« Powrót do artykułu

Szokujące dane z raportu Oxfam o nierównościach: 2,1 tys. miliarderów jest bogatszych niż 4,6 mld ludzi na świecie

Międzynarodowa organizacja humanitarna Oxfam alarmuje: nierówności społeczne pogłębiają się w zastraszającym tempie. 1 proc. najbogatszych ludzi na świecie dysponuje majątkiem przewyższającym ponad dwukrotnie bogactwo reszty ludzkości łącznie. Oxfam wezwał rządy do przyjęcia „polityki niszczenia nierówności”.

Nierówności majątkowe

żródło: ShutterStock

Nierówności majątkowe

statystyki

Komentarze (29)

  • sid(2020-01-21 01:22) Zgłoś naruszenie 448

    po czarnym czwartek 1929 Roosevelt dzięki keynesizm wyprowadził kapitalizm na prosta,po wojnie ludzie się bogacili kapitalizm funkcjonował dla wszystkich,lecz na początku lat 70tych bogaci chcieli zostać mega bogaci kosztem klasy średniej i za pomocą Chicagowska szkoła ekonomii np Milton Friedman George Stigler.zaczeli na żywym organizmie wdrażać swoje pomysły monopolizacji rynku w rekach elit np finansjery,najpierw eksperyment zapoczątkowano w Chile podczas junta Pinocheta i Argentyna junta Videla;a potem mniej drastycznie w świecie zachodnim,od Nixon drukuje się kasę na maksa bez pokrycia,dług publiczny rośnie,rośnie rozwarstwienie,95% światowego kapitało jest w rekach kilku procent,teraz 99% ma 1%klasa średnia ubożeje żyjąc na coraz większych kredytach musi pracować więcej i ciężej żeby elity mogły zarabiać więcej więcej więcej,dochodzi do tego ze jesteśmy generacja niewolników,nie mamy czasu na życie

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • ryko(2020-01-21 02:48) Zgłoś naruszenie 275

    Kapitał prawie nie jest opodatkowany. Praca jest opodatkowana na kilkadziesiąt procent (PIT + składki). Także kapitał kumuluje się i pomnaża, a praca nie. I potem głupki są zaszokowane (bo Ci mądrzy to tylko udają zdziwienie), że bogaci są jeszcze bogatsi, a reszta musi całe życioe ciężko harować by utrzymać siebie i cały aparat państwowy. I niestety nie będzie inaczej, bo wielki kapitał to prawdziwa władza, która kupuje kogo chce z każdej innej władzy (ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej). A ludzie sprzedajni byli, są i będą... bo przecież nikt nie będzie im ucinał rąk... (poza wielkim kapitałem, który nie wybacza). Jak ktoś ma wątpliwości to niech tylko soie zobaczy co dzieje się jak tylko do władzy dojdzie ktoś spoza establishmentu (jak to stało się w Polsce z PiS czy w USA jest z Trumpem).

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • BHO(2020-01-20 22:13) Zgłoś naruszenie 269

    Wszyscy wymienieni bogacze są zwykłymi pionkami- pracownikami takich rodów jak roqodshiilldd roqkefeler lazqar ( celowo źle napisałem bo forsal blokuje komentarze które zawierają te nazwiska)

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Maly Przedsiębiorca(2020-01-20 22:50) Zgłoś naruszenie 261

    Państwa nie dopuszczają już od wielu lat do upadku i bankurctw koroporacji i zezwalają na monopole, co prowadzi do braku odpowiedzialności managerów. W ten sposób urosła kasta miliarderów.

    Odpowiedz
  • S(2020-01-20 23:08) Zgłoś naruszenie 2216

    Mam nadzieję że dożyję czasów gdy kapitalizm zostanie uznany za zbrodnię przeciwko ludzkości.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Ciekawostki(2020-01-21 04:58) Zgłoś naruszenie 187

    Trzeba będzie znowu gilotyny odkurzyć, jak widać raz na jakiś czas potrzebny jest reset

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • M5an(2020-01-21 11:59) Zgłoś naruszenie 1017

    Oxfam? to tak jakbyście publikowali opinie nt. białej rasy z Instytutu Imienia Adolfa Hitlera. Nierówności nie maja na nic wpływu, bo jeśli ja zarobię 2 miliardy a mój sąsiad 2 złote to niby co takiego złego się stało? Ukradłem komuś? nie. Uprawiałem niewolnictwo? nie. W żaden sposób nie umniejszyłem nic nikomu. Nierówności są tylko wtedy problemem jak są wywołane grabieżą.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Kapitał(2020-01-21 09:54) Zgłoś naruszenie 73

    rockefeler to zlodziej

    Odpowiedz
  • Antey(2020-01-21 19:56) Zgłoś naruszenie 51

    Prawda jest dużo gorsza. Nierówności nie są problemem, są naturalne, podobnie jak ich wzrost przy stałym tempie rozwoju dla wszystkich. Kłopot polega na tym, że teraz coraz więcej firm na świecie NIE TWORZY NOWEJ WARTOŚCI - tylko ZABIERA / AKUMULUJE ISTNIEJĄCĄ. Firmy boją się nawet racjonalnego ryzyka, Państwa zabierają coraz więcej dając coraz mniej w zarezerwowanych dla siebie usługach. Siła nabywcza klasy średniej NOMINALNIE nawet stoi w miejscu, a realnie spada. Coraz wiecej energii/kapitału idzie w tak absurdalne projekty, że szkoda gadać.

    Odpowiedz
  • Dżony Łokier(2020-01-21 18:42) Zgłoś naruszenie 44

    Poznasz mściwych komuszków po tym, że skupiają się na wskaźnikach nierówności, a nie na poziomie rzeczywistej biedy ludzi na dole piramidy dochodów. Po tym odróżnisz człowieka współczującego od marksisty: tego drugi wcale nie kocha biednych, za to nienawidzi bogatych. Każdy kto kiedykolwiek słyszał o zasadzie Pareto nie będzie "zaszokowany" maksymalizującymi się nierównościami. To prawo obowiązujące we wszystkich systemach dynamicznych, tak uniwersalne, że nie dotyczy nawet tylko organizmów żywych. Faktycznie, w dojrzałym kapitalizmie bogaci bogacą się najszybciej, ale w odróżnieniu od innych systemów, biedni też się bogacą, tyle że wolniej niż bogaci i, olaboga, nierówność się powiększa! W życiu społecznym zasada Pareto istnieje dosłownie wszędzie. Na świecie istnieją miliony osób tworzących muzykę, świat jednak słucha masowo tylko kilku tysięcy, a tych kilka tysięcy jest w stanie napisać zaledwie kilkaset-kilkadziesiąt utworów, które w danym momencie okupują listy przebojów. Za tę nierówność też się weźcie, towarzysze!

    Odpowiedz
  • egzpert(2020-01-21 13:12) Zgłoś naruszenie 35

    Dziwnym trafem to w krajach kapitalistycznych, a zatem skrajnie "nierównych" jak Hong Kong czy Singapur biednym i średnio zamożnym żyje się o niebo lepiej niż w PL czy i innych komunistycznych bantustanach.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Carloo(2020-01-21 22:37) Zgłoś naruszenie 22

    Dzieje się tak dlatego, że majątek nie przyrasta w postępie liniowym, lecz wykładniczym. Przykładowo mam 50 zł , codziennie zarabiam 5 procent. Na drugi dzień inwestuję va bank, czyli 52,5 itd. przez caly rok. Po 365 dniach mój majątek to niewiarygodne ponad 100 milionów zł. W nastepnym roku więc moje dochody byłyby nieskończone, na świecie zabrakłoby po prostu pieniędzy, abym mógł zarabiać. Dlaczego więc dorabiają się tylko bogacze? Bo krzywa wzrostu bogactwa układa się w bardzo długim czasie przebiega nisko, by potem w krótkim czasie wystrzelić ku nieskończoności. Oznacza to, że biednemu zabraknie życia aby osiągnąć poziom majątku, który pozwoli osiągnąć krzywej odpowiedni, stromy kierunek. I tu tkwi kłamstwo elit, że najważniejsze jest prawo własności. Zadaniem polityków, wybranych przez społeczeństwa, powinno być łagodzenie negatywnych skutków ww. zjawiska, nie zaś kumanie się z miliarderami. W przeciwnym razie może dojść do tego, iż jedna osoba będzie włascicielem majątku całej ludzkości

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Wow!...(2020-01-21 15:01) Zgłoś naruszenie 20

    ...same "nowości" i "odkrycia" na miarę Nobla 😒

    Odpowiedz
  • lopez(2020-01-22 11:32) Zgłoś naruszenie 11

    Pomnażanie kapitału nie polega na drukowaniu pieniędzy, lecz zawłaszczaniu dostępnego kapitału. Im więcej gromadzą go bogacze tym mniej ma go reszta. Przy tym bogacze nie pracują z pracy, ale z kapitału. Czas zmienić proporcje i niech bogacze wezmą się do roboty.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!