« Powrót do artykułu

Kleiber: Pozycja uniwersytetów w świecie a narodowa reputacja

Tylko naiwnym rządom krajów bądź regionów czy zarządom firm może się wydawać, że mają pełną kontrolę nad swoją przyszłością. Wszyscy jesteśmy dzisiaj częścią agresywnej geopolitycznej rywalizacji na wielu poziomach, a jej wyniki zależą od wielu realnie lub pozornie nieprzewidywalnych czynników.

Michał Kleiber

autor: Fot. Wojciech Olkunik Agencja Gazetażródło: Agencja Gazeta

Michał Kleiber prezes Polskiej Akademii Nauk

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (4)

  • Polsce potrzeba 2 rzeczy;(2013-08-27 12:13) Zgłoś naruszenie 00

    - oddzielenia "uczelni" kościelnych od państwa - nauka o "bogu", to kompromitacja człowieka myślącego,
    - szkolnictwo zawodowe, średnie i wyższe musi być ściśle powiązane z gospodarką narodową - minęły czasy bujania w obłokach i nauka na niby.

    Odpowiedz
  • KP(2013-08-27 12:35) Zgłoś naruszenie 00

    Polsce potrzeba przede wszystkim zlikwidowania uczelni w obecnym kształcie z postPRL-owska profesurą, układami, nadawaniem stopni po znajomości, plagiatami, fałszowaniem wynikow badań. Ten system nie nadaje się do naprawy. Jest to wyrzucanie pieniędzy podatnika w błoto. Tak jak taniej i efektywniej jest zbudować nowy dom zamiast remontować walący się stary, tak też jest z polską nauką. To nie nauka, to hobbyści, którzy zrobią wszystko aby nie startować w międzynarodowych rankingach a utrzymać stołki. Niestety Pan Kleiber też wpisuje się w ten system. Pomimo niewątpliwych zasług jako Minister nauki (finanse dla występujących o granty UE, dofinansowania do grantów, co umożliwiło wielu dorównanie zagranicznym partnerom), jako prezez PAN wspiera patologie, przymyka oko na brak etyki a obecne jego wypowiedzi zdają się nie zauważać Himalajów patologii w nauce i szkolnictwie wyższym.

    Odpowiedz
  • zaraz wracam(2013-08-27 14:00) Zgłoś naruszenie 00

    Jeżeli chcemy się liczyć w świecie, musimy wewnętrzne kryteria oceny jakości nauki oprzeć na naszej pozycji w świecie. Tymczasem wszystkie używane w Polsce kryteria opierają się na pozycji jednostki naukowej w Polsce. To jest promocja krajowej miernoty i petryfikacja zastanego stanu rzeczy, wygodna decydentom, którymi z reguły są... nieaktywni naukowo byli naukowcy, obecnie pełniący rolę utytułowanych polityków lub urzędników. Drugą sprawą jest odejście od oceny naukowców i jednostek na podstawie feudalnych stopni i tytułów naukowych na rzecz ich rzeczywistego dorobku z ostatnich 5 lat.

    Jedyną instytucją, która próbuje wcielić powyższe reguły, jest NCN. Ale to kropla w morzu!

    Co my możemy zaoferować Hindusom? Habilitowaną kadrę naukowo-dydaktyczną? Publikacje w Zeszytach Naukowych Akademii Gotowania na Parze?

    Odpowiedz
  • uzurpator(2013-08-28 22:42) Zgłoś naruszenie 00

    Tak, widzieliśmy jak wyrobiliśmy sobie narodową reputację podczas negocjacji i wyegzekwowania umowy offsetowej z LockheedMartin. Cała Ameryka się śmiała w drodze do banku.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!