statystyki

PL@net utknął w czarnej dziurze. Rynek działa bez "oficjalnej waluty", czyli danych o ruchu w sieci

autor: Sylwia Czubkowska20.04.2016, 07:45; Aktualizacja: 20.04.2016, 09:49
Dwa lata trwał konkurs ogłoszony przez PBI, który miał wyłonić nowego wykonawcę badania polskiej sieci.

Dwa lata trwał konkurs ogłoszony przez PBI, który miał wyłonić nowego wykonawcę badania polskiej sieci.źródło: ShutterStock

Od 4 miesięcy rynek internetowy działa bez „oficjalnej waluty”, czyli danych o ruchu w sieci. Firmy mają problemy z wyliczaniem wartości kampanii reklamowych. A szef Polskich Badań Internetu zrezygnował z pracy.

Dwa lata trwał konkurs ogłoszony przez PBI, który miał wyłonić nowego wykonawcę badania polskiej sieci. Funkcjonujący ponad dekadę Megapanel Gemiusa od dawna był krytykowany, jako oparty na przestarzałej metodologii, nieuwzględniający zmian zachodzących w zasięgu internetowych treści. Odpowiedzią miał był być Pl@net – badanie panelowe GfK Polonia, obejmujące 10 tys. specjalnie zrekrutowanych respondentów (w tym 2 tys. korzystających z urządzeń mobilnych) i 50 tys. z dotychczasowego panelu demograficznego instytutu. Dane o ruchu miały pojawiać się szybko, bo w ciągu ośmiu dni roboczych od zakończenia miesiąca. Pierwsze – za grudzień 2015 r. – już w połowie stycznia 2016 r.

Kolejne miesiące jednak mijają, a Pl@net jak nie było, tak nie ma. Branża internetowa jest coraz bardziej zniecierpliwiona. – Od kwartału funkcjonujemy bez oficjalnej „internetowej waluty”, czyli wskaźników pozwalających wyliczyć wartość kampanii reklamowych – grzmią nasi rozmówcy.

W takiej atmosferze niespodziewanie z pracy zrezygnował Andrzej Garapich, wieloletni prezes PBI. W poniedziałek ogłosił, że przechodzi do TVP na stanowisko zastępcy dyrektora ds. marketingu biznesowego i projektów misyjnych. – To naprawdę nie ma nic wspólnego z problemami z Pl@net – zapewnia Garapich. – Po prostu dostałem ciekawą ofertę. Ale muszę przyznać, że mamy spore opóźnienia z nowym badaniem, i po części biję się w piersi, że to także wina PBI. Wdrożenie nowego panelu badawczego obliczaliśmy na 12–15 miesięcy i taki powinien być czas dany GfK. Kiedy jednak zapowiedzieli, że wystarczy im 8 miesięcy, wzięliśmy to za dobrą monetę i tak zaplanowaliśmy start – dodaje. Mówi, że obecnie GfK obiecuje odpalenie Pl@net w maju. – Choć nie mogę tego na sto procent obiecać – zastrzega.


Pozostało jeszcze 58% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane