Rząd chce nowego podziału mediów, nie według klucza narodowości kapitału, ale udziałów w poszczególnych segmentach. W ostatecznym rozrachunku i tak przegrają międzynarodowe koncerny.
Ministerstwo Kultury nie zaprezentowało jeszcze projektu ustawy dekoncentracyjnej, ale przecieki na jej temat wywołują ferment na rynku mediów. Wśród nadawców telewizyjnych zaczyna się już mówić o przejęciach.
Odkąd w końcu lipca prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział w TV Trwam, że z dużych reform „stoi przed nami kwestia dekoncentracji mediów”, temat przyspieszył. Parę dni później w „Super Expressie” anonimowy poseł PiS powiedział, że ustawa ma wprowadzić maksymalny próg 15 proc. udziału kapitału zagranicznego na polskim rynku mediów. „Gazeta Wyborcza” podała zaś, że pułap zagranicznych inwestycji w spółkach medialnych wyniesie 20 proc.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.