« Powrót do artykułu

Cywilizowany świat nie chce już energii z czarnego złota

Wbrew wysiłkom administracji amerykańskiego prezydenta Stany Zjednoczone są liderem zamykania elektrowni węglowych. Na Starym Kontynencie w ich likwidacji przodują Brytyjczycy.

elektrownia, elektrociepłownia, fabryka, przemysł

żródło: ShutterStock

Spadek większości wskaźników wzrostu energetyki węglowej odzwierciedlał coraz bardziej restrykcyjny dla rozwoju elektrowni węglowych klimat polityczny i biznesowy, w tym ograniczenia w finansowaniu tej branży ze strony ponad 100 banków oraz plany stopniowego wycofywania węgla w 31 krajach.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (2)

  • Ja bo to ja(2019-03-29 13:05) Zgłoś naruszenie 11

    "Cywilizowany świat nie chce już energii z czarnego złota" autor wykazuje się tu skrajną japończykofobią... Japonia ma zamiar otworzyć kilka nowych elektrowni węglowych... wiem że to "specyficzny" kraj ale żeby od razu mówić że sa niecywilizowani to chyba przesada.

    Odpowiedz
  • A(2019-03-29 17:09) Zgłoś naruszenie 00

    45 bloków - razem 17,5 gw wychodzi po 380MW na blok czyli zamykaja bloki 200- 400MW - u nas takie budowali w latach 60tych a w stanach to pewnie te wybudowane zaraz po wojnie. Japończycy budują bloki węglowe 800-1200MW sztuka to tak jak porównywać silnik diesla do stara z nowoczesnym z Euro6. .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!