Nim będziemy rozmawiać o przyznaniu DaVita Polska tytułu Laureata i Złotego Godła QI 2025 w kategorii QI Services – Usługi Najwyższej Jakości za autorski system jakości leczenia pacjentów dializowanych i jego realizację, wyjaśnijmy pokrótce, na czym polega leczenie nerkozastępcze i dlaczego osoby leczone dializami są tak wrażliwą populacją pacjentów.

DaVita złotym laureatem programu Najwyższa Jakość Quality International 2025
ikona lupy />
DaVita złotym laureatem programu Najwyższa Jakość Quality International 2025 / fot. materiały prasowe

Leczenie nerkozastępcze w postaci dializ jest terapią, która ratuje życie osób ze schyłkową niewydolnością nerek. Najczęściej stosowaną metodą leczenia nerkozastępczego jest obecnie hemodializa.

Oczywiście optymalną terapią nerkozastępczą jest przeszczepienie nerki, bo nerka przeszczepiona lepiej zastępuje funkcję zdrowych nerek niż sztuczna nerka (maszyna dializacyjna), ale należy pamiętać, że nie każdy pacjent kwalifikuje się do zabiegu transplantacji.

Podstawowym celem dializoterapii jest utrzymanie pacjenta przy życiu – jak najdłuższym i w możliwie jak najlepszej jakości. Jest to kluczowe, gdyż badania pokazują, że jakość życia pacjentów z przewlekłą chorobą nerek jest gorsza niż w populacji ogólnej, zarówno w zakresie funkcjonowania fizycznego, jak i psychicznego.

Zabieg hemodializy (dializy) ma za zadanie utrzymać organizm w równowadze, pomagając w usunięciu szkodliwych produktów przemiany materii i zbędnego nadmiaru wody. Pacjent przyjeżdża na zabieg hemodializy do stacji dializ z reguły trzy razy w tygodniu i każdy zabieg (oczyszczenie krwi przez specjalistyczną maszynę, tzw. sztuczną nerkę) trwa ok. 4 godzin. Wymaga to od niego dużego zdyscyplinowania i dobrej organizacji.

Pacjenta dializowanego dotykają liczne problemy zdrowotne, które wymagają odpowiedniego klinicznego zaopiekowania. Lekarz nefrolog opiekujący się pacjentem dializowanym musi być tak naprawdę lekarzem wielu specjalności, o szerokiej wiedzy klinicznej.

Jeśli pacjent choruje na schyłkową niewydolność nerek, nierzadko ma jednocześnie choroby układu krążenia, serca, zaburzenia hormonalne, w tym te wpływające na gospodarkę kostną i mineralną organizmu. Dodałbym osłabiony układ odpornościowy i zwiększone ryzyko zakażeń – „zwykła” grypa może skończyć się dla pacjenta dializowanego ciężkimi powikłaniami. Stąd ta współchorobowość czyni pacjentów dializowanych tak bardzo wrażliwymi na przeróżne zdarzenia kliniczne.

Choroby nerek są w Polsce drugim, po nadciśnieniu tętniczym, najczęstszym przewlekłym schorzeniem dotykającym dorosłych Polaków. Szacuje się, że nawet 4,7 mln osób może chorować na przewlekłą chorobę nerek, a ogromna większość o tym nie wie – ma niezdiagnozowaną chorobę nerek z różnych przyczyn.

Chcę w tym miejscu podkreślić, że pacjenci hemodializowani – mimo swojej choroby i wielu wyzwań związanych z leczeniem – chcą dobrze żyć. Naszym nadrzędnym celem w DaVita jest dbać o to, by pacjenci – pomimo choroby – odczuwali istotnie lepszą jakość życia i by żyli dłużej.

DaVita otrzymała najwyższe uznanie – Złote Godło – w tegorocznej odsłonie programu Najwyższa Jakość Quality International 2025. Autorski system zarządzania jakością kliniczną, zgodnie z którym są leczeni pacjenci dializowani w ośrodkach DaVita w całej Polsce – także we wszystkich klinikach DaVita na świecie – spotkał się z uznaniem jury. Co składa się na system jakości w DaVita?

Leczenie nerkozastępcze w postaci dializ jest niezwykle zaawansowaną metodą leczenia. Wymaga jednoczesnego połączenia wiedzy i doświadczenia lekarzy i pielęgniarek z farmakoterapią i użyciem specjalistycznej technologii – maszyn dializacyjnych.

Stacja dializ jest miejscem, w którym dzieje się równolegle wiele procesów, które powinny być odpowiednio ułożone i realizowane – wszystko po to, by pacjent otrzymał bezpieczne leczenie. W DaVita nad tymi procesami mamy rozpostartą klamrę w postaci systemu zarządzania jakością kliniczną.

W naszym autorskim systemie zarządzania jakością kliniczną, co zyskało uznanie Kapituły Programu, zbieramy informacje o wszystkich codziennych aktywnościach klinicznych. Agregujemy dane związane z bezpieczeństwem pacjenta, opieką kliniczną, wynikami medycznymi oraz doświadczeniami pacjenta we wszystkich 64 ośrodkach dializ DaVita w całym kraju. Łącznie monitorujemy kilkadziesiąt parametrów i w każdym dążymy do coraz lepszych wyników. Wyniki zbieramy i analizujemy w ujęciu miesięcznym, kwartalnym i rocznym.

Co składa się na system zarządzania jakością kliniczną w DaVita? Nadrzędne jest bezpieczeństwo pacjenta (15 wskaźników), czyli zapewnienie najwyższych standardów opieki poprzez minimalizację ryzyka i szkód związanych z udzielanymi świadczeniami, skupienie na obszarach do poprawy i naukę na zidentyfikowanych błędach. Siedemnaście wskaźników ocenia stosowane praktyki kliniczne, czyli sposób realizacji świadczeń i czynności klinicznych przez zespoły w stacjach dializ zgodny z aktualną wiedzą i zaleceniami. Z kolei wyniki medyczne każdego pacjenta są kontrolowane i monitorowane w kilkunastu wskaźnikach – to kluczowe w dializoterapii parametry, takie jak: adekwatność dializy, leczenie niedokrwistości, kontrola fosfatemii, ale też inne, np. nieplanowe hospitalizacje, adekwatny dostęp naczyniowy do dializ, terminowa kwalifikacja do transplantacji. Ostatnie dwa wskaźniki obejmują bardzo ważne dla nas doświadczenie pacjenta – co roku przeprowadzamy wśród naszych pacjentów badania PREM/PROM. Analizujemy wyniki i dążymy do ciągłego doskonalenia, bo troska o komfort, zaufanie pacjenta i partnerską relację w procesie leczenia są dla nas najważniejsze.

W DaVita nikt z nas nie ma wątpliwości, że przychodzimy do pracy z absolutnie najlepszym i głębokim przekonaniem, by dobrze, czyli prawidłowo realizować swoje zadanie: leczyć ludzi, ratować ich życie i poprawiać ich samopoczucie. Wiemy, że dializoterapia, czy szeroko rozumiana opieka nad pacjentem chorym na nerki, należy do niezwykle złożonych systemów leczenia, bo zawiera w sobie i technologię, i farmakoterapię, i szeroką wiedzę medyczną. Dlatego rozwijamy nasz system zarządzania jakością kliniczną, by wspierał naszych klinicystów, aby mogli leczyć pacjentów bezpiecznie. Standardy, procesy i procedury są w DaVita opisane po to, by każdy wiedział, co ma robić w danej sytuacji, jakie ma obowiązki, zakres odpowiedzialności. Nie boimy się również kontrolować tych procesów; w procesach kontroli wewnętrznej wyłapujemy okoliczności czy sytuacje, w których zauważamy odstępstwa od przyjętych kryteriów postępowania. Analizujemy takie sytuacje – korygujemy je i uczymy się z takiego wspólnego doświadczenia. Ma to ogromny sens w budowaniu jakości, w budowaniu otwartej kultury bezpieczeństwa pacjenta, co jest drogą do kultury nauki i rozwoju organizacji.

Reasumując, system zarządzania jakością kliniczną to narzędzie, które pozwala nam każdego dnia tworzyć bezpieczne środowisko – dla pacjentów, ale też zespołów klinicznych – w którym wszystkie wymienione kwestie odbywają się zgodnie z najlepszą wiedzą medyczną.

DaVita złotym laureatem programu Najwyższa Jakość Quality International 2025
ikona lupy />
DaVita złotym laureatem programu Najwyższa Jakość Quality International 2025 / fot. materiały prasowe

Dlaczego dbanie o bezpieczeństwo pacjenta i nieustanne rozwijanie zespołów klinicznych uważają Państwo za strategiczne w jednostkach ochrony zdrowia?

W Polsce, podobnie jak w innych krajach, w ochronie zdrowia obserwujemy kulturową obawę przed zgłaszaniem popełnianych błędów czy pomyłek i przed byciem za to negatywnie postrzeganym i/lub ukaranym w postępowaniu odpowiedzialności zawodowej. To tworzy klimat pewnej niechęci przed raportowaniem zdarzeń niepożądanych. Tymczasem dobry system jakości jest systemem bez obwiniania (no fault) i powinien zapewniać ochronę pracownikowi ochrony zdrowia przed penalizacją, jeśli zgłosi błąd. Ten temat był oczywiście podnoszony na różnych etapach prac nad ustawą o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta, ale jest nadal kwestią nierozwiązaną systemowo i odmiennie postrzeganą przez środowisko prawnicze i lekarskie.

Dzisiejsza forma ustawy nie uspokaja pracownika ochrony zdrowia w taki sposób, żeby on się nie bał, czy nie powstrzymywał przed raportowaniem. Nasza sytuacja jest o tyle odmienna, że udało nam się w zespole DaVita wypracować kulturę otwartej, pełnej komunikacji o takich zdarzeniach. Przypomnę, że nasz system zgłaszania zdarzeń niebezpiecznych nie jest systemem, który działa z ustawowego obowiązku, ale z przekonania o słuszności takiego postępowania. Głęboko wierzymy w to, że identyfikacja niedoszłych czy niebezpiecznych zdarzeń i ich analiza pomaga nam w tym, aby w sposób ciągły poprawiać nasz sposób pracy i poziom opieki nad pacjentem. Na co dzień naszym celem nie jest nikogo obwiniać o zaistniałą sytuację, tylko dowiedzieć się, co się wydarzyło, próbować dojść, dlaczego to się wydarzyło i ustalić, co możemy zrobić, żeby to zmienić i naprawić w taki sposób, żeby do takiego zdarzenia nie dochodziło w przyszłości.

Analizy takich incydentów są bardzo cenne wszędzie tam, gdzie na pracowniku spoczywa duża odpowiedzialność związana z ochroną zdrowia i życia, np. w lotnictwie czy medycynie.

Dlaczego właśnie jakość leczenia, lecz także możliwie jak najbezpieczniejszy przebieg dializy, są tak ważne dla zespołów klinicznych w DaVita? Jak wzmacniają Państwo kulturę bezpieczeństwa pacjenta?

Nasza organizacja ma w swoim DNA to, że dbamy o bezpieczeństwo pacjenta, jesteśmy na tym skupieni. Jest to dla nas droga do tego, żeby ciągle poprawiać jakość opieki.

Jeśli mówimy o budowaniu i rozwoju kultury bezpieczeństwa, to klimat bezpieczeństwa jest zależny od tego, jak jest zorganizowana codzienna praca w sieci stacji dializ, jakie narzędzia mamy do dyspozycji, jaką wiedzę i edukację staramy się dostarczać. To wszystko stopniowo i konsekwentnie wprowadzamy w codzienną praktykę kliniczną.

Aby system zarządzania jakością kliniczną dobrze działał, musi być w organizacji stworzony klimat bezpieczeństwa. Naszym zespołom medycznym dajemy przestrzeń do tego, żeby swobodnie można było rozmawiać o błędach i pomyłkach, żeby każdy mógł głośno wyrazić swoje wątpliwości czy zadawać pytania. Dbamy o to, by żaden członek zespołu nie czuł, że jest penalizowany za takie działanie. Bezpieczeństwo psychologiczne pracownika jest dla nas bardzo ważne.

W każdej naszej stacji dializ codziennie odbywają się krótkie dynamiczne spotkania poświęcone bezpieczeństwu pacjenta i współpracy w zespole, tzw. Huddle. Biorą w nich udział wszyscy pracownicy ośrodka – gdzie każdy może zgłosić problem, który dostrzegł; sprawę, którą zauważył, która wymaga zaopiekowania czy monitorowania. Większość z tych obserwacji dotyczy zdarzeń, które są niedoszłe i prekursorów, czyli takich zdarzeń, które są dostrzeżone przez pracownika i mówią o tym, że to jest niebezpieczne, że z tego mogłaby wyniknąć szkoda, ale de facto szkoda bezpośrednia nie następuje.

Powiedzieliśmy naszym członkom zespołu, wbrew temu, co obserwujemy na rynku: „Słuchajcie, my chcemy, żeby w naszych stacjach dializ dostrzegać jak największą liczbę zdarzeń niedoszłych i prekursorów, czyli tych, które szkody nie wyrządziły, ale potencjalnie ją mogą wyrządzić. Dlatego, bo to jest świetny czas na to, żeby powziąć działania zapobiegawcze albo zmienić pewne zachowania, procesy, procedury, żeby takie zdarzenie w ogóle nie wystąpiło”. Uważam, że jest to piękny przykład zarządzania ryzykiem i jestem dumny z odpowiedzialności naszego zespołu.

DaVita złotym laureatem programu Najwyższa Jakość Quality International 2025
ikona lupy />
DaVita złotym laureatem programu Najwyższa Jakość Quality International 2025 / fot. materiały prasowe

DaVita aktywnie wspiera publiczny sektor systemu opieki zdrowotnej w Polsce, by podnieść jakość opieki nad pacjentem nefrologicznym i wprowadzić model opieki koordynowanej dla pacjentów z przewlekłą chorobą nerek w późnym stadium. Dlaczego to jest ważne?

W DaVita chcemy ciągle podnosić jakość w opiece nad pacjentem nefrologicznym i współtworzyć wartość publiczną w ochronie zdrowia. Dlaczego model opieki koordynowanej w przypadku późnej przewlekłej choroby nerek to dobry kierunek rozwoju? Podam przykład.

Pacjent dializowany powinien móc sprawnie (łatwo i bez zbędnej zwłoki) trafić na listę oczekujących na przeszczepienie nerki, bo wiemy o tym, że to jest najlepsza metoda leczenia nerkozastępczego. Jak to wygląda w rzeczywistości? Praktyczne przygotowanie pacjenta do przeszczepienia nerki leży najczęściej po stronie lekarza nefrologa w stacji dializ lub w poradni nefrologicznej. Lekarz identyfikuje pacjenta bez przeciwwskazań do operacji transplantacji nerki, po czym kieruje go na badania i konsultacje u specjalistów. Aby zostać biorcą nerki, pacjent musi być zgłoszony na Krajową Listę Oczekujących na Przeszczepienie (KLO).

Ale, niestety, pacjent czeka nawet 15 miesięcy na to, by móc wykonać wszystkie badania laboratoryjne i odbyć konsultacje u innych specjalistów – czeka wiele tygodni w kolejkach. A po roku badania się przedawniają i starania trzeba rozpocząć od nowa.

Z naszego punktu widzenia warto stworzyć dla pacjenta jak najkrótszą ścieżkę umożliwiającą skompletowanie badań do kwalifikacji do przeszczepienia. Taki przedłużający się proces ma konsekwencje ekonomiczne i zdrowotne zarówno dla pacjenta, jak i dla systemu.

Przypomnę, że dzisiaj w opisie procedury hemodializy (a jest to formalna legitymacja do działania stacji dializ) nie znajduje się słowo „transplantacja” ani „przeszczepienie nerki”, nie ma żadnej formalnie i oficjalnie nałożonej odpowiedzialności na stacje dializ za zgłaszanie pacjenta do przeszczepienia czy jakiekolwiek aktywności wokół transplantacji. Robimy to wszystko, bo nam zależy. Dlatego jako DaVita staramy się głośno mówić o potrzebach pacjenta dializowanego, szeroko dzielić się doświadczeniem, jak można usprawnić ten proces – organizacyjnie, legislacyjnie i ekonomicznie – z korzyścią i dla pacjenta, i dla systemu ochrony zdrowia.

DaVita Polska to druga największa organizacja zajmująca się leczeniem nerkozastępczym w Polsce, lecząca pacjentów z chorobami nerek od ponad 10 lat. Sieć ośrodków medycznych jest częścią DaVita Inc., od 25 lat jednego z czołowych dostawców usług opieki nad pacjentami z chorobami nerek w Stanach Zjednoczonych ina świecie. Widać, że tworzenie wysokiej jakości standardów opieki medycznej mają Państwo w swoim DNA. Zapytam trochę przewrotnie – czy jakość się opłaca?

Tak, jakość ma zawsze sens. W medycynie wydaje się, że szczególnie wtedy, kiedy jest budowana w oparciu o ustaloną wartość publiczną i oczywiście wkomponowana w możliwości operacyjne i ekonomiczne tak usługodawcy, jak i płatnika publicznego.
W obszarze leczenia dializami wartością nadrzędną jest ochrona życia i zdrowia człowieka. W tym aspekcie jakość jest i powinna być najważniejsza.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Małgorzata Bachórz