« Powrót do artykułu

Lekarz po prywatnych studiach? Niepubliczne uczelnie chcą otwierać wydziały medyczne

Niepubliczne uczelnie chcą otwierać wydziały medyczne. To recepta na kryzys demograficzny i lep na studentów. Do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) wpłynęły wnioski w sprawie nadania uprawnień do prowadzenia kierunków lekarskich od Uczelni Łazarskiego w Warszawie, Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego i Wyższej Szkoły Technicznej w Katowicach.

Pielęgniarka

żródło: ShutterStock

Czy panaceum na deficyt lekarzy okażą się prywatne uczelnie?

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (65)

  • gość(2014-03-23 10:45) Zgłoś naruszenie 30

    To, że chętnych jest tyle nie znaczy że każdy się nadaje.

    Odpowiedz
  • monia(2014-02-17 19:43) Zgłoś naruszenie 33

    Jestem studentka 5roku medycyny to przykre ale ja jak i wiekszosc moich rowiesnikow uciekamy z tego kraju. Brak mozliwosci rozpoczecia wynazonej spevjalizacji, traktowanie nas jak smiecia ktory ma tyrac i nic nie dostawac plus obawa starszych profesorow ze ich wygryziemy a co za tym idzie czytajcie sobie w domu ja was nie naucze. Nie dziwcie sie ze uciekamy za granice

    Odpowiedz
  • Jacek Czerwiński lat 80(2014-02-17 23:26) Zgłoś naruszenie 31

    W 1962 roku Warszawską Akademię Medyczną ukończyło: Wydzial Ogólno-lekarski -271 absolwentów, Oddział Pediatryczny - 90 absolwentów, Oddział Stomatologiczny - 39 absolwentów. Razem 400. I to było 17 lat po wojnie, Warszawa była jeszcze nie odbudowana, uczelnia nie była płatna a Vademecum Lekarza Praktyka o objętości 1104 str. kosztowało 200 zł. A ilu teraz się kształci lekarzy w Warszawie ?? Jest już 69 lat po wojnie. I co my na to ??

    Odpowiedz
  • M.(2014-03-24 00:31) Zgłoś naruszenie 22

    Lekarz magister? To abstrakcja. Studiuje medycynę. Obecnie zajęcia nie wyglądają na uczelniach medycznych tak jak powinny. Na 6 studentów (zdaża się, że 12 przypada jeden asystent) zajęcia w takich grupach na oddziale nie uczą niczego. Ciężko cokolwiek dojrzeć, a co dopiero zrobić. Cięzko również wyobrazic sobie żeby w takiej sytuacji istniejące uczelnie mogły kształcić więcej osób bez dodatkowego nakładu pieniędzy. Pomijając to, że ministerstwo utrudnia również wykonanie specjalizacji. miejsc rezydenckich zawsze jest za mało. Kształćmy tych, których możemy i róbmy to jak najlepiej. Zapchanie dziury osobami z tytułem magistra nie wiele zmieni, a jeśli już to gorsze.

    Odpowiedz
  • prawda lewaku(2014-03-23 10:38) Zgłoś naruszenie 22

    BARDZO DOBRY POMYSŁ , I TAK NAJWAZNIEJSZEJ WIEDZY ZDOBYWA SIE W PRAKTYCE A NIE NA STUDIACH NIE OSZUKUJMY SIĘ . KOLESIOSTWO NA SPECJALIZACJACH NA KTORYCH JEST SMIESZNA ILOSC MIEJSC A POWINNO BYC ICH 10 RAZY WIECEJ

    Odpowiedz
  • wojt(2014-03-23 12:50) Zgłoś naruszenie 10

    Bzdura jakich mało. Kształcimy duże ilości młodych lekarzy, ale nie otwieramy im miejsc na specjalizację tu tkwi problem! Jeśli w województwie studia medyczne kończy 200 osób, a miejsc na specjalizację jest 20 to o czym my mówimy. Zwiększenie ilosci absolwentów doprowadzi jedynie do zwiększenie ilosći ludzi, którzy po studiach uciekają z krają, bo nie mają tu możliwosći zrobienia specjalizacji!

    Odpowiedz
  • macias(2014-03-23 17:32) Zgłoś naruszenie 10

    zwiększyć limity na uczelniach medycznych,które mogą kształcić więcej lekarzy,idiotyczny pomysł,aby za kasę dostawać tytuł lekarza na prywatnej uczelni.

    Odpowiedz
  • lek(2014-02-17 19:37) Zgłoś naruszenie 11

    Nie ma problemu z ilością kształconych lekarzy - problem jest w ilości kształconych specjalistów . W ostatnim rozdaniu MZ przygotowała po 1 (słownie jednym) miejscu specjalizacyjnym dla każdej ze specjalizacji na całe województwo mazowieckie. Fajnie się mówi w telewizji o kolejkach do lekarzy - mniej fajnie o prawdziwych przyczynach tego stanu.

    Odpowiedz
  • Studentka medycyny(2014-03-24 16:00) Zgłoś naruszenie 10

    Należy zwiększyć liczbę miejsc specjalizacji, a nie ilość studentów przyjmowanych na uczelnię. Absolwenci szkół wyższych chcą się specjalizować, ale nie mają ku temu możliwości. I to jest główny problem.

    Odpowiedz
  • Do oburzonego(2014-03-24 00:39) Zgłoś naruszenie 10

    A owszem są miejsca kształcące magistrów weterynarii. Uczelnie prywatne nie mogą wydać tytułu lek.

    Odpowiedz
  • A.(2014-02-17 19:47) Zgłoś naruszenie 00

    Do lek. Wet.
    Poznańska Izba Weterynaryjna popiera działania UP w Poznaniu i na spotkaniu z przedstawicielami potwierdziła, że poznańscy studenci będą kończyli studia z tytułem lekarza weterynarii. Proszę nie rozpowszechniać fałszywej i krzywdzącej propagandy!

    Odpowiedz
  • Kka(2014-03-23 12:47) Zgłoś naruszenie 00

    Ostatnie akapity powinny wszystkim jasno pokazać - jest mało lekarzy, bo resort zdrowia na tylu przyzwala!!! Uniwersytety i Akademie Medyczne udostępniają tyle miejsc dla studentów na ile pozwoli in resort!!! tak jest od lat!

    Odpowiedz
  • mary(2014-02-17 20:01) Zgłoś naruszenie 00

    Do lek. wet. z IP: 188.33.184.* (2014-02-17 15:28)
    W Poznaniu weterynaria nie jest międzywydziałowa.
    I nigdzie w Polsce nie otrzymuje się tytułu magistra weterynarii.
    No chyba, że zna się Pan/Pani na tym lepiej od przedstawicieli Izby Lek-Wet.

    Odpowiedz
  • PRINCE KASPIAN(2014-02-17 20:16) Zgłoś naruszenie 00

    ŻADNA UCZELNIA W POLSCE NIE KSZTAŁCI "MAGISTRÓW WETERYNARII", NIE MA TAKIEGO TYTUŁU JAK MAGISTER WETERYNARII, KAŻDA WYPUSZCZA PEŁNOPRAWNYCH LEKARZY. BRAWA DLA PREZESA NACZELNEJ RADY LEKARSKIEJ

    Odpowiedz
  • Face Palm(2014-02-17 20:21) Zgłoś naruszenie 00

    Nie wiadomo czy prezes Rady Lekarskiej rzeczywiście tak powiedział czy autor artykułu przekręcił jego słowa (w końcu polskie media...). Wątpię, żeby ktoś na takim stanowisku był aż tak rażąco niedoinformowany.

    Odpowiedz
  • 'Life is short, break the rules'(2014-02-17 20:53) Zgłoś naruszenie 00

    'Life is short, break the rules' .
    Powiedzenie Marka Twaina przywolal dzisiaj Jakub Kurasz mowiac o ERM II na portalu forsal.pl.
    Uwazam, ze ono swietnie sie nadaje jako haslo/motto przy wyciaganiu polskiego systemu zdrowotnego z istniejacej zapasci.

    Zycie jest krotkie, lammy zasady.

    Odpowiedz
  • 'Life is short, break rules'(2014-02-17 21:08) Zgłoś naruszenie 00

    Odejdzmy od zasady kapitacyjnej i zasady kontraktow.

    Wprowadzmy zasade rozliczania sie NFZ z pacjentem.

    Odpowiedz
  • ja(2014-03-23 11:42) Zgłoś naruszenie 00

    Trudno sie dziwic ze nie ma wystarczającej ilości specjalistow, skoro tak trudno jest sie dostać na specjalizacje, z powodu braku miejsc. Z jednej strony pacjenci czekaja na wizyte u lekarza specjalisty, a z drugiej absolwenci studiow uczelni medycznych nie mogą sie doczekac by wreszcie pojawily sie miejsca na specjalizacje. Skracaniem dlugosci studiow do 5 lat czy otwieraniem nowych, tego typu uczelni tego sie nie rozwiąże bo problem lezy gdzies indziej.. Jak ma byc wiecej specjalistow skoro nie ma gdzie robic w Polsce specjalizacji ze wzgledu na odgornie ustalane limity?

    Odpowiedz
  • przyszłalekarka(2014-03-23 11:50) Zgłoś naruszenie 00

    A miejsc na specjalizację jak nie było tak nie ma...

    Odpowiedz
  • Student(2014-10-16 12:04) Zgłoś naruszenie 00

    Rocki złodzieju i krętaczu Platformerski powinieneś odejść jak najszybciej z PKA bo niszczysz polskie szkolnictwo wyższe i moją uczelnię jakość spada a w£adze uczelni są bezkarne bo wy na to pozwalacie wypad z Tuskiem do Brukseli

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!