Czy Zakłady Chemiczne „Nitro-Chem” to jedna z najlepszych firm w polskiej zbrojeniówce?

Biorąc pod uwagę wartość eksportu w obrocie firmy – na pewno. Od kilku lat sprzedaż poza granice Polski przekracza 80 procent produkcji. W Polskiej Grupie Zbrojeniowej znajdziemy oczywiście firmy o większych obrotach, jednak jesteśmy jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym eksporterem. 

Skąd taka struktura sprzedaży?

Złożyło się na to kilka elementów. Po pierwsze - kompetentny zespół ludzi. Po drugie - ciężka, wieloletnia praca nad nawiązaniem, a później podtrzymaniem kontaktów z klientami oraz znakomita jakość produktów. Po trzecie - wykorzystanie szansy jaką była umowa offsetowa związana z zakupem przez Polskę myśliwców F-16 Jastrząb.

To nie jedyna korzyść związana z pozyskiwaniem zamówień związanych z zagranicznymi kontraktami.

Możliwości związane z offsetem przysłużyły się również ochronie środowiska, bowiem to źródło posłużyło sfinansowaniu budowy instalacji zatężania ścieków po produkcji trotylu. Dzięki niej oraz oddanej do użytku przed rokiem nowoczesnej podczyszczalni, zredukowaliśmy ok. 90 proc. zanieczyszczeń w odprowadzanych ściekach. Do ich oczyszczania stosowane są metody fizyczno-chemiczne, jak i biologiczne. Podczyszczone ścieki są biodegradowalne i mogą być dalej oczyszczane w miejskiej oczyszczalni.

Nad czym pracujecie obecnie?

Oprócz produkcji materiałów wybuchowych oraz elaborowania nimi amunicji artyleryjskiej na potrzeby polskiej armii, wdrażamy produkcję bomb lotniczych Mk-82 do Jastrzębi. Dzięki umowie podpisanej półtora roku temu z partnerem włoskim kończymy właśnie ją certyfikować. Na realizację w tym roku czeka pierwsze zamówienie, będziemy starać się o kolejne. Oprócz tego rozpoczęliśmy niedawno elaborację amunicji dla polskiej armii małowrażliwym materiałem wybuchowym K-43, znacznie bardziej bezpiecznym przy obsłudze sprzętu artyleryjskiego. To nowoczesna technologia, opracowana wspólnie z polskimi jednostkami badawczymi.