"Wideo rządzi. Nie bez powodu w tę formułę idą wszyscy dostawcy treści. Na wideo oparty jest sukces Snapchata, gdzie zamiast pisać, pokazuje się wszystko na nagraniu, i do tego transmitowanym na żywo. I właśnie inspirując się tym rozwiązaniem, transmisje w czasie rzeczywistym zaczął oferować Facebook" Jednak Facebook kojarzy się z pisanym słowem. A kto ma dziś czas czytać? Dlatego młodzi wolą Snapchata i Instagram.
Początek października. Stary Browar w Poznaniu, godz. 17. Na parterze przygotowana jest scena do autorskiego spotkania z pisarzem, rośnie kolejka oczekujących na autograf. Nagle rozlega się pisk z dziesiątek dziewczęcych gardełek. Na scenie nastolatek odwraca się tyłem do nich i mówi: – A teraz zrobię snapa! Tłum szaleje. Konferansjerka dyryguje: – Proszę podchodzić z prawej. Kaiko z każdym zrobi snapa i podpisze książkę.
Kaiko? Chyba Kajko? Klienci kawiarni położonej dwa piętra wyżej, w tym autorka tekstu, patrzą po sobie ze zdziwieniem. I niemal jednocześnie wyciągają komórki i googlują. Kaiko? Jest. Karol Poznański, Kaiko, rocznik 1996, youtuber, który gra w gry (początkowo głównie w Minecrafta) i opowiada o tym na swoim kanale. Autor książki „It’s only a game”, na okładce której widnieje bez koszulki, ale za to w wojskowych szelkach z kaburami oraz pistoletem w dłoni. Do tego pół miliona fanów na Facebooku, ponad 700 tys. subskrybentów kanału na YT i 350 tys. obserwujących na Instagramie.