« Powrót do artykułu

Likwidacja gimnazjów nie będzie dla PiS prosta. Nauczyciele i związki nie chcą ośmioklasowych podstawówek

Oświatowe związki, a także nauczyciele i samorządy nie są zachwyceni pomysłem ośmioklasowych podstawówek. Zapowiadają obronę obecnego systemu.

uczniowie, szkoła

żródło: ShutterStock

Dlaczego PiS jest gotowy wyhamować zapowiadane przez siebie reformy?

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (45)

  • Jędrzej(2015-11-19 06:25) Zgłoś naruszenie 141

    Jak można być tak naiwnym i wierzyć, że likwidacja gimnazjum i utworzenie 8 klasowej szkoły podstawowej rozwiąże problemy dorastającej młodzieży i podniesie poziom nauczania. Po zmianach młodzież w najtrudniejszym wieku - obecni pierwszo- i drugoklasiści z gimnazjum - znajdą się w często przeładowanych szkołach podstawowych z 6-7 latkami. Nikt im więcej czasu nie poświęci, bo pedagog szkolny będzie nie na dwustu - trzystu gimnazjalistów, ale na 600-700 dzieci i młodzieży. Wszyscy naiwnie wierzymy w cudowność tego rozwiązania a przecież dzisiejsza młodzież to nie ta sama co 20 lat temu. Problem tych młodych ludzi tylko częściowo leży w nich samych. Głównym problemem są zmiany społeczne, patologia w rodzinach. Prawie połowa rodzin to rozbite rodziny w których dorośli sami ze sobą sobie nie radzą a dzieciom poświęcają minimum czasu. Chcecie mniej patologii, to trzeba najpierw zacząć się interesować, gdzie i z kim dzieci spędzają wolny czas, ile czasu poświęcają na naukę a ile na komputer i co z nim robią!? A poziom nauczania? Pamiętajmy, że 20-30 lat temu do liceów szli najlepsi, ok. 20% najzdolniejszej młodzieży + ok. 15% do techników, teraz 60% do liceów, 30% do techników i 10% do zasadniczych szkół zawodowych. Jaki ma być poziom w liceach i na studiach skoro trafia tam młodzież nie tylko zdolna, ale potężny odsetek średniaków i słabeuszy. A wszyscy się dziwią, że nie zdają matury, że tacy słabi są teraz studenci. Mniej polityki a więcej rzetelnej wiedzy i rozmowy z praktykami i fachowcami. Może wystarczy tylko o 1 rok wydłużyć naukę w liceum do 4 lat i zostawić gimnazja , a tak szykujemy kolejną pseudo reformę w oświacie z wątpliwym skutkiem. Jest pewne, że przy tym straci pracę w kraju kilka tysięcy osób w tym nauczyciele. Jeśli ktoś sądzi, ze odpadną najsłabsi to się myli. realia są inne. Zajmijmy się kształceniem zawodowym, tam jest co naprawiać. Weźmy się za jedną rzecz ale zróbmy ją porządnie.

    Odpowiedz
  • Obserwator(2015-11-17 13:35) Zgłoś naruszenie 103

    Co za bzdury tu ludzie wypisują, głównie chyba tacy, którzy oświatę znają z telewizji. Gimnazja to dobre szkoły- baza, kadra ,nowatorskie przedsięwzięcia. A przemoc jest większa w podstawówkach. Cofniecie młodzież, to dla nich regres.

    Odpowiedz
  • Łukasz(2015-11-20 19:22) Zgłoś naruszenie 80

    Gimnazjami oczy mydlą, niech się wezmą za reformę w służbie zdrowia, myślą, że jak rzucą parę groszy na lekarstwa dla emerytów to już problem zniknie. Jak ktoś ma prostactwo we krwi, to wszędzie narozrabia. W tej chwili agresja przeniosła się do podstawówek, to 12- latkowie są agresywni, a gimnazjaliści siedzą pod ścianami i grają. Na przerwach cisza, każdy zajęty ;)

    Odpowiedz
  • Pol(2015-11-12 14:00) Zgłoś naruszenie 80

    Monia - szerszego spojrzenia życzę, Większość gimnazjów jest samodzielna. W dużych miastach brakuje miejsca w podstawówkach i jeszcze tam upchniemy dwa dodatkowe roczniki. No chyba,że klasa VII i VIII zostanie w budynku gimnazjum . ale po co wówczas zmiany? Chaos, zwolnienia, koszty.itd.? A co drugorocznymi? W danej podstawówce często 17 latek był w klasie z 13 latkiem. Ta rewolucja nic dobrego nie przyniesie.

    Odpowiedz
  • kUBA(2015-11-20 19:14) Zgłoś naruszenie 81

    Zapraszam do gimnazjum, jestem zadowolony, do podstawówki bym nie wrócił. Rodzice przyszłych pierwszoklasistów odczują reformę PiS, OJ BĘDĄ SZCZĘŚLIWI...

    Odpowiedz
  • gość(2015-11-23 14:26) Zgłoś naruszenie 81

    Obiecywali pracę, a ja wg ich planów ją stracę, podobnie jak tysiące innych nauczycieli, sprzątaczek, kucharek, sekretarek, konserwatorów, dyrektorów, kierowców itd. . Zrobią rewolucję, rozwalą system, byle "ludowi się podobało". Bez względu na koszty i ewentualne efekty. Przez 7 lat pracuję w gimnazjum. Choć wszyscy wokół mi współczuli, bo to taka "straszna" młodzież, ja bardzo lubię moją pracę i dzieciaki też. Cały czas się dokształcałam na studiach, kursach (za swoje pieniądze), starałam się być coraz lepszym nauczycielem. Dostaję dzieci po podstawówce, które z trudem czasem się podpisują, taki cudny tam poziom nauczania. Od uczniów i rodziców słyszę, że dopiero w gimnazjum ktoś próbuje ich czegoś nauczyć, czegoś wymaga. Jasne, problemy są, ale to nie wina gimnazjum, ale wieku. Ja sama jako przedostatni rocznik chodziłam do 8-klasowej podstawówki i też było różnie. Byli tacy, co pili, palili, wagarowali. W gimnazjach też tacy są, ale to margines. Zmiana systemu nic tu nie poradzi, po prostu te dzieciaki przeniosą te zachowania do podstawówek. Gimnazjum, choć na początku trudne, uczy odpowiedzialności i samodzielności. Naprawdę widać tę zamianę. Wyniki w nauce w porównaniu do Europy też mamy bardzo dobre. System się sklarował, ustabilizował, a teraz chcą te 15 lat pracy wielu ludzi zniszczyć. W większości krajów Europy jest podstawówka, gimnazjum i liceum. My jak zwykle mamy cofać się w rozwoju. Ostatnie kuratoryjne badania pokazały, że najwięcej agresji jest właśnie w podstawówkach. W każdym razie jest mi przykro, że będę żyła w kraju, w którym szanuje się pracę tylko niektórych obywateli, innym mówiąc, że ich trud jest na marne i bez sensu. W tym roku miałam założyć rodzinę, planowaliśmy kupić mieszkanie... Teraz te plany odkładam na niewiadomą przyszłość. Po studiach większość moich znajomych w latach 2009-2012 wyjechało za granicę. Ja zostałam. Zarabiam niewiele, ale byłam dumna, że mam pracę w swoim zawodzie, którą lubię, i radzę sobie w swoim kraju... Teraz żałuję... Ile razy można zaczynać od początku...

    Odpowiedz
  • Jadwiga(2015-11-20 19:12) Zgłoś naruszenie 81

    Gimnazja zostawić, za służbę zdrowia niech się wezmą, ale na tym można się wyłożyć, więc nie ruszą, a szkoły pozamykają. 7500 SZKÓŁ ZAMKNĄĆ TO SUPER OSIĄGNIĘCIE...

    Odpowiedz
  • donek z europy(2015-11-01 21:19) Zgłoś naruszenie 60

    Przede wszystkim zlikwidować część biurokracji w szkołach i prawny formalizm. Następnie odgórnie ustalić zmniejszenie liczby uczniów w klasach do np. 20 osób. Poziom nauczania poprawi się bardzo szybko, wzrośnie jego efektywność a w przyszłości zastanowić się nad gimnazjami - jeżeli nie zrobi się tych podstawowych działań, niezwykle prostych to żadna likwidacja czy wprowadzanie nowych "ulepszeń" nic nie da uczniom i nauczycielom - to powinien być priorytet. Jeżeli klasa liczy 30 i więcej uczniów to jest pomyłka i patologia.

    Odpowiedz
  • Jędrzej(2015-11-19 06:12) Zgłoś naruszenie 50

    Jak można być tak naiwnym i wierzyć, że likwidacja gimnazjum i utworzenie 8 klasowej szkoły podstawowej rozwiąże problemy dorastającej młodzieży i podniesie poziom nauczania. Po zmianach młodzież w najtrudniejszym wieku - obecni pierwszo- i drugoklasiści z gimnazjum - znajdą się w często przeładowanych szkołach podstawowych z 6-7 latkami. Nikt im więcej czasu nie poświęci, bo pedagog szkolny będzie nie na dwustu - trzystu gimnazjalistów, ale na 600-700 dzieci i młodzieży. Wszyscy naiwnie wierzymy w cudowność tego rozwiązania a przecież dzisiejsza młodzież to nie ta sama co 20 lat temu. Problem tych młodych ludzi tylko częściowo leży w nich samych. Głównym problemem są zmiany społeczne, patologia w rodzinach. Prawie połowa rodzin to rozbite rodziny w których dorośli sami ze sobą sobie nie radzą a dzieciom poświęcają minimum czasu. Chcecie mniej patologii, to trzeba najpierw zacząć się interesować, gdzie i z kim dzieci spędzają wolny czas, ile czasu poświęcają na naukę a ile na komputer i co z nim robią!? A poziom nauczania? Pamiętajmy, że 20-30 lat temu do liceów szli najlepsi, ok. 20% najzdolniejszej młodzieży + ok. 15% do techników, teraz 60% do liceów, 30% do techników i 10% do zasadniczych szkół zawodowych. Jaki ma być poziom w liceach i na studiach skoro trafia tam młodzież nie tylko zdolna, ale potężny odsetek średniaków i słabeuszy. A wszyscy się dziwią, że nie zdają matury, że tacy słabi są teraz studenci. Mniej polityki a więcej rzetelnej wiedzy i rozmowy z praktykami i fachowcami. Może wystarczy tylko o 1 rok wydłużyć naukę w liceum do 4 lat i zostawić gimnazja , a tak szykujemy kolejną rozpierduchę w oświacie z wątpliwym skutkiem. Jest pewne, że przy tym straci pracę w kraju kilka tysięcy osób w tym nauczyciele. Jeśli ktoś sądzi, ze odpadną najsłabsi to się myli. realia są inne. Zajmijmy się kształceniem zawodowym, tam jest co naprawiać. Weźmy się za jedną rzecz ale zróbmy ją porządnie.

    Odpowiedz
  • Marcin(2015-11-22 12:20) Zgłoś naruszenie 55

    Jestem nauczycielem pracującym w gimnazjum i czekam z niecierpliwością na likwidację gimnazjów, oby jak najszybciej. Natomiast widzę, że wypowiadają się tutaj ludzie, którzy najczęściej mają blade pojecie i tym "niewypale", który zniszczył wiele lat w uczeniu młodzieży/.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • nauczyciel z 30 stażem(2015-11-18 00:43) Zgłoś naruszenie 58

    Gimnazja to największy błąd polskiej oświaty, siedlisko patologii i dziwię się bardzo chyba młodym nauczycielom, że bonią ten naprawdę nieudany eksperyment edukacji.

    Odpowiedz
  • nauczyciel z 30 stażem(2015-11-12 16:17) Zgłoś naruszenie 58

    Jak najszybciej należy zlikwidować gimnazja, wrócić do 8 - klas SP i odbudować zniszczone przez PO Licea, ZSZ i dobre Technika, postawić na jakość w edukacji, kreatywność, znieść testomanię, przywrócić należną wagę ocenie zachowania uczniów, przywrócić lekcje fizyki, chemii, historii, odejść od "michałków"!!!

    Odpowiedz
  • grgagraegrae(2015-10-31 14:06) Zgłoś naruszenie 40

    Anglistko- o ile to nie jesteś osobą opłacaną na usługach nowej władzy. Pracujesz w jakim typie szkół? Na pewno nie w gimnazjum, byłabyś zbyt przerażona faktem, że za półtora roku nie będziesz miała za co kupić jedzenie. W podstawówce też ciebie nie było, gdyż złapałabyś się za głowę na pomysł, że jeden nauczyciel przez 4 lata będzie wykładał treści przedmiotów humanistycznych, przyrodniczych i ścisłych, a także w-f. Najprawdopodobniej jesteś panią psor z liceum, która już zaciera ręce na myśl o dodatkowym roczniku i nadgodzinach. Realna? Wstyd, że nauczyciel liczyć nie potrafi, nie analizuje nakładów gmin do dotychczasowej infrastruktury szkolnej, możliwości budżetowych, kosztów. Wstyd, że nauczyciel nie wie, jak wiele czasu potrzeba, na przygotowanie rzetelnych podstaw programowych, programów, podręczników. Dobra? No tak, pani anglistka dostanie nadgodziny, to dla niej jest dobra. Ciekawe co powiedzą dzieci, które do tej pory chodziły do podstawówek na 2 zmiany, a po dodaniu kolejnych dwóch roczników zaczną chodzić na trzy. Jak poprawi się zachowanie nastolatków, którzy zostaną stłoczeni w przeładowanych budynkach z małymi dziećmi, w zagęszczonych maksymalnie klasach. Korzystna? Ano tak, pani anglistka będzie mieć więcej pieniędzy na koncie. Ciekawe co powiedzą rodzice dzieci, które od 7 rano będą czekać na świetlicy na lekcje o 14. Ciekawe co powiedzą rodzice 3 latków, dla których braknie miejsca w przedszkolach, bo gminy obarczone w znacznej mierze ciężarem finansowym tego przewrotu, będą starały się zaoszczędzić na czym się da. Na razie twoja wypowiedź to garść frazesów jakże podobnych do tych, które wypowiadają nowi zwycięzcy, konkrety kobieto.

    Odpowiedz
  • Aga(2015-11-17 12:21) Zgłoś naruszenie 37

    Dziwię się nauczycielom gimnazjum, za opowiadaniem się za pozostawieniem tego tworu. Szczególnie zasadne są egzaminy gimnazjalne? obliczanie EWD z 6 zadań zamkniętych z fizyki i określanie na tej podstawie całego dorobku pracy nauczyciela. Przygotowanie do egzaminu przez trzy lata wyłączając potrzebne kompetencje miękkie-to problem „współczesnej” szkoły. Uczymy pod i dla egzaminów. Celem edukacji nie jest egzamin gimnazjalny. Celem szkoły jest nauczać tak, aby uczeń mógł uczyć się przez całe życie. Jestem za likwidacją gimnazjum i przywróceniem szkole jej funkcji. Koniec z egzaminami po pierwszej, po trzeciej, po czwartej,po szóstej klasie SP. Do czego to doprowadziło oświatę? Czy naprawdę jesteście zadowoleni z tego, że egzamin gimnazjalny nie ma żadnej wartości i nie wiadomo co tak naprawdę bada, czemu służy? Co to za egzamin, którego nie można nie zdać? Zastanówcie się nad szkołą lat 90. Czy nie było zasadne aby zdawały egzamin tylko osoby, które chciały iść do szkoły średniej. Dlaczego mamy się zgodzić z założeniem wadliwej reformy, że wszyscy w muszą być wykształceni. Brakuje popularnych zawodów, które są również konieczne. Zlikwidujmy gimnazja i zlikwidujmy tak bezsensowne egzaminy.

    Odpowiedz
  • elle(2015-10-31 08:56) Zgłoś naruszenie 39

    Jestem nauczycielką j. angielskiego z 24-letnim stażem. Mam porównanie poziomu edukacyjnego i funkcjonowania struktur tzw. starej i zreformowanej szkoły i powiem krótko - od rozpoczęcia reform w 1999 roku poziom polskiej edukacji pikuje, ale w dół. Dobiła system najbardziej nieudolna minister p. Kluzik - Rostkowska, która, dobrze jakby umarła w ogóle (nie tylko za gimnazja:)) Nie zgadzam się z krzykaczami w mediach, w tym z p. Broniarzem (który nie reprezentuje mnie, ani moich poglądów) i uważam, że propozycja 4+4+4 jest realna, dobra i korzystna pod każdym względem.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • helikopter(2015-10-30 13:17) Zgłoś naruszenie 23

    Jeszcze nie zaczęła rządzić nowa władza a już Palanty Obywatelskie zaczęły hejtować. A widzieliście chociażby ustawowy projekt zmian ? jak nie to gęba na kłódkę. Dyskusja może być przeprowadzona gdy są konkretne zapisy ustawowe a nie lanie wody jak za czasów PO. Wasze rządy się już skończyły. Dziesiątki lat był poprzedni system i uczniowie lepiej byli wykształceni. Dziś nawet maturę może zdać kompletny debil. Bo np. zastosować wzór matematyczny pod podane dane może nawet osoba z downem.

    Odpowiedz
  • Matka(2016-01-24 22:41) Zgłoś naruszenie 21

    Jestem za tym aby powrocilo 8 klas podstawowki, ja jestem z tego rocznika ktory jako ostatni szedl systemem 8 klas i nigdy nie zalowalam ze nie bylam w gimnazjum. Co do szesciolatkow rowniez sie zgodze aby nie poszli oni jeszcze do klasy pierwszej. Moje dwie starsze corki poszly jako 7-latki do klas pierwszych ijest dobrze, z kolei trzecia corka poszla jako szesciolatek i widze ogromna roznice w ich nauce. szescioletnie dziecko nie jest w stanie usiedziec calej godz lekcyjnej w jednej lawce i nie potrafi skupic sie na nauce. takie dziecko ma tylko zabawy w glowie i nie mowie tylko o swoim dziecku ale tez o innych dzieciach z tej klasy. Wiekszosc dzieci ma takie problemy tylko zadna matka sie nie przyzna. jeszcze troche to naloza obowizek przedszkolny na 3-latkach. a gdzie ich dziecinstwo? Kiedy sie wybawia?

    Odpowiedz
  • Hanna(2016-01-14 14:20) Zgłoś naruszenie 10

    Tylko nauczyciele uczący w szkołach podstawowych i ponadgimnazjalnych optują za likwidacją gimnazjów. Dlaczego? Nie dlatego że są złe, że mają złe wyniki nauczania (uczniowie kończący szkołę podstawową mają ogromne braki w podstawowej wiedzy , którą gimnazja muszą nadrabiać) - międzynarodowe badania wiedzy gimnazjalistów temu przeczą. Nauczyciele tych szkół liczą na dodatkowe godziny , uzupełnienie niepełnych etatów. Kto każe przyjmować do do liceum słabych uczniów? Przyjmuje się ich z tego samego powodu, aby mieć więcej godzin. A potem biadolenie, że słabi. Dlaczego uczniowie w moim gimnazjum z tego samego przedmiotu i liczbie godzin mają pod koniec semestru min. 10 ocen a w liceum 1-2 ? Czy absolwent podstawówki będzie w końcu znał tabliczkę mnożenia i czytał ze zrozumieniem, kiedy wydłuży mu się naukę o dwa lata/? Drodzy nauczyciele, mnie hipokryzji. Chyba od was powinniśmy tego oczekiwać.

    Odpowiedz
  • Zdegustowana(2015-10-30 11:46) Zgłoś naruszenie 00

    Oczywiście... Kolejny temat zastepszy- gimnazja! Gdzie informacje co z wczesniejszą emeryturą, z polityką zdrowotną , z praca i mieszkaniami dla młodych ludzi. Oświata to jak zwykle "chłopiec do bicia".Nie dośc ,ze wszyscy się na niej znaja , to jeszcze samo środowisko łatwo zastraszyć.Miliony w błoto w dostosowanie placówek do obecnego systemu, ogromne pieniadze na doskonalenie kadry, aby umiała pracować z uczniami w okresie adolescencji, kolejna zmarnowana kasa na , chociazby, Okręgowe Komisje Egzaminacyjne, itp, itd. Naprawdę- zbyt mało mamy chyba w tym kraju prawdziwie bolesnych i istotnych problemów...

    Odpowiedz
  • Ja(2017-01-09 22:37) Zgłoś naruszenie 00

    Najbardziej co mnie denerwuje to egzamin ktorego NIE mozna nie zdac po 6 kl podstawowki i po gimnazjum

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!