Z powodu kryzysu osiągnięcie globalnego porozumienia klimatycznego stało się sprawą pilną. Długofalowy wzrost gospodarczy ściśle wiąże się z polityką klimatyczną.

Porozumienie w Kopenhadze jest niezbędną zachętą do planowania na dłuższą metę. Zwiększenie wiarygodności zielonych technologii pozwoli na odpowiednie ukierunkowanie funduszy i zdynamizuje rozwój. Nie będzie to możliwe bez globalnego porozumienia. W szczególności mniejsze i mniej rozwinięte kraje są podatne na globalne zmiany i presje, czy to w obszarze klimatu, czy finansów. Dlatego tym większa będzie dla nich korzyść, jeśli zostanie osiągnięte porozumienie pod koniec roku w Kopenhadze.

Pomóc klimatowi i ekonomii

Wierzę wręcz, że zielone technologie mogą mieć pozytywny wpływ na gospodarkę. Przeciwdziałanie globalnemu ociepleniu jest ściśle związane z rozwojem alternatywnych źródeł energii i poprawą wydajności energetycznej. Przyczynia się także do bardziej ekologicznego wykorzystania własnych zasobów i zmniejszenia często nadmiernego uzależnienia od kopalnych źródeł energii. Rozwój zielonych centrów ekonomicznych będzie kołem zamachowym dla naszego przemysłu. Stworzy też nowe miejsca pracy. Wyczerpywanie się pokładów gazu i ropy będzie problemem przez nadchodzące dziesięciolecia podobnie jak dostosowanie do zmian klimatycznych. Osiągnięcie przez Unię Europejską zadania 20/20 w roku 2020 (ograniczenie o 20 proc. emisji dwutlenku węgla i zwiększenie do 20 proc. udziału odnawialnych źródeł energii – red.) pomoże zarówno klimatowi, jak i przemysłowi.

Ekologia pokona kryzys

Europa powinna pozostać liderem nowych technologii. Kraje na całym świecie muszą uświadomić sobie korzyści z porozumienia, które nakreśli ramy działań na całym świecie. Wszelka niestabilność i niepewność na dużą skalę jest szczególnie groźna dla mniejszych krajów. Kraje G20 postanowiły wzmocnić regulacje finansowe z powodu zagrożenia dalszym załamaniem rynków. Ta sama logika ma zastosowanie do regulacji klimatycznych i potencjalnej katastrofy, jaką spowoduje dalsze zaniedbywanie zmian klimatycznych.

Te zmiany mają także oczywiste konsekwencje w sferze bezpieczeństwa energetycznego. Tak jak we wszystkich krajach energetyka w Estonii potrzebuje inwestycji i poprawy technologii. Bez globalnego porozumienia pozostaną one niepewne, bo niejasne będą przyszłe koszty produkcji, konkurencyjność, sprzedaż i wykorzystanie elektryczności. Światowa recesja nie może zostać przełamana poprzez jeszcze większą eksploatację kopalnych źródeł energii i zwiększenie emisji dwutlenku węgla.

Ogólna poprawa standardów życia w każdym kraju musi być widziana w kontekście zielonego i możliwego do utrzymania rozwoju. Rządy muszą działać konstruktywnie. Rozmawiać o zmianach klimatycznych i wpasować się w globalną układankę. Małe kraje muszą docenić znaczenie udziału w tej debacie: zarówno obowiązki, jak i korzyści z globalnego porozumienia nie są tylko udziałem dużych państw. Porozumienie klimatyczne jest niezwykłym wyzwaniem. Powinno być także postrzegane jako szansa na rozwój, a nie przeszkoda.