« Powrót do artykułu

„Bieszczadzki worek” bez dna. Czy warto ścinać drzewa wszędzie gdzie rosną? [OPINIA]

Kiedy w 1991 roku powstawała Ustawa o Lasach, leśnicy, którzy lobbowali za jej powstaniem mieli trudności z przekonaniem ówczesnych decydentów, że zreorganizowana instytucja pod nazwą Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe, rzeczywiście będzie w stanie finansować się sama, bez wsparcia z budżetu.

Nadlesnictwa - wykres

żródło: Materiały Prasowe

Nadlesnictwa - wykres

statystyki

Komentarze (25)

  • martim (2018-10-30 08:56) Zgłoś naruszenie 179

    Gdy Balcerowicz zakładał, że Lasy Państwowe będą obciążeniem dla budżetu pracowało w nich około 125 tys. osób, obecnie jest to 25 tys. osób. LP same się zreformowały i dobrze prosperują. Przemysł drzewny który daje w naszym kraju około 300 tyś. miejsc pracy i ma znaczący udział w PKB, również zyskuje na rzetelnym i stabilnym partnerze. Wyższe pensje wynikają z tego, że większość pracowników to stanowiska kierownicze odpowiadające za duży majątek skarbu państwa jakim jest las. A co do lasów w Bieszczadach, byłem tam w tym roku i chyba wiem skąd tyle dopłat. Leśnicy zrobili tam kawał dobrej roboty. Nowe drogi, które udostępniły turystycznie wiele miejsc wcześniej nie odwiedzanych, wiaty turystyczne, punkty widokowe, kładki. Ludzi w Bieszczadach zdecydowanie więcej i fajnie, może tatry będą mnie zadeptywane i ruch turystyczny się rozłoży. Miejscowi to widzę i odczuwają przypływ gotówki w kieszeni. Dlatego wiedzą, że obecność leśników na tych terenach to gwarant rozwoju, natomiast Park Narodowy to wieczny brak kasy (finansowanie z budżetu) i regres gospodarczy.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • M.Rogowski(2018-10-30 07:38) Zgłoś naruszenie 1619

    Świetny tekst, od dawna myślę że to co leśnicy robią w bialowieskiej i Bieszczadach nie ma sensu

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Dolejlama(2018-10-30 17:32) Zgłoś naruszenie 169

    Pozornie dobry tekst, ale między wierszami to tylko ciąg dalszy lobbingu Greenpeace za pomocą Gazety Prawnej o utworzenie Turnickiego PN.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Artemis(2018-10-30 08:06) Zgłoś naruszenie 1610

    Nie rozumiem.... LP nie czerpie zysków z tych przyrodniczo cenniejszych obszarów, wręcz do nich dokłada. I to sporo. Ewidentnie oznacza to, że te obszary nie są mocno esploatowane. Do tego państwowa firma (bez rad nadzorczych, bo wszak to nie spółka) przez 30 lat z finansowej ruiny stała się jedną z prężniejszych w kraju - też źle....

    Pokaż odpowiedzi (6)Odpowiedz
  • Paweł(2018-10-30 17:52) Zgłoś naruszenie 910

    Czy nikt nie rozumie, że wycinając kolejne lasy sami robimy sobie krzywdę. Co z tego, że daje miejsca pracy jak szkodzi całemu społeczeństwu? Może pora na zreformowanie tego państwa? Gdy Margaret Thatcher obejmowała rządy i zamykała nierentowne i szkodliwe koanie, wszyscy jej nienawidzili. Jak kończyła urzędować, większość Anglików biła jej brawo. Teraz pora na Polskę!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Naturschutz(2018-10-31 12:57) Zgłoś naruszenie 76

    Brawo, bardzo dobry tekst.

    Odpowiedz
  • Myślący(2018-11-02 08:09) Zgłoś naruszenie 48

    Autor jest aktywistą organizacji ekologicznej starającej się ograniczyć lub tez całkowicie wstrzymać gospodarkę leśną w rejonach górskich województwa podkarpackiego. Zaprezentowane tu spojrzenie jest więc bardzo tendencyjne. Popatrzmy na to inaczej. Lasy Państwowe samofinansują wszystkie swoje działania, nie obciążając budżetu państwa. Z wypracowywanych środków nie tylko zasilają ten budżet, ale również finansują działania związane z ochroną przyrody (tak negatywnie opisane w tym artykule jako bezsensowne działanie przez członka organizacji ekologicznej walczącej o .... ochronę przyrody!), pomimo że zgodnie z ustawą o lasach na działania te winny być wykładane pieniądze z budżetu państwa. Jeśli, jak chce autor tekstu, zamkniemy nadleśnictwa bieszczadzkie i stworzymy park narodowy lub powiększymy istniejący już park w Bieszczadach, kto będzie finansował ochronę przyrody w tym regionie? Ten sam, kto finansuje utrzymanie parków narodowych w naszym kraju. Czyli podatnik. Każdy. Ja i Ty, i autor tego tekstu (chyba że nie płaci podatków w naszym kraju). Co roku każdy park narodowy otrzymuje na swoją działalność środki z budżetu państwa. Im większy park, tym więcej środków. Wszystkich wątków nie skomentuję, ale czy na tym terenie będzie dopuszczona turystyka? Wątpię, bo macierzysta organizacja autora chciała wprowadzić zakaz turystyki w obszarach Natura 2000 na Pogórzu Przemyskim, a przecież reżim ochronny tej formy ochrony przyrody jest o wiele niższy niż parku narodowego. Wnioski niech każdy wyciągnie sam. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o ....

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!