statystyki

Likwidacja gimnazjów i podwyżki dla nauczycieli. Zmiany w oświacie 2019

autor: Artur Radwan04.01.2019, 07:14; Aktualizacja: 04.01.2019, 07:42
327,2 tys. tyle łącznie miejsc będzie w liceach w roku szkolnym 2019/2020 dla absolwentów szkół podstawowych i gimnazjów.

327,2 tys. tyle łącznie miejsc będzie w liceach w roku szkolnym 2019/2020 dla absolwentów szkół podstawowych i gimnazjów.źródło: ShutterStock

W roku szkolnym 2019/2020 uczniów i nauczycieli czekają zmiany związane z kolejnym etapem reformy edukacji.

W roku szkolnym 2019/2020 oświatę czeka wiele zmian. Jedną z nich jest wygaszanie gimnazjów, które od 1 stycznia 2019 r. przestają istnieć. Gminy do czasu reformy zarządzały sześcioletnimi podstawówkami i trzyletnimi gimnazjami. Od września tego roku cykl nauki będzie już skrócony z dziewięciu do ośmiu lat. W efekcie do gmin trafi mniejsza subwencja oświatowa.

"Każdy absolwent szkoły podstawowej i gimnazjum będzie miał miejsce w szkole od 1 września 2019 r. (…) Szkoły są przygotowane na przyjęcie zwiększonej liczby uczniów, dysponują odpowiednią liczbą sal dydaktycznych i przygotowują większą liczbę klas (oddziałów). Centralna Komisja Egzaminacyjna jest przygotowana do przeprowadzenia egzaminów. Na bieżąco monitorujemy sytuację i wzmacniamy działania informacyjne" - Anna Zalewska , minister edukacji na konferencji prasowej 4 grudnia 2018 r.

Z kolei z klęską urodzaju będą miały do czynienia samorządy, które w swoich ustawowych zadaniach mają prowadzenie szkolnictwa zawodowego (branżowego) i liceów. W przyszłym roku szkolnym to właśnie powiaty i miasta na prawach powiatu będą musiały zmierzyć się z podwójnym rocznikiem. O miejsce w dobrych liceach, szkołach branżowych I i II stopnia, czyli dawnych zawodówkach i technikach, będzie się ubiegało dwukrotnie więcej niż zwykle, bo aż 727 tys. uczniów. Jednostki samorządu terytorialnego muszą więc zadbać o odpowiednią liczbę nauczycieli, a także sal lekcyjnych. Wiele placówek będzie musiało pracować na dwie zmiany. W Warszawie rozważano nawet możliwość prowadzenia zajęć w sobotę (ostatecznie miasto wycofało się z tego pomysłu). Dyrektorzy szkół ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych będą musieli do końca kwietnia w arkuszach organizacyjnych na nowy rok szkolny uwzględnić te zmiany, czyli odpowiednio więcej etatów, a także oddziałów (klas). Te dokumenty będą następnie opiniowane przez właściwe kuratorium i związki zawodowe, a w maju zatwierdzane ostatecznie przez organy prowadzące te placówki oświatowe. Do końca nie wiadomo, ilu będzie uczniów i na jakie zdecyduje się szkoły. Trzeba mieć na względzie, że do miast, powiatów dojeżdżają uczniowie z ościennych gmin i od ich decyzji będzie ostatecznie zależało, ile zostanie utworzonych klas. Szkoły cieszące się dobrą opinią z pewności będą przeżywały oblężenie. Wiele więc wskazuje na to, że jeszcze pod koniec sierpnia będzie dokonywana aktualizacja arkuszy organizacyjnych.

Ważne! Pod koniec listopada 2018 r. samorządowcy z Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu zaapelowali, by resort finansów przeznaczył na dokończenie reformy oświatowej 5 mld zł.

327,2 tys. tyle łącznie miejsc będzie w liceach w roku szkolnym 2019/2020 dla absolwentów szkół podstawowych i gimnazjów

Zgodnie z projektem ustawy budżetowej na 2019 r. subwencja oświatowa dla jednostek samorządu terytorialnego wyniesie 45 909 mln zł i jest o 6,6 proc. wyższa od tegorocznej. Do samorządów trafi więc o ponad 2,8 mld zł więcej. Resort finansów tłumaczy, że zostały w tym uwzględnione m.in. skutki wzrostu od 1 stycznia 2019 r. o 5 proc. wynagrodzeń nauczycieli zatrudnionych w szkołach i placówkach oświatowych prowadzonych przez JST, tegoroczny wzrost wynagrodzeń, a także skutki finansowe zmiany liczby etatów nauczycieli oraz ich awansu zawodowego. Anna Zalewska, minister edukacji narodowej, przekonuje, że pensje pedagogów w ciągu dwóch lat wzrosną o 10,35 proc., a docelowo o 15,8 proc. (podwyżka jest rozłożona na lata). Nauczyciele wciąż jednak mają nadzieję, że rząd i parlament przy pracach nad budżetem zgodzą się na tysiąc złotych dodatkowo do pensji każdego nauczyciela.

Dla samorządów każda podwyżka wynagrodzenia zasadniczego oznacza automatyczny wzrost płac, który musi być zapewniony w ustawie budżetowej. Z wydatkami trzeba się więc liczyć już od początku roku. Jeśli samorząd nie wywiąże się z obowiązku zapewnienia średniej płacy wynikającej z art. 30 Karty nauczyciela dla określonej grupy nauczycieli z wybranego stopnia awansu, to musi się liczyć z tym, że do końca stycznia wypłacić im jednorazowy dodatek uzupełniający. Ten dodatek potocznie jest określany przez samorządy mianem czternastki. W styczniu 2019 r. będzie już wypłacany po raz dziesiąty od jego wprowadzenia. W ubiegłym roku na ten cel wydano 94 mln zł. Ministerstwo Edukacji Narodowej już dwukrotnie chciało zlikwidować to świadczenie, ale Związek Nauczycielstwa Polskiego nie zgodził się na takie ustępstwo.


Pozostało jeszcze 61% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (19)

  • W(2019-01-04 14:08) Zgłoś naruszenie 301

    A w Warszawie wybudowaki przedszkole...ale nie maja kadry,ktora za te psie piniadze podejmie sie tej pracy! A tu z kazdej strony slychac jak to nauczycielstwo ma super,wiec zapraszamy do pracy!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • jjj(2019-01-04 07:57) Zgłoś naruszenie 220

    No tymi podwyżkami to daliście dziś czadu.... Ale zmiany w oświacie, 5zł więcej na dzień......

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Hrige(2019-01-04 17:20) Zgłoś naruszenie 210

    Styczniowych podwyżek nie będzie jeszcze kilka miesięcy na kontach.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • zet(2019-01-04 19:28) Zgłoś naruszenie 210

    MEN nie bierze pod uwagę faktu , ze w razie braku porozumienia dotyczącego podwyżek dla nauczycieli o 1000 zl może nie być ani egzaminów w szkołach podstawowych , ani gimnazjalnych a tym samym rekrutacji do szkol średnich, matur i rekrutacji na studia. Nikt z nauczycieli nie będzie pracował za grosze . Inne grupy zawodowe są doceniane a nauczyciel musi płakać i pracować . Te czasy Pani minister już się kończą. Pania zapraszamy do szkoły a nie do robienia kariery w MEN i EP.

    Odpowiedz
  • Gog(2019-01-04 08:33) Zgłoś naruszenie 102

    To będzie bardzo trudny okres dla nauczycieli likwidowanych gimnazjów. Odejście ostatniego rocznika oznacza zwolnienia. Ludzie mogą trafić na bruk - zwłaszcza na prowincji.

    Odpowiedz
  • Mural(2019-01-04 17:12) Zgłoś naruszenie 90

    Jedną z nich jest wygaszanie gimnazjów, które od 1 stycznia 2019 r. przestają istnieć. //Gimnazja przestaną istnieć dopiero po egzaminach końcowych w kwietniu, ogłoszeniu ich wyników i zakończeniu roku szkolnego w czerwcu.I daniu świadectw ukończenia roku szkolnego.

    Odpowiedz
  • Oko(2019-01-05 08:50) Zgłoś naruszenie 71

    Od 1 stycznia 2019 gimnazja przestają istnieć ? Kto to pisał? Nowe pokolenie ?

    Odpowiedz
  • gosc(2019-01-06 09:32) Zgłoś naruszenie 40

    najpierw zakładają gimnazja, później likwidują, kuźwa nie wiedzą co zrobić, co baran wejdzie na stanowisko to po swojemu mąci.

    Odpowiedz
  • emeryt(2019-01-05 12:41) Zgłoś naruszenie 20

    Ciągle podwyżki płac dla wszystkich grup zawodowych ! A co z emeryturami !!! Dlaczego od emerytur pobiera sie podatki !!! Dlaczego emeryci , tak jak wszystkie grupy zawodowe maja dodatkowe środki finansowe na święta a n ie maja tak emeryci !!

    Odpowiedz
  • emeryt(2019-01-05 12:41) Zgłoś naruszenie 20

    Ciągle podwyżki płac dla wszystkich grup zawodowych ! A co z emeryturami !!! Dlaczego od emerytur pobiera sie podatki !!! Dlaczego emeryci , tak jak wszystkie grupy zawodowe maja dodatkowe środki finansowe na święta a n ie maja tak emeryci !!

    Odpowiedz
  • nutrok(2019-01-07 19:05) Zgłoś naruszenie 22

    NAuczyciel pracuje tak mało godzin jak małoletni. Zwiekszyc do 40 godzin normalnie tygodniowo i dzieci nie beda musiały uczyc sie w domu . Tak jest w innych krajach

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Polacy nie gesi swoj rozum maja(2019-01-05 17:27) Zgłoś naruszenie 04

    Strajki nie sluza podwyzkom tylko nagonce na nauczycieli.Rzad planuje zlikwidowac karte nauczyciela i dodac godzin do etatu.Szuka argumentu a ZNP pokornie sluzy. Rzadowi potrzeba jest stada baranow. Jednostki samodzielnie myslace sa wystawiane przez ZNP w celu wywalenia z zawodu.W socjalizmie nikt nie moze sie wyrozniac zwlaszcza intelektem wsrod nauczycieli.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Polecane