We wrześniu bowiem firmy, które skorzystały z odroczenia zapłaty podatku od nieruchomości za kwiecień, maj i czerwiec, będą musiały uregulować je wszystkie naraz. Czeka je więc kumulacja płatności.

Zapłaty kilku rat powinny spodziewać się też – lecz dopiero po ustaniu epidemii – osoby fizyczne będące właścicielami nieruchomości, np. w Warszawie. Prezydent stolicy po wybuchu pandemii zdecydował o niedoręczaniu decyzji ustalających wysokość daniny od nieruchomości na 2020 r. Gdy decyzje zostaną wreszcie doręczone, na zapłatę skumulowanych rat za ten rok będzie, co do zasady, tylko 14 dni.

Preferencje dla firm…

Na wprowadzenie preferencji dla firm pozwoliła radom gmin specustawa z 31 marca 2020 r., zwana tarczą 1.0 (Dz.U. z 2020 r. poz. 568). Upoważniła ona rady gmin do udzielenia dwóch rodzajów pomocy przedsiębiorcom:

  • zwolnienia z podatku od nieruchomości: gruntów, budynków i budowli związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej (art. 15p specustawy) oraz
  • odroczenia terminów płatności rat podatku od nieruchomości za kwiecień, maj i czerwiec 2020 r., nie dłużej niż do 30 września br. (art. 15q specustawy).

W obu przypadkach pomoc była skierowana do przedsiębiorców, którym pogorszyła się płynność finansowa „w związku z ponoszeniem negatywnych konsekwencji ekonomicznych z powodu COVID-19”.

Wiele rad gmin uchwaliło taką pomoc na swoim terenie. Odroczenie płatności oznacza jednak, że kiedyś podatek trzeba zapłacić. Zgodnie z tarczą ma to nastąpić najpóźniej do 30 września. Do tego dnia trzeba będzie zapłacić trzy zaległe raty (za kwiecień, maj i czerwiec) oraz ratę za wrzesień. W efekcie w odstępach co dwa tygodnie trzeba będzie uregulować pięć rat podatku:

  • za wrzesień – do 15. dnia miesiąca,
  • za kwiecień, maj i czerwiec – do 30 września,
  • za październik – do 15 października.

Natomiast płatność raty za lipiec upływa 15 lipca, a za sierpień – 15 sierpnia.

…i dla osób fizycznych

Część gmin i miast zdecydowała się też pomóc w zapłacie podatku swoim mieszkańcom. Z tych względów, jak i z uwagi na zagrożenie epidemią, wstrzymano doręczenia decyzji ustalających daninę od mieszkań, działek i domów. Zgodnie z przepisami ordynacji podatkowej osoby fizyczne nie muszą, a wręcz nie mogą zapłacić podatku od nieruchomości dopóty, dopóki nie dostaną decyzji od wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.

Przykładowo w Warszawie, decyzją prezydenta tego miasta, decyzje podatkowe będą wysyłane dopiero po ustaniu stanu epidemii.

To oznacza, że po otrzymaniu takiej decyzji właściciel nieruchomości będzie musiał zapłacić w jednym terminie kilka rat. Co do zasady trzeba będzie to zrobić już w ciągu 14 dni od otrzymania decyzji, chyba że termin na uregulowanie podatku zostanie przedłużony, czego jednak obecne przepisy nie przewidują. Mówiąc obrazowo, gdyby dziś skończył się stan epidemii i właściciel mieszkania dostał decyzję wymiarową, to:

  • w ciągu 14 dni musiałby uiścić dwie raty podatku (połowę należności za 2020 r.), które normalnie płacimy do 15 marca i 15 maja,
  • do 15 września i do 15 listopada zapłaciłby pozostałe dwie raty.

Jeśli jednak rząd odwoła stan epidemii pod koniec roku i dopiero wtedy organ gminy doręczy decyzję, to właściciel będzie musiał zapłacić jednorazowo podatek za cały 2020 r.

Na podstawie tzw. tarczy 4.0 przedłużono również termin płatności opłaty z tytułu użytkowania wieczystego (które jest często związane z podatkiem od nieruchomości) do 31 stycznia 2021 r.

Na indywidualny wniosek

Tarcze antykryzysowe nie dały radom gmin podstaw do wprowadzenia w podatku od nieruchomości innej preferencji niż odroczenie płatności do września. Co jeśli firma lub właściciel nieruchomości nadal potrzebują takiej pomocy?

– Możliwe są ulgi w spłacie zobowiązań podatkowych, z tym że już na podstawie ordynacji podatkowej (art. 67a) – podpowiada Michał Nielepkowicz, doradca podatkowy, wspólnik w Thedy & Partners. Co ważne, można o nie wnioskować również w stosunku do rat podatku od nieruchomości, dla których przedłużono termin płatności na mocy tarczy 1.0.

– Dopóki nie minie termin płatności przedłużony uchwałą rady gminy, dopóty można wnioskować o kolejne odroczenie płatności lub rozłożenie na raty. Natomiast po upływie tego terminu można wnosić o umorzenie zaległości – tłumaczy prof. Rafał Dowgier z Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu w Białymstoku.

Udzielenie takiej indywidualnej ulgi musi być jednak uzasadnione ważnym interesem podatnika lub interesem publicznym.

Trudna sytuacja ekonomiczna związana z COVID-19 wypełnia przesłankę ważnego interesu podatnika – wskazują eksperci. Wniosek można więc uzasadniać gorszą płynnością finansową czy spadkiem obrotów.

– Chcąc zniwelować kumulację płatności, można również wnioskować o odroczenie płatności na różne terminy, przykładowo raty za kwiecień – do października, za maj – do listopada, a za czerwiec – do grudnia – podpowiada Michał Nielepkowicz.

Trzeba pamiętać o limicie

Ekspert przypomina natomiast, że przyznana ulga będzie pomocą publiczną, która może nie być już dostępna, jeśli firma skorzystała z innego rodzaju wsparcia na podstawie tarcz antykryzysowych i wykorzystała pełną kwotę pomocy publicznej. W przypadku pomocy de minimis jest to 200 tys. euro na 3 lata.

W stosunku do pomocy COVID-owej limit ten podniesiono do 800 tys. euro, ale – jak wskazuje Michał Nielepkowicz – Komisja Europejska wciąż jeszcze nie rozpatrzyła polskiego zgłoszenia, by za taką pomoc uznać polskie ulgi w spłacie zobowiązań podatkowych w związku z pandemią.