Niskie stopy procentowe nie zachęcają do oszczędzania, a Polacy od kilku miesięcy wycofują pieniądze z lokat. Banki próbują się przed tym bronić, a jednym ze sposobów są lokaty dynamiczne, progresywne lub połączone z funduszem inwestycyjnym. – Ze względu na konstrukcję takie produkty łatwiej promować, bo kuszą wysokimi odsetkami – uważa Jarosław Sadowski, główny analityk Expandera.

W praktyce lokaty dynamiczne pozwalają zarobić mniej, niż wskazuje maksymalne oprocentowanie, zachwalane przez banki w reklamach. Z kolei depozyty połączone z funduszem mają ograniczenia pod względem kwoty czy horyzontu oszczędzania oraz zmuszają do zakupu jednostek uczestnictwa funduszy – zwykle akcyjnych, najbardziej ryzykownych. A to wiąże się z ryzykiem utraty części kapitału oraz z koniecznością ponoszenia opłat na rzecz zarządzających funduszami.

Lokaty dynamiczne są w ofercie kilkunastu instytucji. Od poniedziałku Nordea Bank umożliwia ich zakładanie bez konieczności posiadania rachunku. Proponuje maksymalne oprocentowanie w wysokości 6 proc. W rzeczywistości zysk wyniesie 2,8 proc., bo w pierwszym miesiącu oszczędzania stawka wynosi 1,5 proc., a następnie z miesiąca na miesiąc rośnie. – Klient może jednak w każdym momencie zerwać lokatę, a w tej sytuacji, w przeciwieństwie do zerwania tradycyjnego depozytu, dostanie odsetki wypracowane do tej pory – wskazuje Joanna Krawczyk-Golba, rzecznik Nordea Banku.

>>> Czytaj też: Wypłacam euro z Euronetu – taniej niż w kantorze?

Produkty o podobnej konstrukcji znajdują się w ofercie m.in. BZ WBK, gdzie oprocentowanie nominalne lokaty 5-miesięcznej wynosi od 1,5 do 3,75 proc. (efektywnie 2,75 proc. w skali roku) czy w Santanderze, który w ostatnim okresie lokaty rocznej proponuje 7 proc. Ale efektywnie daje to ok. 2,9 proc.

– W przypadku naszych lokat dynamicznych oprocentowanie podane dla kolejnych miesięcy trwania depozytu obowiązuje dla wszystkich minionych miesięcy, a nie tylko dla pojedynczego okresu. A zatem w przypadku utrzymania depozytu 12-miesięcznego klient otrzymuje za cały okres (a więc rok) najwyższą stawkę oprocentowania – tłumaczy Hanna Niemiec-Kłak z Credit Agricole. Bank ten oferuje oprocentowanie lokaty rocznej od 1,15 do 2,95 proc. W Eurobanku wynosi ono od 1,8 do 2,85 proc.

Lokata z funduszem inwestycyjnym, pozwalająca zarobić 8 proc. w skali roku, pojawiła się w ofercie Banku BPH. Można ją założyć na trzy miesiące, przy czym kwota depozytu nie może być wyższa niż wpłata do funduszu. Dodatkowo bank pobiera opłatę manipulacyjną wynoszącą od 0,5 do 2 proc. wartości jednostek uczestnictwa. Podobny instrument znajduje się w ofercie BGŻ Optima. Tu na lokacie zarobić można maksymalnie 7 proc. Bank zachęca jednak brakiem prowizji od wpłat do funduszu.

>>> Czytaj też: Przelewy natychmiastowe: oferta rośnie, ceny nie spadają