« Powrót do artykułu

Górnicza choroba: Kopanki na nielegalu. Węgiel z Donbasu pochodzi też z biedaszybów

Korespondenci DGP widzieli na wschodniej Ukrainie ogromny zakład wydobywczy węgla, w którym przestępcy produkowali co najmniej kilkaset ton czarnego złota dziennie.

żródło: Inne

Lisiczańsk

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (2)

  • Cyklon(2018-08-30 10:43) Zgłoś naruszenie 51

    Przejmujecie się gdzie trafia węgiel z "Okupowanego Donbasu" a nigdy nie zastanawialiście się gdzie trafia węgiel z okupowanego powiatu Sokalskiego gdzie tuż za Hrubieszowem działają kopalnie ukraińskie na przedwojennej polskiej ziemi zagarniętej przez Ukrainę (wcześniej ZSRR) w wyniku porozumienia ZSRR z III Rzeszą i przyklepanego przez bałwanów z "wielkiej trójki".

    Odpowiedz
  • kay(2018-08-30 13:25) Zgłoś naruszenie 10

    Tam gdzie wchodza ruscy tam nie przestrzega się żadnych praw.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!