W ujęciu miesięcznym, przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 7,2 proc. i wyniosło 5 604,25 zł. Natomiast zatrudnienie w przedsiębiorstwach w ujęciu miesięcznym nie zmieniło się (w proc.) i wyniosło 6 396 tys. osób, podano w komunikacie. 

Konsensus rynkowy to 6,1 proc. wzrostu rok do roku w przypadku płac i 2,6 proc. wzrostu rok do roku w przypadku zatrudnienia.

Dane GUS pokazują stagnację zatrudnienia w przedsiębiorstwach - ocenił ekonomista banku Pekao Piotr Piękoś. Ekonomista odnosząc się do danych dotyczących wynagrodzenia, zwrócił uwagę, że są one zbliżone do prognoz (6,1 proc. rdr). "Z jednej strony do wzrostu dynamiki rocznej płac przyczynił się pozytywny efekt kalendarzowy - jeden dzień roboczy więcej niż przed rokiem - i niska baza odniesienia w przypadku przetwórstwa, zaś z drugiej strony wypłata dodatkowych premii w górnictwie (jednorazowa premia w PGG)" - wyjaśnił.

>>> Czytaj też: Przedsiębiorcy zapłacą w tym roku 1431,48 zł składek na ZUS. Takiego wzrostu nie było od 11 lat

Piękoś komentując dane dotyczące zatrudnienia wskazał z kolei, że oznaczają, iż mamy stagnację zatrudnienia w firmach.

"W ujęciu miesięcznym grudzień przyniósł jedynie symboliczny przyrost liczby etatów – o ok. 1 tys., a więc podobnie jak w grudniu przed rokiem. Tak naprawdę już od drugiego kwartału mamy do czynienia ze stagnacją zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw. W średnim terminie oczekujemy stabilizacji liczby etatów stopniowo przechodzącej w umiarkowany trend spadkowy wraz ze słabnącym popytem na pracę" - dodał analityk.

Zdaniem Rafała Beneckiego i Jakuba Rybackiego z ING wzrost płacy minimalnej "podbije dynamikę" w styczniu, potem nastąpi stabilizacja tempa płac, a nawet spadek. "Przestrzeń do podwyżek ogranicza bowiem spowolnienie i regulacyjny skok pensji minimalnej" - ocenili.

Eksperci zaznaczyli, że dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw wzrosła w grudniu z 5,3 proc. do 6,2 proc. rdr, czyli blisko rynkowych prognoz (6,1 proc.). "To wciąż istotnie niższy poziom niż w II kwartale 2019 roku" - podkreślili. Dodali, że dane z ubiegłych miesięcy wskazywały na słabsze wyniki sektora przemysłowego i budownictwa. "Najprawdopodobniej ta tendencja utrzymała się również w grudniu" - stwierdzili.

"Wysoka podwyżka pensji minimalnej nie może zaburzyć relacji w siatce płac, firmy nie chcą także pozwolić sobie na odnowienie konkurencji płacowej o pracowników, więc planują korekty w górę płac pracowników, których dochody są wyższe od minimalnych" - wyjaśnili. Zaznaczyli jednak, że plany podwyżek płac "są już znacznie skromniejsze". Przestrzeń do wzrostu wynagrodzeń - jak wskazali - "spożytkuje regulacyjne podniesienie płac w styczniu". "Dlatego po skoku tempa wynagrodzeń w styczniu 2020 r. w kolejnych miesiącach dynamika płac ustabilizuje się albo nawet spadnie i średnio wyniesie 7,4 proc. rdr" - napisali.

>>> Czytaj też: Szokujące dane z raportu Oxfam o nierównościach. "Nasze gospodarki napychają kieszenie miliarderów i wielkich firm"

PAP/ISBNews