« Powrót do artykułu

Kopcińska: W przyszłym roku fundusz wynagrodzeń dla samej budżetówki wzrośnie o ok. 2,4 mld zł

W 2019 r. fundusz wynagrodzeń dla samej budżetówki wzrośnie o ok. 2,4 mld zł - mówi PAP rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska. Wskazuje, że są grupy zawodowe, których wynagrodzenia wynikają z odrębnych ustaw albo zobowiązań, jak nauczyciele, dla których w budżecie zabezpieczono dodatkowo 1,8 mld zł.

Joanna Kopcińska

autor: Leszek Szymańskiżródło: PAP

Joanna Kopcińska

statystyki

Komentarze (8)

  • spec(2018-08-24 19:40) Zgłoś naruszenie 80

    czekamy na komentarz Solidarnościowca Piotra Dudy

    Odpowiedz
  • agnieszko(2018-08-24 08:03) Zgłoś naruszenie 60

    Powinna być rekompensata za zamrożone płace. Tak było też za czasów urzędów rejonowych. Było zamrozenie płac ale później wszyscy dostali rekompensatę. I to jest fair.

    Odpowiedz
  • Bla bla bla(2018-08-23 14:39) Zgłoś naruszenie 60

    Znowu pieniądze będą tylko dla dyrektorów dobrej zmiany i pisanek!

    Odpowiedz
  • Maciek(2018-08-23 16:09) Zgłoś naruszenie 50

    No powiedzmy, że dostanę 5%. 2300 brutto x 5% = 115zł brutto. No kur..a szok!

    Odpowiedz
  • urzędnik(2018-08-24 10:26) Zgłoś naruszenie 20

    W służbie cywilnej nie było podwyżek od dawna, nie rozumiem skąd te przekłamania w artykule. "Propozycja rządu Mateusza Morawieckiego w projekcie budżetu na 2019 rok zakłada podwyżki w sferze budżetowej, które, zwłaszcza na tle tego, co działo się w latach rządów naszych poprzedników, będą znaczące. W przyszłym roku fundusz wynagrodzeń dla samej budżetówki wzrośnie o ok. 2,4 mld zł" - przekazała Kopcińska. Znaczące? Dobrze rozumiem, że prognozowane podwyżki dla służby cywilnej w wysokości ok. 2,3 proc. to znacząca podwyżka po 10 latach "ciszy" w tym temacie? Tym bardziej, że w tzw. międzyczasie zostały nam odebrane dodatki kontrolne. Pomijam fakt, iż nie wierzę w to, że cokolwiek dla nas zostanie. Ale faktycznie - takie 50-70zł netto może być bardzo znaczące dla zmotywowania pracownika (tak, to sarkazm). Nauczyciele mogą liczyć na 5%, to kolejna dla nich podwyżka, kwota bazowa jest im podnoszona (oczywiście nic do nauczycieli nie mam, niech im się poprawia), a służba cywilna wciąż słyszy - nie teraz. Wygląda na to, że rządzący chcą się pozbyć urzędników z urzędów, no może poza tymi centralnymi, bo im jeszcze w miarę godziwie płacą. Im niżej, tym gorzej. Zapraszam do urzędów szczebla powiatowego, może to komuś otworzy oczy.

    Odpowiedz
  • mm(2018-08-29 21:13) Zgłoś naruszenie 20

    obecny rząd mnie nie zaskoczył swoim pańszczyźnianym stosunkiem do "dołów" urzędniczych, które de facto robią całą robotę za lansujących się w mediach polityków. "my wydaliśmy", "my skontrolowaliśmy", "my ustaliliśmy", "my sprawdziliśmy". guzik zrobiliście. zrobiły to osoby, których wartość pracy wyceniacie na mniej niż pracę pracownika w dyskontach. efekty widać gołym okiem: mosty są w fatalnym stanie, mafie śmieciowe podrzucają obywatelom śmieci gdzie popadnie, a suweren może spalać do atmosfery najgorszy syf, bo nikt mu nic nie zrobi. w budżetówce zostały już tylko młode matki, których dzieci często chorują, osoby przed emeryturą. pozostała cześć to osoby, których poziom merytoryczny wyklucza pracę na wolnym rynku. dlatego jest jak jest, nikt "za miskę ryżu" nie wysili się by zrobić więcej niż standardowe czynności. tanie państwo.

    Odpowiedz
  • edek(2018-08-28 06:38) Zgłoś naruszenie 10

    Jaki **** wzrost jak tyle samo wyniesie inflacja ?

    Odpowiedz
  • xyz(2018-08-23 15:44) Zgłoś naruszenie 10

    Dlaczego są usuwane niepochlebne dla władzy komentarze jak mój sprzed 10 minut.Cenzura wraca

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!