Abonament RTV w krajach europejskich

Chociaż polscy telewidzowie od lat przeklinają obowiązek odprowadzania opłaty abonamentowej za radio i telewizję, to nie są w tym osamotnieni. Podobne opłaty są znane na całym świecie.

  • Wielka Brytania słynie z znanej na całym świecie publicznej stacji (a wręcz imperium medialnego) - BBC. Tymczasem abonament radiowy zniesiono tam już w 1971 roku. Nadal jednak brytyjczycy musza opłacać abonament za posiadanie kolorowego telewizora w kwocie 145 funtów rocznie. Jeżeli ktoś ma w domu tylko odbiornik czarno-biały to do wspólnej skarbonki dorzuca niecałe 50 funtów. Abonament nie oszczędza niewidomych i chorych na oczy. Mogą liczyć jedynie na 50 proc. zniżki. Odetchnąć mogą dopiero osoby, które skończyły 75 lat.
  • Abonament telewizyjny w Czechach wynosi 135 koron czeskich (około 5 euro). Opłata uiszczana jest co miesiąc. Każde gospodarstwo domowe zobowiązane jest do uiszczania pojedynczej opłaty - nieważne ile posiadają w domu odbiorników. Co innego przedsiębiorstwa i osoby samo-zatrudnione - te muszą uiszczać opłatę od każdego telewizora.
  • Ciekawe rozwiązanie zastosowano w Finlandii. Typowy abonament radiowo-telewizyjny został zlikwidowany, ale wcale nie zwolniono mieszkańców z obowiązku uiszczania opłaty na rzecz państwowej telewizji. W 2013 abonament zastapiono bezpośrednim, obejmującym wszystkich podatkiem w wysokości od 50-140 euro (w zależności od zarobków). Pieniądze ściągnięte w ten sposób przeznaczane są na publicznego nadawcę Yleisradio.
  • W Serbii nie istnieje pobierany osobno abonament radiowo-telewizyjny. Zamiast tego opłaty zostały zintegrowane z rachunkiem za prąd i opłacane są co miesiąc.
  • Przeciwnicy abonamentu swoją mekkę odnajdą w Luksemburgu. Tam abonament RTV jest sprawą całkowicie obcą. Nie znaczy to ejdnak, że nie istnieje tam żadna stacja narodowa. Obok wielu prywatnych telewizji nadających w trzech językach istnieje  RTL Télé Lëtzebuerg uznawana za stację narodową i misyjną, znaną z krzewienia języka luksemburskeigo. Wbrew pozorom jest to jednak nadawca całkowicie prywatny.
  • Od 1 stycznia 2013 roku Niemcy płacą abonament w wysokości 215 euro rocznie (niecałe 18 euro miesięcznie). Opłatę uiszczać muszą wszystkie gospodarstwa domowe - niezależnie czy w ogóle posiadają odbiorniki radiowe i telewizyjne. Zniżki abonamentowe obejmują najuboższych, oraz osoby niepełnosprawne. Pieniądze pozyskane w ten sposób przeznaczane są na publicznych nadawców ogólnokrajowych - ZDF i Deutschlandradio, oraz na dziewięć stacji regionalnych ARD. Razem są to 22 kanały telewizyjne.
statystyki

Komentarze (4)

  • ja(2015-01-27 13:33) Zgłoś naruszenie 30

    A niech zakodują te stacje misyjne. Kto chce oglądać niech płaci. Wtedy się okaże kto chce oglądać misyjny program "celebryci lansują się na lodzie"

    Odpowiedz
  • Janosik(2015-01-27 17:43) Zgłoś naruszenie 10

    Powinni zlikwidować kanału pseudo medialnych tv1,Tv2 bo ich tak prawie nikt nie ogladą i nie bezie problemu ze złodziejskim abonamentem!!!

    Odpowiedz
  • Autor(2017-03-09 18:48) Zgłoś naruszenie 11

    Zakodować jedynke i dwójke a nie wprowadzac jakies oplaty za posiadanie odbiornika

    Odpowiedz
  • Tedeusz B.(2015-01-27 11:27) Zgłoś naruszenie 00

    Zapomieliście dodać, że w UK płaci się abonament jeżeli się ogląda telewizję, jeżeli telewizor służy tylko np. do DVD lub grania to się nie płaci (wiem, bo miałem kontrolę jak mieszkałem w UK i stwierdzenie pookontolne było tylko takie, że jak tylko podłączę telewizor do kablówki to mam od razu płacić abonament to innaczej kara - chyba 1000 funtów)

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!