10 mitów polskiego rynku pracy

Doświadczenie równa się wyższa płaca, bezrobotny dybie na zasiłek, jedyne, co nas motywuje, to kasa, a młody absolwent ma wobec pracodawcy nierealne oczekiwania? Nic bardziej mylnego. Opublikowane przez NBP opracowanie „Badanie ankietowe rynku pracy” obala dziesięć rozpowszechnionych i powtarzanych bezkrytycznie mitów o polskiej pracy. Analitycy, z którymi rozmawialiśmy, przekonują, że pięć lat kryzysu i wcześniejsza transformacja polskiej gospodarki każą zupełnie inaczej spojrzeć na bezrobocie i zatrudnienie. Okres prostych recept dawno mamy za sobą. Oto dziesięć stereotypów, które nie mają zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością

praca

żródło: ShutterStock

Mit nr 1: W kryzysie ludzie trzymają się miejsca pracy.

Odsetek osób pracujących wśród poszukujących pracy stanowi jedną czwartą. Część z nich to specjaliści z rzadkich dziedzin, na których usługi zawsze jest popyt. Zdaniem dr. Tomasza Rostkowskiego z SGH wielu to osoby, które z wyprzedzeniem planują rozwój zawodowy, zawczasu wyszukując przyszłych trendów (np. języków programowania). Kiedy pojawia się popyt na pewne usługi, one są już gotowe je świadczyć.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki