Fatih Birol, szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej, zadeklarował podczas konferencji z ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim wsparcie dla polskiego programu jądrowego.
Reklama
– Decyzje o źródłach energii są suwerenne. Dziś atom to jednak numer jeden w krajach rozwiniętych. Jestem przekonany, że atom z odnawialnymi źródłami energii stanowi jeden z elementów pozwalających na rozwiązywanie problemów klimatycznych – powiedział w środę Birol (na zdjęciu) podczas wspólnej konferencji z ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim.
– Wyzwaniem jest znalezienie najlepszego finansowania takiej elektrowni. Modele są różne i to decyzja Polski, który z nich przyjmie. Będziemy wspierać polski rząd w jego wyborze oraz technologii. Musimy pamiętać, że atom to nie tylko ochrona klimatu, ale i suwerenność energetyczna – dodał.
Minister Tchórzewski powtórzył z kolei, że ma nadzieję na jak najszybszą decyzję rządu w sprawie budowy siłowni nuklearnej w naszym kraju. Decyzja ta jednak nie zapadnie, póki nie zostanie przyjęta Polityka Energetyczna Polski do 2040 r. Resort zapowiadał udostępnienie jej do kolejnych konsultacji po 1800 poprawkach, jakie wpłynęły do wersji zaprezentowanej w listopadzie 2018 r. Miał to zrobić do końca września. Ale projektu po liftingu nadal nie ma. I prawdopodobnie nie będzie nawet do końca roku – dokument musi być spójny z planem klimatyczno-energetycznym przedłożonym w Brukseli. Temu zaś Komisja Europejska zarzuciła zbyt mało ambitne cele związane m.in. z ilością energii produkowanej z zielonych źródeł. Teraz jest poprawiany.
Birol poinformował wczoraj również, że to minister Tchórzewski został wybrany jednogłośnie na przewodniczącego ministerialnego posiedzenia MAE. Zostało ono zaplanowane na 5 i 6 grudnia w Paryżu. – To posiedzenie będzie również wzmocnieniem agencji, która, jak warto przypomnieć, odegrała ostatnio bardzo ważną rolę po ataku na rafinerię w Arabii Saudyjskiej. Jej działania pozwoliły na utrzymanie w ryzach cen ropy naftowej na świecie – przypomniał minister.
MAE zapowiedziała wówczas, że może obniżyć prognozy światowego wzrostu zapotrzebowania na ropę w tym i w przyszłym roku.
Tchórzewski ma stanąć na czele grupy kilkudziesięciu ministrów półtora miesiąca po wyborach. Obecnie nie wiadomo, kto pokieruje resortem po 13 października.