Wymarzona praca w samorządzie: awans dla wszystkich pierwszego dnia pracy

autor: Artur Radwan02.11.2012, 06:48; Aktualizacja: 02.11.2012, 07:41
Praca

Pracaźródło: ShutterStock

Nie masz doświadczenia, ale marzysz o awansie? Postaraj się o etat w samorządzie. Tam rozdają jedne z najwyższych stanowisk urzędniczych już pierwszego dnia pracy. Tylko o rozwoju zawodowym zapomnij, bo jako inspektor będziesz pracować praktycznie do końca kariery.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (29)

  • zawiedziony(2013-03-14 11:12) Zgłoś naruszenie 00

    mam bardzo wysokie kwalifikacje i jestem po dwóch kierunkach studiów, od lat wykonuję odpowiedzialną pracę i od 10 lat jestem cały czas podispektorem. Nie ma jasnych kryteriów jak awansować, wszystko to widzimisię ludzi, którzy w urzędach pracują ponad 20 lat i boją się ludzi młodych i wykształconych. Czas stąd jednak uciekać, a szkoda...

    Odpowiedz
  • Jola(2012-11-05 09:01) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowni Państwo. Artykulik jak artykulik - nic szczególnego. Trwa dalej bicie "chopca do bicia" - urzędasó. Ale rozrost biurokracji to powodują nasze kochane rządy i ustawodwca (sejm i senat). Tworzy się setki przepisów niczemu nie służacych wymuszających jakieś zadania do realizacji, a powodujących wzrost administracji. I póki nic się w tym temaci nie zmieni, można napisać tysiące takich artykulików i to nic nie pomoże. Przykład ( wspomniana w komentarzach pomoc społeczna)
    Art. 110 ust. 11. ustawy o pomocy spolecznej mówi: " Ośrodek pomocy społecznej zatrudnia pracowników socjalnych proporcjonalnie do liczby ludności gminy w stosunku jeden pracownik socjalny na 2 tys. mieszkańców, nie mniej jednak niż trzech pracowników"
    Pracownik socjalny to również urzędnik. Do tego dochodzi obowiązkowo KIEROWNIK I KSIĘGOWA.
    WIĘC SOBIE POLICZCIE LUDKI ILE WINNO BYĆ W WASZYCH GMINACH PRACOWNIKÓW GOPSU.
    W mojej gminie (5500 mieszkańców) jest 2 pracowników + kierownik. Ale co kontrola to zarzut z Urzędu Wojewódzkiego - zbyt mała ilość zatrudnionych pracowników. Z punktu przepisów - trafnie, ale czy logicznie do potrzeb?
    I CO PAŃSTWO O TYM SĄDZICIE

    Odpowiedz
  • uchachany(2012-11-05 08:00) Zgłoś naruszenie 00

    @5 Tak jak piszesz, to jest zgodnie z odpowiednimi ustawami.
    Rzeczywistość często bywa zgoła inna. Dla przykładu w zakładzie pracy, w którym pracuję, pewna osoba została awansowana na stanowisko urzędnicze, do objęcia którego były wymagane studia wyższe o odpowiednim kierunku, tylko dlatego, że "perfekcyjnie ukończyła pierwszy rok studiów".
    Ale kto się tym przejmuje, jak taki kierownik czy dyrektor jest kryty przez lokalne układy polityczne.

    Odpowiedz
  • ekspodatnik(2012-11-04 09:09) Zgłoś naruszenie 00

    A ja spokojnie czekam az polskie panstewko zbankrutuje i nie bedzie na wypłaty dla 2 milionow urzedniczych świń..

    Odpowiedz
  • Elżbieta(2012-11-03 22:21) Zgłoś naruszenie 00

    22: Jaromir z IP: 88.156.60.* (2012-11-03 09:35)

    Do: 17 nieurzędnik z IP: 31.41.232.*
    Mama dała pewnie mu takie przyśpieszenie, że mózg się spłaszczył (może jednak go nie posiadał skoro mama musiała zadziałać). I jaki pożytek z niego ma lokalne społeczeństwo?

    DO: WSZYSTKICH
    Teraz przykład mojego miasta (małe powiatowe):
    Miasto Maywood w Kalifornii liczy 30.000 mieszkańców, a urząd miejski ZATRUDNIAŁ 42 urzędników. ZWOLNIŁ WSZYSTKICH, ponieważ było ZA DROGO! Na 1 urzędnika przypadało tam ponad 714 mieszkańców. Dla porównania moja gmina i miasto liczy prawie 23.000 mieszkańców, natomiast urzędników w ratuszu jest 56 (wraz ze strażnikami miejskimi), chociaż myślę, że po przyjęciu niedawno kilku osób liczba ta dobija 60, a powinno ich być PONIŻEJ 30 abyśmy nie splajtowali jak Maywood, a 1 urzędnik obsługuje TYLKO ok. 400 mieszkańców. Porównajmy: 714 mieszkańców na 1 urzędnika - ZA DROGO i to w kraju, którego bogactwo nie jest kwestionowane. W urzędzie naszego miasta 400, a jeszcze urzędnicy uważają, że za dużo pracują i za mało zarabiają, ale miasto NIE PLAJTUJE!
    W Nowym Jorku (1213 km2 i 18,2 mln mieszkańców) wystarcza 52 radnych, ale Warszawa (517 km2 i 3,1 mln mieszkańców) jest przecież bez porównania „większa” i musi mieć 700 radnych!
    I który kraj jest bogatszy? Polska czy USA? Odpowiedź prosta – nas stać na więcej – HULAJ DUSZA!

    Parę ładnych lat temu m.in. w gops-ach w uzgodnieniu z urzędami pracy poszukiwałem pracowników. W pokoju było 4 urzędniczki gops, gdy przyszła kobieta z prośbą o jakiś zasiłek. I co usłyszała? "W tym roku mamy BARDZO MAŁO pieniędzy na pomoc dla biednych. Wystarczy zaledwie po 20 zł na miesiąc na rodzinę." I co gmina zrobiła? NIC! Zamiast zwolnić 3 z 4 pracownic i zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć dla rzeczywiście potrzebujących, to ograniczyła... pomoc, a więc te pracownice nie miały, co robić, ale pieniądze BRAŁY! Oto urzędasowa "POMOC DLA POTRZEBUJĄCYCH"!
    Pozdrawiam!

    Elżbieta do Jaromira

    Takie rozwiązania wiele, wiele lat temu proponował Donald Tusk. Mówił o "klasie próżniaczej" i co? Zmieniło się? Są dwie grupy administracja i radni - posłowie - senatorowie. Zarówno jedną i drugą grupę można ograniczyć liczbowo. Częściowo już to kiedyś zrobiono (radni), ale to wszystko mało, mało, mało... Dobrze by było, żeby radny obejmujący zdobyty dopiero co mandat z mocy prawa obejmował kierownicze stanowisko w administracji i wykonywał to, co wymyślił (ustanowił) i przy okazji naprawiał, to co w jego ocenie jest zepsute i poprawiał to, co krytykował kandydując na radnego. Wierzcie mi - to jest możliwe. Wymaga zmian wielu aktów prawnych, ale ile byśmy zaoszczędzili pieniędzy na dietach i pensjach w administracji. Ech... Marzenia...

    Odpowiedz
  • zawiedziony(2012-11-03 21:09) Zgłoś naruszenie 00

    ja jako pracownik robót interwencyjnych zarabiam 1230 zl na rękę - od 2007r brak podwyżek i niestety o pracy na stały etat mozna pomażyć
    ( brak koneksji politycznych ). Na tych robotach pracuję juz 5 lat i nic nie słychać o etacie, no i po co to przecie darmowa siła robocza , zrobia to samo co etatowcy tylko mniej im zaplacą. Owszem podwyżki ( nagrody ) dostają ale tylko kierownicy . Tak jest w Łodzi.

    Odpowiedz
  • nadja(2012-11-03 12:55) Zgłoś naruszenie 50

    Pracuję w samorządzie od 10 lat,zostałam zatrudniona na stanowisku poinspektora (był to wtedy najniższy szczebel) i tak jest do dziś. Jestem po studiach dziennych,robię podyplomówki,szkolę się i co z tego mam? Guzik z pentelką. Dzięki jedynej w mojej karierze podwyżce w 2008 r. dzis mam na rękę 1600 zł. Podwyżki dostaną kierownicy, naczelnicy i specjaliści oraz lizipupki, ja do żadnej z tej grupy nie należę. Dlaczego autor artykułu nie zrobi większego rozeznania np. wśród gmin województw ościennych.

    Odpowiedz
  • Jaromir(2012-11-03 09:35) Zgłoś naruszenie 00

    Do: 17 nieurzędnik z IP: 31.41.232.*
    Mama dała pewnie mu takie przyśpieszenie, że mózg się spłaszczył (może jednak go nie posiadał skoro mama musiała zadziałać). I jaki pożytek z niego ma lokalne społeczeństwo?

    DO: WSZYSTKICH
    Teraz przykład mojego miasta (małe powiatowe):
    Miasto Maywood w Kalifornii liczy 30.000 mieszkańców, a urząd miejski ZATRUDNIAŁ 42 urzędników. ZWOLNIŁ WSZYSTKICH, ponieważ było ZA DROGO! Na 1 urzędnika przypadało tam ponad 714 mieszkańców. Dla porównania moja gmina i miasto liczy prawie 23.000 mieszkańców, natomiast urzędników w ratuszu jest 56 (wraz ze strażnikami miejskimi), chociaż myślę, że po przyjęciu niedawno kilku osób liczba ta dobija 60, a powinno ich być PONIŻEJ 30 abyśmy nie splajtowali jak Maywood, a 1 urzędnik obsługuje TYLKO ok. 400 mieszkańców. Porównajmy: 714 mieszkańców na 1 urzędnika - ZA DROGO i to w kraju, którego bogactwo nie jest kwestionowane. W urzędzie naszego miasta 400, a jeszcze urzędnicy uważają, że za dużo pracują i za mało zarabiają, ale miasto NIE PLAJTUJE!
    W Nowym Jorku (1213 km2 i 18,2 mln mieszkańców) wystarcza 52 radnych, ale Warszawa (517 km2 i 3,1 mln mieszkańców) jest przecież bez porównania „większa” i musi mieć 700 radnych!
    I który kraj jest bogatszy? Polska czy USA? Odpowiedź prosta – nas stać na więcej – HULAJ DUSZA!

    Parę ładnych lat temu m.in. w gops-ach w uzgodnieniu z urzędami pracy poszukiwałem pracowników. W pokoju było 4 urzędniczki gops, gdy przyszła kobieta z prośbą o jakiś zasiłek. I co usłyszała? "W tym roku mamy BARDZO MAŁO pieniędzy na pomoc dla biednych. Wystarczy zaledwie po 20 zł na miesiąc na rodzinę." I co gmina zrobiła? NIC! Zamiast zwolnić 3 z 4 pracownic i zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć dla rzeczywiście potrzebujących, to ograniczyła... pomoc, a więc te pracownice nie miały, co robić, ale pieniądze BRAŁY! Oto urzędasowa "POMOC DLA POTRZEBUJĄCYCH"!
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  • do POPIS owca(2012-11-03 08:36) Zgłoś naruszenie 20

    Pozwoli szanowny POPIS-owiec,ze go zacytuje: " Ile trzeba dac łapowki,zeby się tam dostac? Jak nie masz 26 lat jesteś po studiach, podaj ojca o limenty, bedziesz mial na wejście. Starosta nie bierze ma od tego sekretarza". Artykuł powyzszy mówi o Urzędzie Miasta W Opocznie, A TY PISZESZ O STAROSTWIEW KTÓRYM RZĄDZI PIS. CZYLI NA POCZĄTKU PYTASZ "ILE KASY TRZEBA DAĆ ABY TAM..." ( W DOMYSLE -DO URZĘDU MIASTA SIE DOSTAĆ, A POTEM PISZEZ O STAROSTWIE -O KTÓRYM W ARTYKULE NIE MA ANI SŁOWA). Z drugiej strony, moim zdaniem, nie każdy musi być mistrzem pióra ( lub klawiatury). Poza tym uważam,że slowwo POPISowiec nawiązuje celowo do nowej koalicji w Radzie miasta-POPIS, mającej ostanio większosć w Radzie Miasta-przeciwnej Burmistrzowi i 2 Wice Burmistrzom. Poza tym artykuł pokazuje według mnie-jak duże nacycenie specjalistami i kierownikami istnieje w Urzędzie, w związku z czym drugi Wiceburmistrz jest jak konieczny. Ktoś przeciez musi nadzorowac i prace tej rzeszy specjalistów, nadzorować inwestycje i projekty unijne, reprezentować miasto i gminę na zewnatrz, itp. Cała masa trudnych zadań- wktórym podołać mogą jedynie specjaliści, a jak widać tylko tacy są zatrudnieni.

    Odpowiedz
  • filologini(2012-11-02 21:20) Zgłoś naruszenie 00

    Hahaha! Coś tu nie gra? Podobno tylko to, co piszą o nauczycielach jest prawdą...

    Odpowiedz
  • matka i serce syna(2012-11-02 20:16) Zgłoś naruszenie 00

    @18
    O odwołaniach i zażaleniach słyszałeś? Że już nie wspomnę o skargach do sądu administracyjnego.

    Odpowiedz
  • jan(2012-11-02 18:26) Zgłoś naruszenie 00

    T o przecież gorzej niż za KOMUNY ale mamy DEMOKRACJĘ.Jak inspektor nie ma dnia, to ci sprawe odwali, a i poskarżyć się nie ma komu, kiedyś to do naczelnika urzędu, a jak poszedł do KOMITETU to z zawalonymi dokumentami na schodach oczekiwali.Piękny kraj, jaki uczciwy i demokratyczny, niczym Wielki Brat zza oceanu.

    Odpowiedz
  • nieurzędnik(2012-11-02 17:48) Zgłoś naruszenie 00

    Ciekawe rzeczy napisał ktoś o ścieżce zawodowej urzędnika. Że zaczyna się od młodszego referenta. I dalej pisze "A jego dalsza kariera po szczeblach stanowisk to: młodszy referent, referent, samodzielny referent, specjalista, podinspektor, inspektor, główny specjalista."

    Ja znam misia, który skończył wyższą szkołę gotowania na gazie, a od razu podinspektorem został. Ale może to dlatego, że jego mamusia pracuje w tym samym urzędzie na wyższym stanowisku. Pewnie dlatego tak mu się ta "kariera" przyspieszyła.

    Odpowiedz
  • Bert(2012-11-02 16:54) Zgłoś naruszenie 00

    Nie tytulatura jest istotna ale kasa która sie z danym stanowiskiem wiąże. A widełki dla każdego stanowiska są baaaaardzo rozległe. W rezultacie zgodnie z przepisami referent może mieć więcej niz specjalista. No i o jakiej tu ścieżce kariery można w ogóle mówić. Wolnaamerykanka w mętnej wodzie. A kto te parametry tak właśnie ustawia. Przecież nie urzędnicy. Niech się Pan cyngiel Radwan łaskawie zwróci w tej sprawie do miłościwie nam panujących POlityków.

    Odpowiedz
  • Monika Z.(2012-11-02 15:24) Zgłoś naruszenie 20

    Wiele prawdy w tym, że urzędnicy powinni zaczynać od najniższych stanowisk. Niestety tak nie jest. Ja pracuję od 35 lat i mam stanowisko inspektora a nowi pracownicy , młodzi niedoświadczeni , mało orientujący się w prawie - wskakują na wejściu na stanowisko kierownicze , a potem przychodzą do mnie po "koleżeńską poradę". Pomagam bo tak wypada, ale nie jest to fajna sprawa. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • KSC(2012-11-02 14:36) Zgłoś naruszenie 00

    A szanowny Pan autor Artur Radwan za słynną niegdyś wpadkę z terminem w tekście o opisach stanowisk w korpusie służby cywilnej to dostał awans czy wprost przeciwnie? Było jakieś sprostowanie (jeśli tak, to chylę czoła za odwagę do przyznania się do błędu) czy nie?

    Odpowiedz
  • o co chodzi w tej ustawie???(2012-11-02 13:16) Zgłoś naruszenie 00

    Taka informacja pojawiła sie dzis na forach-czy ktos moze powiedziec o co chodizi? : ,,Bez względu na reprezentowane przez Was POglądy i zamiary oraz oczywiście dobrą wolę jak mniemam zaraz udowodnię Wam Ponad wszelką wątpliwość jak z uPOdobaniem manipuluje się Wami za płaszczykiem wiadomych emocji, planowo odbierając ostatnie przywileje tzw. demokracji. Nasza - internautów walka z ACTA, to przysłowiowa kaszka z mleczkiem w POrównaniu do właśnie przyjętej przez dosłownie cały Sejm tzw. Ustawy o szczepionkach w której dzięki sprytnej zmianie pojęcia choroby uzyskano prostą możliwość i to z rygorem natychmiastowej wykonalności z użyciem środków przymusu bezpośredniego poddaniu Was bez oczywiście Waszej zgody dowolnym szczepieniom, leczeniu i dowolnie długiej kwarantannie czyli zwyczajnie bez żadnych tam wyroków sądów zamknąć. Nie trzeba być przy tym koniecznie chorym, wystarczy mieć jakikolwiek kontakt np. listowy. Jakby jeszcze tego było mało odpPOwiednie służby otrzymały ad-hock uprawnienia do zdobywania o Was bez żadnej tam zgody sądów absolutnie wszystkich bez wyjątku informacji. Dobre nie, i teraz najlepsza część tej ozdrowieńczej ustawy. Na całej sali sejmowej wszyscy absolutnie byli za, nikt się nie wstrzymał i tylko jedna osoba głosowała przeciw - odwołany z funkcji ministra rolnictwa Marek Sawicki. Za ustawą, która gładko depcze wszystkie najważniejsze konstytucyjne prawa i przywileje obywatelskie jak zwykle bezrozumnie lub z wiadomą premedytacją głosują wszystkie bez wyjątku partie polityczne. Jeśli dalej chcecie na nich głosować to gratuluje Wam rozsądku i dobrego samoPOczucia ... węzykiem, wężykiem

    Odpowiedz
  • Starzyk(2012-11-02 12:56) Zgłoś naruszenie 00

    A nikt jakoś nie wspomina, że Państwa Inspektorostwa nie da się usunąć ze stanowiska z powodów "niekryminalnych"?! Rządy się zmieniają, prezydenci się zmieniają, burmistrzowie nawet się zmieniają, ale Państwo Urzędnictwo są niezmienni - NIEUSUWALNI. Tak sobie to załatwili w przepisach, że urzędniczenie za tzw. "komuny" wygląda przy obecnych przywilejach jak pobyt w obozie koncentracyjnym (dlatego też zgodnie dołaczają do chóru szczekających na "komunę")

    Odpowiedz
  • Elżbieta(2012-11-02 12:03) Zgłoś naruszenie 00

    Zreformujcie administrację, bo jest droga. To nie sarkazm, ale potrzeba. Jeżeli gmina licząca 2 tys. mieszkańców musi realizować zadania takie same jak gminy liczące 20, 30, 50, i 100 tys. mieszkańców, a do tego potrzebny jest przecież URZĄD, to nie lepiej by było łączyć takie małe gminy w taki sposób, by obsługiwały je urzędy skupiające kilka małych gmin? Bodajże w Niemczech tak jest. Z mocy prawa łączy się małe gminy - ale tylko w zakresie obsługi administracyjnej - urzędu. Bo przecież gmina NIE urzędem stoi. Gmina to ludzie i terytorium.

    Odpowiedz
  • nj(2012-11-02 11:43) Zgłoś naruszenie 00

    TYLKO UKLAD nie do konca WYKSZTALCENIE

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane