« Powrót do artykułu

Wyższe Szkoły Pobierania Czesnego: Nielegalne opłaty i wydziały widma

Z jednym podręcznikiem przez całe studia. Z wykładowcami tylko na papierze. Ale za to z grantami na edukację, dzięki którym uczelnia przejdzie do historii. Ściemy.

Student

żródło: ShutterStock

Od 1 stycznia 2012 r. obowiązuje tzw. czarny katalog, który precyzuje, za co uczelnie nie mogą pobierać opłat.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (4)

  • JakTako(2016-04-25 21:25) Zgłoś naruszenie 11

    Szczerze powiedziawszy nie spotkałem się w żadnym innym kraju europejskim żeby aż tak brutalnie walczyło środowisko akademickie między sobą. Przecież wszyscy ci, którzy głosili szumne tezy o wolności i równości dążyli jednocześnie do zrównoważonej konkurencji. Co chcieliście to macie. Z drugiej strony żenując jest ta wojna między sektorem uczelni państwowych a prywatnych. Takie zwalczanie siebie nawzajem jest domeną Polski i polaczków. Zamiast zastanowić się jak poprzez współpracę podnieść poziom polskiej nauki w rankingach międzynarodowych - to my tworzymy np. gnioty takie jak tekst artykułu powyżej. Powstają jakieś dziwaczne teorie o tym, że młody człowiek idzie studiować i nie wie po co to robi. W brew pozorom to własnie na państwowych uczelniach młodzi nie mają sposobu na zawód. Iluż takich spotkałem. Okrywa się dziś milczeniem fakt, w którym na uczelniach państwowych (a każą czytać: prestiżowych) brakuje praktyków, którzy fachowo wyłożą istotę zawodu. Brakuje ich, ponieważ ci którzy odchodzą na emerytury nie są zastępowani nowymi fachowcami do tego nakłada się jakaś niezrozumiała duma establishmentu uczelnianego, który uważa się za najmądrzejszy z mądrych oraz brak pieniędzy.

    Odpowiedz
  • Wykładowca(2016-04-18 18:22) Zgłoś naruszenie 04

    Piszecie bzdury. Proszę podać przykłady, dowody, nazwy uczelni itp. W taki sposób tylko odstraszacie studentów żeby zapewnić komplety na uczelniach państwowych. Może opiszecie sytuację jaka ma miejsce na państwowej uczelni w Suwałkach. Zagrania po niżej pasa.

    Odpowiedz
  • AGD(2016-04-18 07:41) Zgłoś naruszenie 01

    "W przeciwnym razie mógłbym co najwyżej pracować w punkcie napraw sprzętu AGD." Po swoich "studiach" to byś co najwyżej mógł zanieść swój sprzęt do punktu napraw. Do pracy w takich punktach są potrzebni ludzie ze smykałka w ręku czyli po zasadniczych szkołach zawodowych i technikach a nie po lipnych studiach.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!