Autopromocja

Spektakularne górnicze protesty ostatniego ćwierćwiecza

Górnik
GórnikShutterStock
14 grudnia 2016

O ile w kopalni Makoszowy plan działań jest jasny (demonstracje, pikiety, podziemna okupacja kopalni, wizyta w Warszawie), o tyle o planach Krupińskiego trudno się czegoś dowiedzieć. – Nie udzielam informacji przez telefon – powiedział DGP Sławomir Kozłowski, szef Solidarności w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, do której należy kopalnia, której zamknięcie zaplanowano na 2017 r. Górnicy wciąż mają nadzieję na uratowanie zakładu – jak ustaliliśmy, plan inwestycji w jego złoża węgla koksowego analizuje obecnie Główny Instytut Górnictwa (kopalnia ma koncesję do 2030 r.).

2752254-i02-2016-241-00000020a.jpg

W Makoszowach nadzieja powoli umiera – kopalnia za dwa tygodnie ma przestać wydobywać węgiel. To konsekwencja decyzji Brukseli dotyczących pomocy publicznej dla górnictwa.

– Radykalizacja działań w tej sytuacji jest nieunikniona – mówi DGP Jerzy Hubka, wiceszef Związku Zawodowego Górników w Polsce w Makoszowach.

– Za to, że przez rok rząd nic nie zrobił z naszą kopalnią, minister energii Krzysztof Tchórzewski i jego zastępca Grzegorz Tobiszowski powinni stracić stanowiska – wtóruje mu inny związkowiec, Marek Jóźwiak. Dodaje, że sytuacja jest napięta, a zabrzańska kopalnia ma teraz „silne wsparcie” – m.in. boksera Damiana Jonaka czy kardiologa prof. Mariana Zembali. Ale też samorządu miasta z prezydent Małgorzatą Mańką-Szulik na czele.

Tyle tylko, że górnicy z kopalń, do których ma przejść 1300-osobowa załoga Makoszów nie są zachwyceni. – Choćby w JSW. Oni nie mają czternastek i węgla deputatowego, my to nadal mamy. I co teraz? – zastanawia się Jóźwiak. Zainteresowanie przejściem do kopalń Polskiej Grupy Górniczej wyraziły 63 osoby, PGG otworzyła dla nich punkt informacyjny w kopalni Ruda.

– Makoszowy nie przetrwa bez dotacji. Pytanie tylko, czy związkowcy walczą tam o ludzi, którzy będą mieć gwarancje pracy gdzie indziej, czy o swoje posady – mówi DGP Wojciech Piecha, śląski senator PiS.

Michał Piotrowski, górnik z kopalni Sośnica (prowadzi bloga „Serce z węgla”), który wcześniej pracował w kopalni Makoszowy, nie przebiera w słowach. „Dlaczego k... jak w 2015 przekazywali Makoszowy do SRK to tamtejsze ZZ ch... robiły? Gdzie były? Teraz burdy chcecie? Obudziliście się k...” – napisał kilka dni temu na Twitterze. 

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png