« Powrót do artykułu

Spóźniasz się z ratą? Dlaczego musisz płacić za monity i wezwania do zapłaty?

Naliczanie opłat za listowne i telefoniczne ponaglenia dla konsumentów oraz za inne czynności windykacyjne to standard w bankach. Powinny jednak odpowiadać rzeczywiście poniesionym wydatkom przez instytucje finansowe, a nie sztucznie ustalonym kwotom.

kredyty, rachunki, smutek

żródło: ShutterStock

Czy monit za 2, 5 lub 30 złotych zmusi klienta do wcześniejszej wpłaty, skoro nie dokonał jej w terminie?

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (8)

  • zrezygnowana Polka(2014-12-06 01:28) Zgłoś naruszenie 32

    Skoro wszyscy dookoła wiedzą, że banki przeginają totalnie w pobieraniu zawyżonych opłat za wysyłkę listów, to DLACZEGO DO TEJ PORY JESZCZE ICH SROGO NIE UKARANO???!!! Tak samo winni być potraktowani KOMORNICY, bo oni także bardzo często naliczają zawyżone opłaty za wysyłkę listów! Dlaczego takie postępowanie jest w kraju tolerowane??? Pytam: d l a c z e g o ???
    Zawyżone opłaty pobiera np. Euro Bank (15 zł za każdy list), a wezwanie do zwrotu nienależnie pobranych kwot po prostu olewają i... nie zwracają, powołując sie na zapisy w regulaminie bankowym. To jest jeden wielki szok! Teraz jest tak, że banki stają się ważniejsze od najważniejszych instytucji państwa. To jest jakiś totalny przepał!
    Właściwie już gros banków pobiera zawyżone opłaty za listy, a przecież te opłaty wpisane są do rejestru klauzul niedozwolonych!!! Notoryczne też jest, że banki NIE CHCĄ wykazywać rozliczenia kredytu na żądanie kredytobiorcy! Tak robi Euro Bank, Sygma Bank, Raiffeisen Bank i inne. Skandal!
    Należy dodać, że każdy klient banku ma TAKŻE prawo domagać sie od banku zwrotu kosztów poniesionych za wysyłkę listów i monitów, związanych z nieprawidłowym działaniem banku w sprawie. Takie jest postanowienie UOKiK.
    W TYM KRAJU NAPRAWDĘ NIE DA SIĘ JUŻ ŻYĆ, bo z każdej strony dostaje się porządnego łupnia w łeb. Nawet, jak się on nie należy.
    Mam już serdecznie dość tych anomalii w Polsce, których NIKT nie próbuje nawet naprawić! Dlatego zabieram rodzinę, dzieci, wnuki i daję drapaka tam, gdzie wykorzystywania społeczeństwa nie ma. I niech sobie w kraju nie będzie młodych, którzy będą pracować na rzecz kraju. Mam to gdzieś. Tu już nie da się żyć.

    Odpowiedz
  • KlientbankuIdea(2017-04-07 08:54) Zgłoś naruszenie 20

    Idea bank wysłała mi email - automatyczny. Nikt tego ręcznie nie wysyła. Opłata za EMAIL wynosi prawie 100 zł. Za samo wysłanie emaila! Elektronicznego emaila! Nie żadnego listu, gdzie trzeba żeby ktoś poszedł na pocztę, żeby kupił znaczki, żeby zapłacił za polecony priorytet. Nie. Za automatyczne wyslanie maila naliczają prawie 100 zł. Idea bank to zlodzieje.

    Odpowiedz
  • xz(2014-12-06 13:47) Zgłoś naruszenie 11

    Nikt by się nie czepiał, gdyby opłaty za wszelkiego rodzaju monity i ponaglenia były ustalone w rozsądnej wysokości. Wiadomo, że bank ponosi koszty (związane np. z nadaniem przesyłki czy opłatą za połączenie telefoniczne oraz pracą osoby, która teoretycznie mogłaby w czasie "monitowania" wykonywać inne czynności), ale wystarczyłoby, żeby opłata za przypomnienie telefoniczne wynosiła np. 1-2zł, list zwykły 3-5zł, polecony 7-10, sms/mail 0,5-1zł.

    Odpowiedz
  • obywatel(2014-12-04 16:00) Zgłoś naruszenie 11

    A może tak napiszecie,o komornikach,każde pisemko,jest obwarowane,wpłatą 100 zł żeby wyprostować mylne żądania komornika,to na dzień dobry trzeba dysponować kwotą 500 zł,których to nikt już nie zwróci ,jak będziesz miał rację,Ale to złodziejstwo pod ochroną dzikiego prawa.

    Odpowiedz
  • Siewie(2014-12-04 14:24) Zgłoś naruszenie 11

    Ostatnio zapłacilam 100 zł za mailowy monit od Getin Noble banku, przypominajacy o braku dopełnienia na czas jednego z warunków umowy hipoteki. Kiedy zapytałam czemu aż tyle musze zapłacic za maila - powiedziano mi, że to kara za brak wymagaych dokumentów choć w treści monitu wyraźnie napisane jest, że te 100 zł jest opłatą za samą wiadomość...

    Odpowiedz
  • pepsidron(2014-12-04 10:41) Zgłoś naruszenie 01

    "Trudno byłoby obronić tezę, że bank chce dodatkowo zarobić na konsumencie." Kto to pisał? Dział PR jakiegoś banku? Jeżeli bank nalicza za list zwykły, kóry nawet nie wiadomo czy dotarł np. 20 zł. To pomnóżmy sobie to razy 20.000 = 400.000 zł w miesiącu! Nie zarabia?! Ha ha ha...

    Odpowiedz
  • jerek(2014-12-04 10:36) Zgłoś naruszenie 01

    Banki wyciskają "miliony klientów"jak cytryny i koszty nawet kilku czy kilkudziesięciu tysięcy ponagleń to zwykły koszt działalności gospodarczej, wcześniej już wliczony w "upolowanych" milionów klientów. Należy się raczej zastanowić co będzie, jeśli wszystkie podmioty gospodarcze czy instytucje każą płacić adresatowi za korespondencję.

    Odpowiedz
  • DANIEL(2015-11-16 21:24) Zgłoś naruszenie 01

    Mam kredyt w Banku PEKAO S.A ,OCZYWIŚCIE MUSIAŁEM GO BRAĆ ZA ZGODĄ ŻONY ,CZYLI ŻONA JEST WSPÓŁKREDYTOBIORCĄ . JAK ZALEGAM Z RATA TO PRZYCHODZI UPOMNIENIE DO MNIE I DO ŻONY Z OSOBNA ZGODNIE Z UMOWĄ TO KOSZT JEDNEGO UPOMNIENIA TO 20 ZŁ ALE OCZYWIŚCIE BANK ZMIENIA OPŁATY JAK TYLKO CHCE I POTRĄCAJĄ MI 25 ZŁ . PO REKLAMACJI ODPOWIADAJĄ MI ŻE OCZYWIŚCIE JESTEM W BŁĘDZIE BO ONI BIORĄ 20 ZL A NIE 25 ZŁ TYLKO DLACZEGO W ODDZIALE TEGO BANKU GDZIE MAM KONTO PANI MÓWI MI ŻE JEDNAK 25 ZŁ

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!