Autopromocja

Gawlik: Elektrowni atomowej nie mogą budować Polacy, płacąc za nią w rachunkach za prąd

Elektrownia atomowa.
Elektrownia atomowa.Bloomberg / Balint Porneczi
23 marca 2017

Nie może być tak, że elektrownię atomową będą budować Polacy, płacąc za nią w rachunkach za prąd - mówi w wywiadzie dla DGP Zdzisław Gawlik, prawnik, absolwent lubelskiego UMCS, w rządzie PO-PSL najpierw wiceminister, a potem minister skarbu państwa – w międzyczasie członek zarządu spółki atomowej PGE. Poseł PO, minister energii w gabinecie cieni.

Wpływu na to, że sektor górniczy był oddany PSL, nie miałem żadnego. Patrząc wstecz, muszę przyznać pani rację. Reforma górnictwa powinna się zacząć wcześniej, nie ma co zaklinać rzeczywistości. Gdy była dobra koniunktura, zamiast restrukturyzować, kopalnie wydawały pieniądze na niekoniecznie najważniejsze cele.

Wtedy górnictwo miało pieniądze. Dosypywanie ich tym, którzy je mają, byłoby nieracjonalne. Dobre czasy nie trwają jednak wiecznie, trzeba myśleć o przyszłości. Węgiel jest coraz głębiej, jest trudniej dostępny, jest więcej zagrożeń, więc i koszt pozyskania surowca jest większy. Jeśli zarządzający projektem tego nie widzi, to błąd.

Dzisiaj trzeba się odnosić do sytuacji, w której mamy wyeksploatowane złoża albo ekonomiczna zasadność eksploatacji jest niewielka. Tylko niemądry zakładałby dalsze funkcjonowanie takiej kopalni.

Decyzja o tej likwidacji jest błędem, bo są tam przygotowane złoża i ściany wydobywcze. Czy ktoś za to odpowie? Trzeba policzyć te inwestycje i miliardową wartość węgla pod ziemią. Krupiński to stosunkowo nowa kopalnia z dużymi zasobami. Uważam, że do tego tematu trzeba podejść z rozwagą.

Nasza koncepcja konsolidacji była inna. Moja wizja restrukturyzacji sektora była też inna niż kolegów z rządu. Nie chcę przesądzać, kto miał rację. Moim zdaniem w pierwszej kolejności należało połączyć grupy energetyczne i je wzmocnić, a dopiero potem angażować je w konsolidację z sektorem węglowym. Czy tak jest dziś? Tego nie chcę oceniać.

Wedle analiz, które były dostępne w resorcie skarbu, ten projekt był możliwy do przeprowadzenia. Nie udało się, zabrakło czasu, ale to był dobry pomysł. Przecież nie chodzi o to, by słabszy ciągnął silniejszego w dół, a dzisiaj tak to wygląda. Energetyka jest angażowana, a to w ratowanie kopalń, a to np. Polimeksu-Mostostalu. Świadczy o tym również zmiana w statucie PGE, że spółka jest gwarantem bezpieczeństwa energetycznego państwa, a więc nie musi przynosić zysków. Czyli dorwaliśmy kawałek dobrze funkcjonującego segmentu gospodarki i ma to być lek na wszelkie bolączki.

A jak mieliśmy zrealizować ten projekt? Nie zakładaliśmy dzielenia go na kawałki, jak robi to PiS. KE po dwóch latach negocjacji wydała zgodę na projekt zintegrowany, bez uwzględniania prawa zamówień publicznych. Dzisiejsze pomysły to krok o trzy lata wstecz. Gdy była podejmowana decyzja o projekcie, nie było wybranej technologii, w prekwalifikacjach brało udział kilka firm. Finansowanie miało być określone wraz z wyborem technologii – jego plan miał pokazać ten, który przychodzi z projektem. Braliśmy pod uwagę kontrakty różnicowe (gwarancja stałej ceny przez państwo z możliwością dopłaty, gdy cena niższa – red.), którym PiS mówi zdecydowane „nie”. Anglicy zgodę na to dostali. My też mogliśmy.

Tak, ale według scenariusza zakładanego przez nasz rząd. Nie może być tak, że elektrownię będą budować Polacy, płacąc za to w rachunkach za prąd. Korzyści dla gospodarki z takiej elektrowni byłyby ogromne.

Odnawialne źródła energii nie zaspokoją wszystkich naszych potrzeb i nie zapewnią nam bezpieczeństwa energetycznego. Na energię odnawialną trzeba patrzeć przez pryzmat ekonomii, a nie ideologii, jak choćby w przypadku geotermii. Udział węgla w energetyce będzie spadał, to pewne. A bazę konwencjonalną jednak musimy mieć – zostaje nam więc gaz. Już dziś importujemy go więcej, bo zużycie rośnie.

Nie chcę się narzucać. Jeśli minister uzna, że jestem partnerem do rozmowy – jestem otwarty, ale trudno, żebym to ja zapraszał na rozmowę pana ministra.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png