PGNiG szuka armatora, od którego będzie czarterować zbiornikowce do transportu gazu kupowanego w USA.
W piątek do portu w Świnoujściu wpłynie metanowiec Al Safliya. Przywiezie 90 tys. ton skroplonego gazu, co po regazyfikacji da ok. 120 mln m sześc. gazu ziemnego. Będzie to setna dostawa LNG do Polski oraz 64. od katarskiego dostawcy Qatargas, z którym PGNiG ma długoterminowy kontrakt do 2034 r. (na ok. 2,7 mld m sześc. gazu rocznie). Jednak większość kontraktów Polska ma podpisanych z amerykańskimi dostawcami.
To spółki takie jak Centrica czy Cheniere oraz firmy eksportujące gaz z nowych terminali w USA. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) rozpoczęło realizację kontraktu długoterminowego z Cheniere, w ramach którego odebrało już kilka dostaw. „Wolumen tych dostaw znacząco wzrośnie od 2023 roku – do 1,95 mld m sześc. rocznie – co jest powiązane z rozbudową terminala LNG w Świnoujściu” – czytamy w informacji spółki.
Reklama
Polska będzie odbierać skroplony surowiec również w innych terminalach, przywozić go do Świnoujścia i regazyfikować. Będzie też mogła eksportować go dalej.
PGNiG przekazał nam, że przygotowuje się do rozpoczęcia kolejnych kontraktów długoterminowych na dostawy LNG z USA (z firmami Venture Global i Port Arthur LNG. To kontrakty w formule FOB (free on board), co oznacza, że PGNiG będzie samo odbierało ładunki z Ameryki.

Reklama
„Oznacza to konieczność dysponowania flotą metanowców. PST (spółka zależna PGNiG) prowadzi postępowanie, które ma wyłonić armatora, od którego zostaną wyczarterowane zbiornikowce do przewozu LNG kupowanego w USA. Planujemy zakończyć to postępowanie w III kw. 2020 roku” – informuje spółka.
Pod koniec maja PGNiG podpisało z Polskim LNG, operatorem terminala w Świnoujściu, umowę na rezerwację tzw. mocy regazyfikacyjnych już po rozbudowie. „W ten sposób dostępne dla PGNiG moce regazyfikacyjne w Świnoujściu wzrosną z obecnych 5 mld m sześc. rocznie do 6,2 mld m sześc. w latach 2022–2023 i 8,3 mld m sześc. rocznie od 2024 roku” – podaje firma.
Terminal w Świnoujściu ma być rozbudowany do końca 2023 r. 24 czerwca Polskie LNG z grupy Gaz-System oraz Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście podpisały warte ok. 1,9 mld zł umowy z konsorcjum firm PORR i TGE Gas Engineering na rozbudowę morskiej i lądowej części terminalu LNG. Wybudowany ma być m.in. nowy zbiornik LNG o pojemności 180 tys. m sześc. oraz tzw. część technologiczna nowego stanowiska statkowego służącego do rozładunku, załadunku i „bunkrowania”, czyli tankowania statków błękitnym paliwem. Dzięki rozbudowie ma wzrosnąć częstotliwość przyjmowanych tankowców LNG, udostępnione mają być też nowe usługi. Polskie porty morskie mają nadzieję, że dzięki inwestycji Świnoujście stanie się bałtyckim liderem w przeładunkach LNG.
Kontrakty na dostawy gazu ze Stanów Zjednoczonych mają – obok dostaw gazu z Norwegii przyszłym gazociągiem Baltic Pipe – zastąpić wygasające z końcem 2022 r. dostawy rosyjskiego gazu w ramach kontraktu jamalskiego. Gazprom został w połowie listopada ub.r. poinformowany przez Polskę o jego nieprzedłużaniu.
PGNiG odebrało już kilka dostaw LNG od amerykańskiej firmy Cheniere
Gazprom zwraca 1,5 mld dol. nadpłaty za gaz
Gazprom 30 marca przegrał przed trybunałem arbitrażowym w Sztokholmie spór z PGNiG o ceny gazu w ramach kontraktu jamalskiego. Musiał zmienić formułę wyznaczania ceny dla nowych dostaw – teraz jest ona w znacznym stopniu powiązana z notowaniami surowca na rynkach Europy Zachodniej. Korzystny dla Polski wyrok oznaczał równocześnie dla Gazpromu konieczność rozliczenia różnicy między ceną wynikającą z nowej formuły a tym, co polska spółka faktycznie zapłaciła za dostawy w latach 2014–2020.
Strona polska szykowała się na długotrwałą egzekucję nadpłaty, jaka miała miejsce w przypadku Ukrainy, jednak pieniądze po trzech miesiącach wpłynęły na konto PGNiG.
– Ta sytuacja pozwoli nam na silniejsze budowanie naszego sektora nie tylko w kraju, ale też w Europie i na świecie – mówił wczoraj na konferencji prezes polskiej spółki Jerzy Kwieciński. Potwierdził, że wyrok trybunału arbitrażowego został w pełni wdrożony w życie, choć pierwsze faktury po jego ogłoszeniu nadal były wystawiane według starej, mniej korzystnej formuły cenowej.
W połowie czerwca PGNiG i Gazprom podpisały 56. aneks do kontraktu jamalskiego – uwzględniający postanowienia trybunału. Kwieciński przyznał, że w relacjach między spółką, którą szefuje, a Gazpromem w ciągu ostatnich 14 lat „rożnie bywało”, ale teraz współpraca jest „w miarę solidna”. Jego zdaniem wykonanie wyroku jest też ważne dla reputacji rosyjskiego dostawcy na rynku europejskim.