Co wie o tobie Google?

Stwierdzenie „prywatność w internecie” brzmi dziś jak oksymoron. Sami zresztą coraz częściej świadomie wyzbywamy się swojej prywatności – np. poprzez zbytnią wylewność na portalach społecznościowych. Sieć stała się więc jednym wielkim bankiem informacji na temat jej użytkowników. Jednak chyba nikt nie wie o nas tyle, co popularny „wujek Google”.

  • <b>Historia wyszukiwania</b>
<br><br>
Internetowy gigant z Mountain View zaczynał jako wyszukiwarka internetowa (teraz wachlarz usług jest 
znacznie większy), więc nikogo nie powinien dziwić fakt, że Google kolekcjonuje informacje o tym czego poszukujemy w internecie, a następnie całkiem nieźle na tym zarabia. Jak? Poprzez prezentowanie reklam dostosowanych do naszych poszukiwań.
<br><br>
<b>Ciekawostka:</b> Jeśli korzystamy z wyszukiwarki, będąc zalogowanym na konto Google, to ślady naszych działań są zapisywane w historii wyszukiwania. Wchodząc na stronę google.com/history możemy się dowiedzieć, czego poszukiwaliśmy 2-3 lata temu.
  • <b>Odwiedzane strony</b>
<br><br>
„Wujek Google” doskonale wie, jakie strony odwiedzamy i ile czasu na nich spędzamy. Aż 57 proc. spośród 10 tysięcy najpopularniejszych serwisów internetowych na świecie korzysta z narzędzia Google Analytics, które umożliwiają szczegółową analizę profili użytkowników. Oczywiście z danych tych korzystają zarówno administratorzy tych stron, jak i gigant z Mountain View. Jeśli do przeglądania sieci wykorzystujemy przeglądarkę Google Chrome, wówczas jeszcze bardziej powiększamy „bank wiedzy” Google’a na nasz temat – m.in. dzięki słynnym ciasteczkom (cookies).
<br><br>
<b>Ciekawostka:</b> Tylko w 2006 roku Google zebrał ponad 1 petabajt (1024 terabajty) danych na temat swoich użytkowników. Zgromadzone zostały one na ponad milionie serwerów.
  • <b>Lokalizacja i podróże</b>
<br><br>
Google Maps to jedna z najbardziej wygodnych i przydatnych aplikacji stworzonych przez firmę z Mountain View. Coraz częściej wykorzystujemy ją również jako alternatywę dla tradycyjnych systemów nawigacji satelitarnej (GPS), a tym samym dajemy „wujkowi Google” możliwość śledzenia każdego ruchu. Korzystasz ze smartfona z Androidem i aplikacją Google Maps? Koniecznie odwiedź stronę https://maps.google.com/locationhistory/b/0 - znajdziesz tam historię wszystkich podróży odbytych w ostatnich miesiącach.
<br><br>
<b>Ciekawostka:</b> 81% internautów urodzonych po roku 2000 „gugluje” swoją sympatię przed pójściem na pierwszą randkę.
  • <b>Poczta elektroniczna</b>
<br><br>
Gmail to bodaj najpopularniejsza usługa poczty elektronicznej na świecie. Skrzynka pocztowa Google’a jest szybka, niezawodna, dobrze radzi sobie ze spamem i… może być dla „wujka Google” prawdziwą skarbnicą wiedzy na nasz temat. Nie jest tajemnicą, że dokładność filtru antyspamowego Gmaila, to m.in. zasługa skanowania naszej poczty. Na bazie zawartości skrzynki e-mail prezentowane są nam również spersonalizowane treści reklamowe.
<br><br>
<b>Ciekawostka:</b> 79% pracowników HR przed zatrudnieniem nowego pracownika sprawdza, co na jego temat wie Google.
  • <b>Zainteresowania i demografia</b>
<br><br>
Google profiluje każdego użytkownika swoich usług – przede wszystkim pod kątem wyświetlania reklam dostosowanych do naszego wieku, płci, zainteresowań i innych uwarunkowań demograficznych. Jeśli chcesz się dowiedzieć kim jesteś dla giganta z Redmond, to koniecznie odwiedź stronę  https://www.google.com/settings/u/0/ads.
<br><br>
<b>Ciekawostka:</b> 44 proc. internautów przyznaje, że ich zdjęcia są publicznie dostępne w sieci. W przypadku 33 proc. dostępna jest również data ich urodzin, a 12 proc. znalazło w internecie swój numer telefonu.
  • <b>Życie zawodowe</b>
<br><br>
Aplikacje Google’a bardzo przydają się nie tylko w życiu osobistym, ale i zawodowym. Gmail, Google Docs, Google Calendar czy Google Analytics, to usługi, bez których coraz trudniej wyobrazić sobie pracę. Co prawda korzystanie z tych aplikacji jest zasadniczo bezpłatne, ale prawdziwą ceną, jaką musimy zapłacić, jest podzielenie się z ich twórcą szeregiem informacji. Przypuśćmy, że mamy do przetłumaczenia ważny dokument finansowy na obcy język. Aby ułatwić sobie prace nad dokumentem „wrzucamy” go do aplikacji Google Translate, a tym samym… udostępniamy jego zawartość „wujkowi Google”.
<br><br>
<b>Ciekawostka:</b> 44 proc. internautów szuka w internecie informacji i opinii na temat firm, z których usług zamierza skorzystać.
statystyki

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!