statystyki

Rodzice nie wagarują od pracy. Jeszcze nie muszą

autor: Patrycja Otto09.04.2019, 07:39; Aktualizacja: 09.04.2019, 08:32
praca, biuro, open space

Pracodawcy nie kryją jednak obaw o to, co będzie się działo jeśli protest się przedłuży. A pojawiają się wyliczenia, że wolnego może potrzebować nawet milion osób. Dlatego wiele firm wdrożyło procedury dokładnego monitoringu absencji.źródło: ShutterStock

Na razie negatywnych skutków strajku nie ma. Ale są obawy, że jeśli protest potrwa dłużej, pracownicy masowo zaczną korzystać ze zwolnień na dzieci.

Firmy na razie nie sygnalizują dezorganizacji pracy z powodu protestu. Mówią raczej o „miłym zaskoczeniu”. Dlaczego? Wiele podmiotów zapowiadało, że podczas strajku nauczycieli pójdą rodzicom na rękę: bez problemu dadzą urlop na żądanie czy opiekę nad dzieckiem. Z tych możliwości pierwszego dnia strajku w szkołach korzystało jednak niewiele osób.

W KGHM na 18 tys. zatrudnionych o wolne na dziecko wystąpiły 23 osoby. – Przewidujemy, że ma to związek z prowadzonym od dziś strajkiem w szkołach, choć tak być nie musi. Dzień wolny od pracy był jednak brany na ostatnią chwilę – tłumaczy Lidia Marcinkowska, dyrektor naczelny ds. komunikacji w KGHM Polska Miedź.

– Większość szkół poinformowała o udziału w strajku z odpowiednim wyprzedzeniem, co umożliwiło pracownikom zorganizowanie opieki nad dziećmi – słyszymy w biurze prasowym PKN Orlen. Koncern przyznaje jednak, że obecna sytuacja to wyzwanie. W związku z koniecznością dochowania procedur bezpieczeństwa na terenach produkcyjnych, elastyczność w udzielaniu nieplanowanych dni wolnych od pracy jest ograniczona. Dotyczy to przede wszystkim pracowników działających w systemie zmianowym.


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (7)

  • Inspektor Pracy(2019-04-09 10:00) Zgłoś naruszenie 164

    .Dzisiaj w pracy rozmawialiśmy w trakcie przerwy śniadaniowej o strajku nauczycieli. Grupa była naprawde wielka i reprezentatywna .Wszyscy pracownicy , starsi i młodsi byli zgodni , żaden nie miał innego zdania., "Najpierw zmusić Ich do pracy przez 42h tygodniowo jak co najmniej my pracujemy ,często z sobotami i świętami na wszystkich zmianach -płacić nadgodziny jeżeli je wykonują-,ale rozliczać potrzebe- to nie muszą być lekcje, niech dyktanda też sprawdzają w szkołach ,Obecność na podstawie listy obecności wejść i wyjść a potem można rozmawiać o Ich godnych placach. Konferencje sympozja ,szkolenia i uprawnienia tak jak u nas.z uzasadnieniem obecności każdego a jak nie jest to potrzebne to do pracy. Nic gorzej ,nic lepiej art 151 KP ze znaczkiem3.., Nauczyciele maja szacunek ale są zbyt rozpuszczeni. Czy matury są potrzebne ,głownie Im --dodatkowy pieniądz. Chcesz studiować i płacić ,Twój uczniu problem.. Przeczytałem oświadczenia. Fakt że to może być hipokryzja. 80 czy 100 tys rocznie to małe zarobki? A mówi się że mają 1,7-2 tys. Oj nieładnie nauczyciele. Wszyscy popierajacy strajk powinni się zrzucić na Ich Podwyżki.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • galicjusz(2019-04-09 11:13) Zgłoś naruszenie 134

    Należy przeprowadzić protesty, marsze przeciwko strajkowi nauczycieli. Tylko ludzie obywatele mogą zmusić nauczycieli, aby przestali szantażować i terroryzować uczczniów, rodziców. Cierpią na tym firmy, które pozbaiwone zostały pracowników lub pracownicy zaniedbują obowiazkli opiekujac się dziećmi w pracy . Koniec tego !!!!!!! Trzeba to przerwać, ten terroryzm, niehc strajkują w innej formie lub w innym okresie !!!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Inspektor Pracy(2019-04-09 09:59) Zgłoś naruszenie 113

    Opinia która sama za siebie mówi...:pisze Ada.:"..Pracowałam kiedyś jako nauczyciel. Wydawało mi się że to bardzo ciężka praca. Wszystkie "panie" w pokoju nauczycielskim też tak uważały i namawiały mnie na zmianę zawodu ("Jesteś jeszcze młoda, uciekaj stąd, tu jest ciężko i mało płacą".) Posłuchałam... ...Skończyłam podyplomowe i trafiłam do sektora przedsiębiorstw prywatnych. Dziennie 8 godzin pracy i ustawy do czytania w domu, PO PRACY. Żadnej opieki socjalnej, żadnych "wczasów pod gruszą", żadnej trzynastki... Goła pensja. Urlop... z wielką ła ską a najlepiej chodzić do pracy, ale wpisać że był urlop... Żadna z tych osób, które namawiały mnie na zmianę zawodu nie znała innej pracy... Wiele z nich trafiło do szkolnictwa, bo coś im w życiu nie wyszło. Pracują bez pasji i bez zaangażowania. Tylko nieliczni powinni dostać podwyżkę. --Ada

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane