« Powrót do artykułu

Deregulacyjne wielkie nic. Prace nad ustawą to bicie głową w mur

Mija rok od ogłoszenia pierwszej listy deregulowanych zawodów, z których część miała być otwarta jeszcze w 2012 r. Prace nad ustawą, zapowiadaną jako wyjęcie pierwszej cegły z muru, przypominają bicie w niego głową.

Deregulacja zawodów

żródło: DGP

Deregulacja zawodów

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (55)

  • mm(2013-03-23 16:58) Zgłoś naruszenie 00

    ciekawe kiedy bedzie ta deregulacja

    Odpowiedz
  • JKa(2013-03-03 11:55) Zgłoś naruszenie 00

    jeszcze jedno pytanie do asesora - krytykuje Pan zeszłoroczny egzamin notarialny... A czy na Pańskim egzaminie notarialnym nie miał Pan przypadkiem do napisania testamentu (TESTAMENTU) niewidomego?
    Podkreślam - testamentu!!! Na kolokwiach mieliśmy 5 razy trudniejsze zadania niż ten słynny egzamin notarialny z roku 2009...

    Odpowiedz
  • asesor(2013-03-01 20:00) Zgłoś naruszenie 00

    do 37
    to polecam Panie Mądraliński lekturę załącznika nr 1 do ustawy deregulacyjnej i zastrzeżenia składane kolejno przez Prezesów poszczególnych Sądów, Prokuratora Generalnego, Krajową Radę Prokuratorów czy Krajową Radę Sądownictwa.

    No ale coż to za eksperci, prawnicy w końcu w ogóle nie znają się na notariacie! Dużo większą wiedzę na temat otwarcia zawodu notariusza ma Stowarzyszenie Syndyków domagające się możliwości ubiegania o powołanie na stanowisko notariusza dla syndyków czy też LEWIATAN (choć i oni zgłaszają zastrzeżenia).

    Poza tym wykazujesz się kompletną nieznajomością realiów wykonywania zawodu notariusza powołując nic nie mówiącą statystykę "notariusza/liczbę mieszkańców", zapominając o czymś takim jak stopień zamożności społeczeństwa, liczbę przedsiębiorców na danym terenie (zwłaszcza spółek) etc.

    Czy ktoś dziś czeka na rejenta czy to rejent czeka na klienta? Jeżeli gdzieś czeka się na umowę dłużej niż tydzień (tyle czeka się z wizytą do dobrego fryzjera czy kosmetyczki) to napiszcie, chętnie się tam otworzę:)

    Odpowiedz
  • vide 27(2013-03-01 12:29) Zgłoś naruszenie 00

    O proszę, widać łaska nieuków na pstrym koniu jeździ! Już zaczynają pluć na Gowina (bo jest na wylocie) i podlizywać się Szejnfeldowi i Tuskowi! Wszystko zrobimy, byle by dostać tytuł zawodowy na krzywy ryj !

    Odpowiedz
  • Janek(2013-03-01 12:47) Zgłoś naruszenie 00

    Spór o wielkie... NIC.
    Kiedy politycy wreszcie zrozumieją, że nie jest problem "przyznawanie tytułów zawodowych", ale prawo klientów do swobodnego wyboru usługodawcy (zarówno z "tytułem zawodowym", jak i bez "tytułu zawodowego"). Polecam w tej kwestii Deregulacja Blog.

    Odpowiedz
  • prawnik(2013-03-01 12:48) Zgłoś naruszenie 00

    Cała sprawa rozbija się o owczy pęd tzw. młodych wilczków do kariery.
    Byle dowalić starym i ich wyrżnąć.
    Najlepiej drogą na skróty. Jak trzeba powoli piąć się po szczeblach kariery to ich nie ma. Uważam, że jak ktoś chce i jest zdolny to sobie obecnie poradzi i to bez problemów. No ale do tego trzeba trochę pracy włożyć, języków się nauczyć itp. a to dla panów prawników młodych wilczków już za dużo...

    Odpowiedz
  • zlot(2013-03-02 15:31) Zgłoś naruszenie 00

    Każdemu wszystko się należy! Ten system panował już wcześniej i był lekko mówiąc niedoskonały. W. Churchill dobrze powiedział, że "demokracja to najgorszy ustrój, ale nie wymyślono jeszcze lepszego". W demokracji, żeby coś mieć, trzeba na to zapracować. Znosząc asesurę, złamie się podstawową zasadę doboru naturalnego, a zatym i darwinizmu, co doprowadzi do likwidacji zawodu notariusza. Tak na marginesie, może zwolennicy zniesienia asesury pójdą o krok dalej i zaczną lobbować hasła, likwidacji aplikacji notarialnej, za przykładem USA, i wprowadznenia kursu korespondencyjnego na notariusza, wówczas każdy będzie mógł być notariuszem.

    Odpowiedz
  • obywatel(2013-03-01 22:52) Zgłoś naruszenie 00

    A co się dziwić. Tuskowi i jego ministrom i ministrze nic nie wychodzi.
    Ta partyjka za co się weźmie to tylko spie... przy

    Odpowiedz
  • Puste obietnice Platformy i Tuska(2013-03-01 13:19) Zgłoś naruszenie 00

    Przecież deregulacja to kolejne zagranie pod publiczkę i puste obietnice. Tylko naiwny wierzy, że PO jest w stanie zaszkodzić takim np. rejentom. Zresztą notariusze to taki papierek lakmusowy tej całej deregulacji. Jeśli PO nie jest w stanie otworzyć tego zawodu dla młodych prawników (np. poprzez likwidację asesury), to znaczy, że jest to partia pustych obietnic i sloganów.

    Odpowiedz
  • wstrzasniety(2013-03-01 13:20) Zgłoś naruszenie 00

    cos takiego to tylko w Polsce gdzie mozna pobic klientke do nieprzytomnosci ito na ulicy przed kancelaria tak zrobil mec Slawomir Maciejewski na Nowym Rynku 5 zaraz sprzedal dom zeby nic nie placic a sam zamknal sie w psychiatryku udawal niepoczytalnego bo to najlepszy sposob zeby nie isc siedziec po wykluczeniu z zespolu adwokackiego przeniusl sie na Zamoyskiego i tam dalej kreci wariat zboczeniec i psychopata bedzie dalej rozwalac klientkom nosy ? za takie cos w kazdym innm kraju wywalony z palestry ale nie w Polsce to ta kobieta nekana przez wariata i straszona musiala wyprowadzic sie z Bydgoszczy bo klientka nie moze byc za madra powinna dac sie doic z kasy w Bydgoszczy wariaci to norma

    Odpowiedz
  • Marek(2013-03-01 13:26) Zgłoś naruszenie 00

    Jak wiadomo,że jak premier chciał przeforsować reformę emerytalną to przeszła a jak nie chce deregulacji to niestety nie wchodzi w życie.A kogo to obchodzi,ze jest bieda,bezrobocie brak pracy Ale kto jej nie ma to nie ma a nadotek Vip ma nagrody a bezrobotny ubezpieczenie,że jak upadnie na ulicy to udzielą pomocy bezpłatnie taki jest przywilei,złodzieje kradna bo z czego mają życ jak nikogo nic nie obchodzi,wiemy że nie jest to wina ministra GOWINA

    Odpowiedz
  • Krzysztof(2013-03-01 13:27) Zgłoś naruszenie 00

    Do 24. Przywołując czasy PRL-u i tłumąc, jak to w PRL-u ciężko było zostać notariuszem, ośmieszasz się stary notariuszu totalnie, jak totalitarny był tamten system.
    Po pierwsze, wtedy była selekcja ze względu na ideowość i zaangażowanie.
    A po drugie, po co zwykłym ludziom w tamtych czasach byli notariusze, jak nie było własności i nie było do czego pisać aktów. Dlatego wystarczał jeden, dobrze zorientowany ideowo notariusz na całe miasto.

    Odpowiedz
  • I kropka(2013-03-03 10:35) Zgłoś naruszenie 00

    Dopóki będą rządzić historycy, dopóty będzie taki burdel.

    Odpowiedz
  • JKa(2013-03-03 11:47) Zgłoś naruszenie 00

    drogi asesorze,
    Pisząc, że 1/3 notariuszy nie odbyła aplikacji, asesury itd. miałem na myśli to, że 1/3 obecnego notariatu to osoby, które wcześniej wykonywały inny zawód prawniczy i często zaczynając działalność notarialną miały o tym zawodzie mniejsze pojęcie niż aplikant po miesiącu pracy w kancelarii.
    Wobec powyższego - czy świat się zawalił?

    Odpowiedz
  • Zenek-sympatyk(2013-03-01 12:14) Zgłoś naruszenie 00

    Słusznie,,Ted" to MS Gowin deklarował otwarcie zawodów prawniczych a
    przekazał szkolenie,egzaminowanie i udział w Komisji Odwoławczej Przy MS
    korporacji notarialnej .Warto zapytać jaką rolę pełnią sędziowie? Wynik tej
    bezmyślności to 86% aplikantów z Podkarpacia nie zdało egzaminu w
    Krakowie.Dlaczego MS Gowin nie wyciągnął wniosków dyscyplinarnych i
    karnych wobec winnych? Dlaczego notariusze pobierający wynagrodzenie
    za tzw. szkolenie nadal prowadzą Kancelarie? Dlaczego korporacja nie
    zwróciła aplikantom poniesionych kosztów? To MS Gowin zniszczył Sądy Rejonowe,tego nie uczyniły nawet elementy wrogie. To MS Gowin
    zamroził płace sądownictwa pod pretekstem kryzysu co było kłamstwem
    wobec rozdawnictwa nagród w niespotykanej wysokości przez p. Kopacz, Borusewicza,Kancelarie Prezydenta, Premiera i innych. To MS Gowin wydał miliony złotych na zakup budynku Sądu w Gdańsku , czym zajmuje się CBA. To MS Gowin ośmieszył publicznie Pana Premiera,Rząd i PO. To MS Gowin ponosi odpowiedzialność za rażący spadek poparcia Pana Premiera i PO. Co kombinuje MS Gowin? Czas wyrzucić, rozliczyć i surowo ukarać.Bardzo dobrze że Przewodniczącym jest Pan Adam Szejnfeld ponieważ to jeden z mądrzejszych ludzi w tym kraju i nie ulega wpływom korporacji. Życzę odważnych decyzji Panie Premierze.

    Odpowiedz
  • Bert(2013-03-03 16:31) Zgłoś naruszenie 00

    Od początku było jasne, że ta cała deregulacja to zagranie czysto propagandowe żeby podnieść słupki - i tyle. Dlatego frontmenem tej farsy PO zrobiło Gowina, który po śmierci nieodżałowanego Leslie Nielsena mógłby śmiało grać w kolejnych burleskowych komediach typu "Naga broń 3 i 1/2". Teraz numer się spalił, a komediant musi odejść.

    Odpowiedz
  • VON(2013-03-03 18:42) Zgłoś naruszenie 00

    Tusku i społko,jeżeli myslicie,ze przeciagniecie to wyborów i deregulacje wprowadzicie tuż przed i wygracie dzieki temu,to zmyła.Blokowanie,ogłupianie i manipulacja wyjdzie wam bokiem.Ponad rok idzie kasa na projekt ustawy,na komisje i inne bzdety,a co trzeci człowiek jest bezrobotny.ZAPLACICIE.

    Odpowiedz
  • Ktoś(2013-03-04 07:56) Zgłoś naruszenie 00

    Po deregulacji i zniesieniu niesprawiedliwej asesury pospadają co poniektórym rejentom piórka i zejdzie z nich powietrze:) Nie będą już tacy dumni i może nawet zaczną szanować innych ludzi.

    Odpowiedz
  • Xenomorph(2013-03-04 11:00) Zgłoś naruszenie 00

    43: "zlot" (2013-03-02 15:31) - o doborze naturalnym mozna by mowic tylko wtedy, gdyby dostep do zawodu blokowany byl osobom nie posiadajacym wystarczajaco wysokich kwalifikacji, podczas gdy prawda jest taka, ze mamy do czynienia z klikami opartymi o powiazania rodzinne i kolezenskie. Mniemanie, ze przynaleznosc do rodziny np. prawnikow albo lekarzy powoduje, ze dziecko tez bedzie dobrym prawnikiem lub lekarzem (cechy nabyte) to nie darwinizm tylko lamarckizm.

    Odpowiedz
  • zlot(2013-03-04 12:55) Zgłoś naruszenie 00

    Tak jak zaznaczyłem w ostanim zdaniu postu: "nie znaczy to, że notariuszami powinni być jedynie dzieci notariuszy". W mojej ocenie, dziecko notariusza, co do zasady będzie lepszym notariuszem, niż dziecko np. górnika, z tego powodu, że czerpie wiedzę od swoich rodziców. Taki prosty przykład:
    Mój dziadek ma fabrykę zabawek. Dziadek mojego kolegi nie ma farbyki zabawek. Ja chcę mieć fabrykę zabawek i mój kolega chce mieć fabrykę zabawek. Na marginesie należy zaznaczyć, że decyzję o tym kto będzie mieć fabrykę podejmóją znajomi mojego dziadka, którzy również mają fabrykę. Komu będzie łatwiej osiągnąć cel? Mi, jeżeli od dziecka obracałem się w przemyśle zabawkarskim i mam zapewnione całe zaplecze logistyczne, czy mój kolega, który jedynie bawił się zabawkami i zostało mu ich kilka z dziećiństwa. Odpowiedź jest prosta, oczywiście mój kolega może zająć sie sprowadzaniem tanich zabawek z Chin.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!