Autopromocja

Szczecin wyciąga rękę do PGE

Członkowie NSZZ „Solidarność” protestują przed szczecińskim magistratem przeciw zakupowi przez miasto akcji spółki New Cogen
Członkowie NSZZ „Solidarność” protestują przed szczecińskim magistratem przeciw zakupowi przez miasto akcji spółki New CogenAgencja Gazeta / Fot. Cezary Aszkielowicz Agencja Gazeta
30 listopada 2020

Państwowy wytwórca mógłby uzyskać od miasta gwarancję odbioru stałej ilości ciepła pod warunkiem utrzymania określonych warunków cenowych.

W zeszłym tygodniu Rada Szczecina podjęła decyzję o objęciu w spółce New Cogen 33 proc. udziałów, dokapitalizowując ją kwotą 6 mln zł. Ma ona zbudować dwa bloki gazowe, które mają zasilić elektrociepłownię Dąbska w prawobrzeżnym Szczecinie i od 2024 r. zmniejszyć w niej produkcję ciepła z węgla.

Tymczasem PGE ma w Szczecinie dwie elektrociepłownie (Szczecin na biomasę i kogeneracyjne Pomorzany), w których modernizację – jak wylicza – wpompował ponad 600 mln zł, a moce pierwszej z nich nie są teraz w pełni wykorzystane. Dlatego, zdaniem spółki, nowa inwestycja w Szczecinie jest zbędna, niekorzystna dla mieszkańców i będzie nieuzasadnionym obciążeniem finansowym dla miasta. Szeroko komentowane jest to, że reszta udziałów w New Cogen pośrednio należy do niemieckiego koncernu E.ON. Koncern ten kontroluje też szczecińskiego dystrybutora ciepła, spółkę Szczecińska Energetyka Cieplna (SEC), a 33 proc. ma w niej miasto.

– Od prywatyzacji dystrybutora ciepła to już 18 lat współpracy z E.ON-em, a dywidenda z naszego udziału w SEC to 8–10 mln rocznie w ciągu ostatnich czterech lat. Mamy do czynienia z wiarygodnym partnerem, z którym dobrze nam się współpracuje. A zarzut, że jest on niemiecki, w przypadku Szczecina jest jak trafienie kulą w płot – my do Niemiec jeździmy na rowerze – mówi DGP wiceprezydent Szczecina Michał Przepiera. Uważa, że na inwestycji skorzystają też mieszkańcy.

– Dąbska wytwarzała ciepło z węgla, dzięki nowym kotłom gazowym spalimy go mniej i zmniejszy się emisja zanieczyszczeń. Energia z węgla będzie coraz droższa ze względu na rosnące ceny CO2. A dzięki większej dywersyfikacji źródeł mieszkańcy będą bezpieczniejsi – dzięki Dąbskiej uniknęliśmy przerwy w dostawach ciepła w tej części miasta w 2010 r. – podkreśla. Od 2024 r. miasto spodziewa się 1,5 mln zł dywidendy rocznie z New Cogen, wkład 6 mln zł powinien się zwrócić w ciągu czterech lat. Zapewnia, że działania miasta nie są wymierzone przeciwko PGE. – Z PGE bierzemy tyle samo energii, ile braliśmy do tej pory i nie będziemy brali mniej po powstaniu źródła gazowego – zaznacza. Szczecin się rozwija, powstają nowe bloki mieszkalne, rośnie zapotrzebowanie na ciepło, możliwa jest współpraca z PGE.

– PGE ma nadwyżki mocy, a w elektrociepłowni Pomorzany używa węgla, więc spółkę dotkną wyższe ceny CO2. Myśli więc: po co trzymacie swój węglowy Dąbsk, weźcie od nas wszystko. I to jest już temat do rozmowy biznesowej – mówi Przepiera. Zarysował kompromis, w którym PGE mógłby uzyskać od miasta gwarancję odbioru stałej ilości ciepła, a nawet jej zwiększenia, pod warunkiem utrzymania określonych warunków cenowych poprzez np. zastosowanie wskaźnika, który pokaże ich możliwą zmianę w przyszłości.

Co na to PGE ? Jest otwarta na rozmowy. „PGE analizuje sytuację w Szczecinie, aby wybrać optymalny wariant funkcjonowania w lokalnym systemie ciepłowniczym” – czytamy w odpowiedzi dla DGP.

Pytana o wątpliwości związane z dystrybucją ciepła w mieście, odpowiada, że jej zdaniem SEC zwiększa zyski dla grupy E.ON kosztem źródeł PGE. Chodzi o to, że w 2020 r. SEC zamówił 65 MW mocy z należącej do PGE EC Szczecin, podczas gdy ma ona moc 120 MW i mogłaby zaopatrywać też prawobrzeżny Szczecin, natomiast wziął 100 proc. mocy z ciepłowni Dąbska i należącej do miasta spalarni. I to w sytuacji, gdy Elektrociepłownia Szczecin ma „tańszą taryfę i może dostarczać 40 MWt więcej, niż obecnie zamawia SEC i że taka polityka prowadzi do wyższej ceny ciepła dla mieszkańców”.

SEC odpiera, że jedynym kryterium zamówień ciepła jest „łączny poziom kosztów dla mieszkańców Szczecina”. Wielkość mocy zamówionej w EC Szczecin określona jest w umowie zawartej we wrześniu 2019 r. i wtedy, podobnie jak w poprzednich latach, oba źródła PGE były najdroższymi w mieście, stąd 65 MW zamiast 120 MW. Dopiero od czerwca br. PGE zmieniła politykę: podwyższyła cenę ciepła w EC Pomorzany i „zmieniła cenę w EC Szczecin tak, aby to źródło było tańsze od CR Dąbskiej”.

Spółka zapewnia jednak, że dostosuje zamówienie do zmienionej struktury cen ciepła. „SEC był i jest nadal gotowy do renegocjacji treści umowy tak, by dać PGE większą stabilność biznesową, przy założeniu, że nie może się to odbyć kosztem mieszkańców Szczecina”. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.