statystyki

Tusk: bądźmy serdeczni podczas Euro 2012, możemy sobie wyrobić świetną markę

skomentuj

Premier Donald Tusk zaapelował w sobotę o gościnność i serdeczność wobec turystów, którzy przyjadą do Polski na Euro 2012. Według niego przed nami być może jedne z najważniejszych trzech tygodni w polskiej historii, podczas których możemy sobie wyrobić w Europie świetną markę.

Publikacja: 19 maja 2012, 15:59 Aktualizacja: 19 maja 2012, 16:27

Treści powiązane:

"Nawet jeśli nie wszystko w stu procentach zagra, jeśli chodzi o infrastrukturę i organizację, nawet jeśli nasza drużyna nie zdobędzie mistrzostwa, to wszystko to możemy nadrobić serdecznością, sympatią wobec tych, którzy do nas przyjadą" - powiedział w sobotę premier, który w Gdańsku zakończył wizytację polskich miast-gospodarzy Euro 2012.

"To być może jedne z najważniejszych trzech tygodni w historii naszego kraju, bo rzadko kiedy uwaga całego świata i szczególnie Europy była skierowana na Gdańsk, Warszawę, Poznań, Wrocław i całą Polskę tak mocno, jak będzie w tych trzech tygodniach" - podkreślił.

"Jestem przekonany o tym, że Polacy naprawdę będą potrafili pokazać to, co mamy najlepszego - w sercu, w umysłach - i że te setki tysięcy kibiców turystów wyjadą z Polski z takim przekonaniem, że Polska to jest piękne miejsce na ziemi wspaniałych ludzi, gdzie warto żyć i przyjeżdżać ponownie (...) Chciałbym dzisiaj tu, w Gdańsku, skierować słowa do wszystkich rodaków, do wszystkich Polaków, aby podjęli to wielkie wyzwanie, jakim jest Euro 2012, nie tylko dla piłkarzy, nie tylko dla organizatorów, ale dla nas wszystkich" - zaznaczył.

Według niego hasło towarzyszącej Euro 2012 kampanii "Polacy 2012 - wszyscy jesteśmy gospodarzami" to przesłanie dla nas wszystkich na te czerwcowe trzy tygodnie.

"Zawsze szczyciliśmy się polską gościnnością, bardzo byśmy chcieli, aby ta polska gościnność stała się niezaprzeczalnym faktem, który utkwi w świadomości setek tysięcy ludzi, którzy przyjadą do nas z całego świata" - apelował szef rządu.

"Jestem przekonany, że Polska osiągnie największe zwycięstwo nie tylko sportowe, ale zwycięstwo, jakim będzie ta świetna marka" - dodał.

Szef rządu był pytany o słowa szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który w sobotę na spotkaniu z sympatykami w Stoczni Gdańskiej mówił o konieczności zmiany systemu polityczno-gospodarczego. Tusk odniósł się też do pojawiających się komentarzy, że jego rajd po miastach-gospodarzach Euro 2012 przypomina "wizyty gospodarskie" Edwarda Gierka.

"Nie wszyscy mają powody, aby czuć się usatysfakcjonowani. W Polsce, tak jak wszędzie na świecie, nie wszystko udaje nam się w 100 proc., ale nic nie powinno odebrać Polakom dumy i satysfakcji z tego, że żyjemy w wolnej ojczyźnie, gdzie wszyscy ciężko pracują po to, żeby w Polsce było coraz lepiej i coraz radośniej" - mówił premier. Podkreślił, że jest dumny z państwa polskiego.

Wyraził przekonanie, że te mistrzostwa są dowodem na to, że awansujemy nie tylko sportowo, ale społecznie do pierwszej ligi europejskiej. "Jeszcze kilka lat takiego wysiłku, takiej solidarnej, serdecznej współpracy wszystkich Polaków i na pewno będziemy mogli z dumą mówić, że Polska to jest jedno z najlepszych miejsc na świecie" - ocenił.

Premier zapowiedział, że będzie starał się przekazać ten optymizm swoim oponentom, również oponentom politycznym. "Nawet jeżeli ktoś ma do mnie pretensje - czy to jest pan Jarosław Kaczyński, czy inni oponenci - to ja mam tylko jedną prośbę, aby tej czasami złej miny i tego nieszczęścia w oczach nie prezentować naszym gościom, którzy do nas przyjadą. Pokażmy, że my potrafimy cieszyć się, że to wielkie piłkarskie święto będzie w Polsce" - podkreślił.

"Będę trzymał kciuki także za Jarosława Kaczyńskiego, aby przez te trzy tygodnie potrafił cieszyć się z tego, co wspólnie - także jemu przecież - udało się w Polsce osiągnąć". "Bądźmy z Polski dumni" - powiedział.

Odnosząc sie do komentarzy, że jego rajd po miastach-gospodarzach Euro 2012 przypomina "wizyty gospodarskie" Edwarda Gierka szef rządu powiedział: "moje pokolenie dokładnie pamięta tamte czasy, lata 70.; to nie były dobre czasy, ale to nie były też czasy, które warto przekreślić". "Akurat gospodarskie wizyty i inwestycje za czasów Gierka, to jest raczej coś, co dobrze wspominamy a nie źle, więc jeśli ktoś chce mi bardzo dokuczyć i porównuje do wizyt Gierka, to ja jestem w stanie to jakoś zaakceptować" - powiedział na zakończenie konferencji w Gdańsku.

W czasie spaceru głównym gdańskim deptakiem, ulicą Długą i Długim Targiem premierowi towarzyszyła drużyna 11-letnich piłkarzy z Akademii Piłkarskiej Lechii Gdańsk. Premier pytał ich m.in. o to, na jakich pozycjach grają i komu, oprócz Polaków, będą kibicować podczas mistrzostw. "Za kilka lat na PGE Arena będziecie debiutować" - życzył im szef rządu.

Podczas spaceru premier spotkał się także z grupą wolontariuszy na Euro. Rozmawiał z nimi m.in. o ich obawach związanych z mistrzostwami i o szansach polskiej drużyny. Po konferencji premier rozmawiał chwilę z osobami spacerującymi po Długim Targu. Wiele osób ustawiało się też do zdjęcia z Donaldem Tuskiem.

Tłem dla wypowiadającego się premiera była fontanna Neptuna. Król mórz był ubrany w koszulkę z logo "Polska 2012. Wszyscy jesteśmy gospodarzami". (PAP)

Zapytaj o licencje