« Powrót do artykułu

U nas dyskusja o zasobach wody dopiero się zaczęła. W trzecim roku suszy

Kiedyś odkręcisz kran, a woda z niego nie popłynie. Dzień Zero stanie się faktem.

Susza

żródło: ShutterStock

Z perspektywy kraju w środkowej Europie widmo nieszczęścia podobnego do tego, które spotkało Sao Paulo, Kapsztad czy – ostatnio – Chennai w Indiach, wydaje się bardzo odległe, wręcz egzotyczne.

statystyki

Komentarze (5)

  • Karkses(2020-02-16 23:08) Zgłoś naruszenie 10

    Hmm trochę nie zgadzają się te statystki. Na początku jest, że statystycznie Polak w ciągu doby zużywa 100 litrów wody czyli ok. 36 000 l rocznie, a potem jest że zużywa 24 m3 czyli 24 000 l. Mam też pytanie co to znaczy, że woda jest marnowana? Przecież jak trafia do rzeki a potem do morza to w końcu paruje prawda i gdzieś się skrapla? Czy się mylę? Rozumiem, że chodzi tutaj raczej o jakieś migrowanie wody bo jej straty w skali globu są chyba niewielkie przecież woda nie znika zupełnie.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • tertijm non datur.(2020-02-17 07:30) Zgłoś naruszenie 10

    Odkąd pamiętam, u nas są głównie dwa stany w gospodarcze wodnej. Powódź albo susza. Jak jest powódź nikt tej wody nie gromadzi, a jak jest susa to znowu jęczą.

    Odpowiedz
  • Joachim(2020-02-17 05:45) Zgłoś naruszenie 11

    A ta susza to wina PISu ! Ha, ha .

    Odpowiedz
  • qwerty(2020-02-17 07:10) Zgłoś naruszenie 00

    W Izraelu jest cieplej niż w polsce i problemu z suszą nie ma. Izraelczycy mają olbrzymie instalacje do przerabiania wody morskiej na pitną. Polska też ma dostęp do morza, wystarczy postawić instalacje odsalające wodę morską jak w Izraelu i susza niech sobie będzie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!