Autopromocja

Suchodolska: Szanujcie policję, bo możecie mieć gorszą

27 listopada 2012

Masowa ucieczka policjantów na zwolnienia lekarskie w przededniu odebrania im „setki”, czyli pełnopłatnego chorobowego, dobrze świadczy o sprycie funkcjonariuszy. I już samo to zbija sens głupich dowcipasów typu „ilu policjantów potrzebnych jest do wkręcenia żarówki”, choć niestety przerzuca ich ciężar w stronę policyjnych dowódców oraz polityków. Bo to im zawdzięczamy panujący w policji bałagan i coraz to wybuchające awantury.

Policja jest od tego, „żeby stać na straży”. A państwo powinno stanąć na głowie, aby ułatwić funkcjonariuszom pracę. Ale brakuje mu wyobraźni i instynktu samozachowawczego.

Wróćmy do zwolnień lekarskich oraz, znajdującego się w tych samych założeniach ustawowych, planu odebrania dodatku emerytalnego za utratę zdrowia powstałą podczas służby. Minister finansów szuka „rezerw”, więc można założyć, że pomysł przejdzie. Już teraz policjanci siedzą z kalkulatorami i przygotowują raporty o zwolnienie ze służby. Tak się dzieje przy wszystkich ruchach wokół tej formacji, a rusza się nieustannie – o reformie służb mundurowych na poważnie dyskutuje się od 2008 r., wprowadzając panikę wśród co starszych, a więc bardziej doświadczonych. Jak śpiewaczka w operze zbyt długo i zbyt fałszywie zawodzi „umieram, umieram” , co najwyżej wygoni z sali zniecierpliwioną publiczność. Tutaj skutki są poważniejsze, bo nie każdy wakat jest łatwy (i tani) do zapełnienia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.