Urzędnicy, nauczyciele, policjanci: kto domagał się podwyżek od rządu Tuska

Partie obiecają wiele, aby wygrać wybory. W 2011 roku kandydaci do polskiego parlamentu obiecywali między innymi "odmrozić" płace dla budżetówki, przyznać znaczne podwyżki nauczycielom akademickim i policjantom oraz wyższe ulgi na trzecie i kolejne dziecko. Nic dziwnego, że po wyborach kolejne grupy zawodowe zaczęły się domagać spełnienia tych obietnic, które nota bene - według wyliczeń mediów - w ciągu czterech lat kosztowałyby budżet państwa 15-20 mld zł. Kto domagał się podwyżek od rządu Tuska?

Nauczycielka

żródło: ShutterStock

Podwyżki dla kadry akademickiej

Rząd na akademickie podwyżki przeznaczył łącznie 5,8 mld zł, z czego 907 mln zł zostało przelanych na uczelniane konta pod koniec maja 2013 r. W 2014 ma to być 1,9 mld zł, a w 2015 jeszcze 3 mld zł.

Postulowany od dawna wzrost wynagrodzeń odczuli nie tylko nauczyciele akademiccy, ale także pozostali pracownicy wszystkich 132 uczelni publicznych. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego szacuje, że przeciętnie wzrost uposażenia wśród ich pracowników wyniesie 30 proc. Dla przykładu wynagrodzenie profesora w 2012 r. wynosiło 4145 zł, zaś w 2015 r. osiągnie poziom 5390 zł brutto.

Podwyżki czekają też na pracowników naukowych niższych stopniem, wciąż jednak nie będą to wielkie sumy: w 2012 r. asystent zarabiał 1885 zł, zaś trzy lata później jego wynagrodzenie wyniesie 2450 zł.

Całe rozliczenie rządu Tuska z obietnic znajdziesz tutaj>>

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (4)

  • qeqwe(2014-06-16 09:16) Zgłoś naruszenie 00

    jeśli wskutek braku podwyżek i marnych płac odejdą z administracji ludzie cokolwiek rozumni i zostaną klienci nie mający pojęcia o niczym którzy tyko tam znajda pracę ciekawe jak będzie funkcjonować państwo polskie, urzędu to nie tylko ludzie po ogólniaki ale geodeci budowlańcy etc. jak oni odejdą czynności np. z nadzoru budowlanego będą pełnić ludzie po LO a więc z racji wykształcenia znający się na wszystkim, powodzenia, dać podwyżki tylko nauczycielom, ludziom którzy przynajmniej za moich czasów skończyli studia, na które nikt nie chciał iść, teraz pracją na mnie niż pół normalnego etatu za kasę nieadekwatną do pracy i umiejętności, narzekając że ni radzą sobie z uczniami, jeśli nauczyciel z wykształcenia rządzi pańsywem takie mamy efekty

    Odpowiedz
  • emeryt(2014-06-13 14:07) Zgłoś naruszenie 00

    ja tej rudej mendzie już nie uwierzę !!!okradł mnie i moją rodzine na 30 zł miesięcznie waloryzacją kwotowa a sobie dali po 500 zł !! Partia Oszustów !!

    Odpowiedz
  • urzędnik(2014-06-13 18:35) Zgłoś naruszenie 00

    urzędnicy to nie tylko służba cywilna... a poza służbą cywilną tyle się nie zarabia

    Odpowiedz
  • żabczyc(2014-06-13 20:30) Zgłoś naruszenie 00

    W służbie cywilnej poza Warszawą też szału nie ma, z reguły ok. 1800-2000 zł. na rękę.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!