« Powrót do artykułu

Sześciolatki w szkole? Polacy są na nie

Gdyby dziś zorganizowano referendum w sprawie zmian w systemie edukacji zaproponowanych przez rząd, Donald Tusk przegrałby je z kretesem. Z badania przeprowadzonego przez Instytut Badania Opinii „Homo Homini” dla DGP wynika, że większość Polaków nie akceptuje ani wprowadzenia obowiązku szkolnego dla sześciolatków, ani nowego sposobu nauczania w liceach. Przeciwnych sztandarowemu dla rządu projektowi obniżenia wieku szkolnego jest 66 proc. badanych. Poparłoby je niecałe 30 proc.

Sondaż - sześciolatki

żródło: DGP

Sondaż - sześciolatki

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (20)

  • MC(2013-06-27 09:17) Zgłoś naruszenie 00

    Gimnazja to najgorsze co może być w polskim szkolnictwie. Też jestem za likwidacją gimnazjum i przywrócenia 8 lat szkoły podstawowej i 4 średniej. A co do systemu nauczania: kto wpadł na taki pomysł by wybierać profil? Nasze społeczeństwo będzie jeszcze mniej wiedziało niż wie. Jak chcą pomóc humanistom to niech zlikwidują obowiązkową maturę z matematyki. Dla wielu ludzi to istny koszmar.

    Odpowiedz
  • jan(2013-06-27 12:41) Zgłoś naruszenie 00

    niech zlikwiduja te ciezkie plecaki jak w londynie to wtenczas dzieci moga pujsc do szkoly

    Odpowiedz
  • ele(2013-06-27 21:55) Zgłoś naruszenie 00

    Każdy wie jak wygląda nauczanie 1-3, kto już miał dziecko to wie że dużo zadań do domu, mało na lekcji, nauczyciele od stołu nie stają, a jak dziecko ma problemy to nasi pedagodzy natychmiast do poradni pedagogicznej, a dziecko z orzeczeniem jest nie brane do średniej. Siedziałam z dzieckiem popołudniami aby je uczyć.
    współczuje dzieciom i rodzicom. Nasza szkoła uczy nadal jak za PRL-u.

    Odpowiedz
  • rodzice(2013-06-27 19:46) Zgłoś naruszenie 00

    isla napisz jeszcze gdzie jest ta cudowna szkoła !!! bo my o takiej nie słyszeliśmy gdzie są tak świetne warunki i jeszcze do tego mało dzieci w klasach dzieci nie muszą mieć zadań do domu bo mądry nauczyciel potrafi w szkole wszystko zrobić z dziećmi (tylko czy te biedne dzieci mają jeszcze czas na zabawę ???) to jakiś nieznany dla nas rodziców świat ! my mamy inne doświadczenie większość polskich szkół to klasy przepełnione do granic wytrzymałości , a nauka pozostawia wiele do życzenia na co nie mamy żadnego wpływu niestety !dzieci uginają się od ciężkich plecaków i my rodzice mamy im ten horror przyspieszać w imię czego ??? , żeby szybciej poszły do pracy i tyrały na nieudaczników ???!!!

    Odpowiedz
  • matka(2013-06-27 19:18) Zgłoś naruszenie 00

    isla o takiej szkole jak piszesz większość tylko może pomarzyć !!! jestem przeciwna posyłania sześciolatków do szkół dzieci w tym wieku mają się bawić a nie uczyć i siedzieć sztywno w ławce dla wielu maluchów jest to niewykonalne !!! dajmy wybór rodzicom !!!

    Odpowiedz
  • a(2013-06-27 18:41) Zgłoś naruszenie 00

    Niech nauczyciele i rząd się zastanowią. Dlaczego jest tak silny opór przed pójściem do szkoły sześciolatków. Rodzice boją się o bezpieczeństwo swoich dzieci i nie chcą mieć konfliktów z nauczycielami. Nauczyciele traktują rodziców jak wrogów, nie potrafią z nimi rozmawiać. Dzieci to dla nich niedouczone bydło, niedouczonych rodziców. Co do reformy to wiele racji ma guru 122 poz. 9. Reformy Buzka zarówno co do ZUS jak i oświaty - to draństwo, a szczególnie OFE, NFOZ teraz NFZ - powstało wiele etatów dla znajomych i budżet się załamuje, bo to kasta urzędników. AWS z Episkopatem nie wiedziało co robi, ale miejsca pracy dla swoich stworzyli. Donka by teraz zarżnęli, bo sprząta g...na po nich. I pewnie jeszcze nie widzi co kumple zrobili. Ratuje budżet, a tu trzeba kumpli solidarnościowych zwolnić. Senator Borusewicz, chce budżet jeszcze obciążyć wypłatami na rzecz bezrobotnych strajkujących. Niech robią zrzutę ze swoich apanaży, a od budżetu i ZUS-u niech się odpimpają.

    Odpowiedz
  • K(2013-06-27 13:31) Zgłoś naruszenie 00

    Zgadzam się z przedmówcą, że dzieci już 5-cio letnie mogą spokojnie się uczyć, ale muszą być zachowane proporcje nauki do zabawy i im młodsze dzieci tym mniejsze klasy. Sama pamiętam, że mając 5 lat już czytałam i liczyłam więc poszłam o rok wcześniej do szkoły bo pedagodzy bali się puścić mnie dwa lata wcześniej. Więc w klasie "0" do 2 nudziłam się jak bąk. Problem w tym, że w Polsce za dużo wagi przywiązuje się do metryki. Jedno dziecko będzie gotowe na szkołę w wieku 5 lat, a drugie 8 lat. To są kwestie indywidualne. Powinni decydować rodzice z pedagogami. Gimnazjum i liceum to kompletna porażka. Swoje liceum wspominam jako stratę czasu bo powtarzaliśmy program szkoły podstawowej z jakimś śladowym poszerzeniem problematyki. Szkoła powinna być dwustopniowa. 8-9 klas szkoły podstawowej i 2-3 lata liceum - technikum - zawodówki. Liceum lub technikum powinno być profilowane i to nie tylko na profil humanistyczny i ścisły, ale szerzej z uwzględnieniem przygotowywania do najniższych szczebli poszczególnych grup zawodów tak, że po zrobieniu matury lub absolutorium młodzi ludzie mogli by podejmować pracę tak jak robią to po zawodówkach, tyle że w innych dziedzinach jakich zawodówki nie obejmują. Jak choćby ekonomia, prawo, bankowość czy informatyka. Ktoś zarzuci mi, że jak chce się mieć zawód po szkole średniej to trzeba było wybrać technikum lub zawodówkę właśnie, a nie liceum, problem w tym, że w mojej okolicy (promień 50 km od miejsca zamieszkania) nie było technikum o profilu medycznym. Wiec pozostało liceum i profil ogólny i zamiast po maturze pracować w szpitalu jako pomoc medyczna czy pomoc pielęgniarska i zdobywać wiedzę praktyczną to zostało bycie kelnerką czy hostessą. Ten kto przeszedł przez studia wie, że wymaga się na nich wiedzy jakiej liceum czy technikum nie dostarczyło, bo nie było wystarczająco profilowane i którą i tak trzeba uzupełniać na kursach przygotowawczych i korepetycjach. Mój brat skończył liceum o profilu ogólnym i zanim dostał się na architekturę zaliczył dwa lata policealnej szkoły sprofilowanej, a mógł to zrobić w ramach liceum. Na studiach wymagano wiedzy z technikum o profilu architektoniczno - budowlanym. Szkoła podstawowa powinna trwać do 15-16 tego roku życia i ostatnie jej lata powinny sporo czasu poświęcać na pomoc w wyborze profilu zawodowego i przyszłości. Nie że skoro jestem dobry z fizyki i matmy to pójdę na profil mat-fiz a potem się zobaczy tylko skoro interesuję się ekonomią lub medycyną to pójdę na profil związany z tymi zainteresowaniami. Szkoła średnia powinna dawać zawód: sanitariusza, pomocy medycznej, kreślarza, fakturzysty czy asystenta księgowego itd. Bez zawodu się nie utrzymasz a bez informacji o autorze opery na pewno. Problem dziś jest taki że tej wiedzy uznawanej za podstawową jest coraz więcej. Kiedyś przeglądałam podręczniki z lat 70-tych i dziś jest tego dwa razy tyle a czasu tyle samo. Dzielenie szkoły na milion etapów, z których żaden nic ci nie daje. Do tego zajęcia są poszatkowane jak mizeria. Godzina tego, godzina tamtego. Bloki przedmiotowe powinny być dwugodzinne co najmniej i powinno być mniej przedmiotów na raz. 13-15 przedmiotów na raz powoduje zasadę Zakuć, Zdać, Zapomnieć. Zmniejszać klasy, obniżać wiek przedszkolny, wydłużyć ilość zajęć tak żeby dzieciaki się nie szwędały po mieście między koncem lekcji a powrotem rodzicow do domu, zmniejszać ilość przedmiotow na semestr itd jest wiele do zrobienia .

    Odpowiedz
  • guru122(2013-06-27 13:11) Zgłoś naruszenie 00

    Scenariusz grecki czeka nas niechybnie. Zbyt dużo ludzi na publicznych stołkach, zbyt dużo uprzywilejowanych świętych krów, za mało ludzi pracujących na to wszystko. Brak PRAWDZIWYCH reform od początku lat 90tych się srogo zemści.

    Odpowiedz
  • guru122(2013-06-27 13:07) Zgłoś naruszenie 00

    A wystarczyło słuchać ekspertów. W 1999 roku mówili oni że gimnazja niczego nowego nie wniosą do jakości nauczania, bo nie zmienił się program nauczania! Wraz z gimnazjami powstało za to mnóstwo państwowych etatów dla belfrów i dyrektorów! Mam nadzieję ze niż demograficzny porządnie przetrzepie całe to zasiedziałe komunistyczne belfrowsko - akademickie uprzywilejowane tałatajstwo!

    Odpowiedz
  • kkk(2013-06-27 11:40) Zgłoś naruszenie 00

    Do MC: wybór profilu to akurat fajny pomysł. po co uczyć się wszystkiego po trochu gdy potem nic z tego nie zostaje. lepiej zgłębić i przyswoić na dłużej zagadnienia z danego profilu i być w tym dobrym niż bylejakim we wszsytkim. może w XVIII - XIX w można było sobie liznąć wszystkiego ale teraz informacji jest zbyt dużo w każdej dziedzinie żeby je wszystkie ogarnąć. to właśnie pobieżna nauka wszystkiego sprawia że młodzi ludzie mało wiedzą.

    Odpowiedz
  • EWA25(2013-06-28 10:14) Zgłoś naruszenie 00

    CYT. ''Scenariusz grecki czeka nas niechybnie. Zbyt dużo ludzi na publicznych stołkach, zbyt dużo uprzywilejowanych świętych krów, za mało ludzi pracujących na to wszystko. Brak PRAWDZIWYCH reform od początku lat 90tych się srogo zemści.'' - IDEALNIE UJĘTE !!! BRAWO !!! A czemu rodzice się buntują? BO TO SKANDAL ABY DZIECKO SZŁO DO SZKOŁY W JEDNYM BUDYNKU Z KLASAMI 4 5 i 6 to są 11-letnie podrostki, które nieraz palą papierosy i przeklinaja w obecnosci maluszkow!!! Mówię o ''dobrej'' niby placowce w WARSZAWIE gdzie dzieci 6-latnie nie mogą się dopchac do toalety bo starszaki rozpychaja się łokciami. Płaczą, nie wiedzą co się dzieje, są popychadłami i najsłabszymi w ogniwie, nawet W SWOJEJ KLASIE maja dzieci o PONAD ROK STARSZE!!! Co w tym wieku jest WQIELKĄ ROZNICĄ! Strach myslec co dzieje sie na wsiach, w malych miasteczkach itd. JESTESMY NA NIE i nikt nie ma prawa nas zmuszać bez referendum! NIE W TYM WYPADKU! Nie damy krzywdzic swoich dzieci. Juz ja cos wymysle i czy podpisza ten szjas czy nie - moje dziecko nigdzie nie idzie w wieku 6 lat.

    Odpowiedz
  • error(2013-06-27 11:39) Zgłoś naruszenie 00

    Do isla: W "bucie" rodziców chodzi właśnie o to, że takie szkoły. o której pani pisze są wyjątkiem. Standardowa polska szkoła podstawowa dzili gmach z gminazjum (to raz), dwa gry, place zabaw i nauczyciele z powołania to rzadkość. Cieszę się bardzo, że jest Pani nauczycielką zaangażowaną i pracującą w świetnym miejscu, ale proszę też spojrzeć na problem w trochę szerszej skali oraz proszę postawić się w miejscu rodziców, którzy muszą posłać dziecko 6-letnie do szkoły, która jest przeciwieństwej placówki, w której Pani pracuje. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • Bluszcz(2013-06-27 11:21) Zgłoś naruszenie 00

    Isla - Gdyby wszystkie szkoły były takie, jak ta w której pracujesz, to myślę, że większość rodziców chciałaby wtedy posłać swoje dzieci. Niestety wygląda to inaczej :(

    Odpowiedz
  • mama pięciololatki(2013-06-27 11:03) Zgłoś naruszenie 00

    Wszyscy, którzy mówią, że chcą, by pięciolatki miały obowiązek przedszkolny nie wiedzą, że są gminy w tym chorym kraju, w których pięciolatki muszą realizować obowiazek przedszkolny w szkole!!! Bo przedszkoli albo nie ma, albo nie ma w nich miejsca:(

    Odpowiedz
  • Anna(2013-06-28 14:22) Zgłoś naruszenie 00

    Nie będę odnosić się do komentarzy, powiem tyle: sonda, jeszcze z tak dobraną próbą, to nie jest na szczęście powód do zmian

    Odpowiedz
  • isla(2013-06-27 10:29) Zgłoś naruszenie 00

    Pracuję w Zespole Szkolno- przedszkolnym i i widzę że nie tylko 6 letnie ale nawet 5 letnie dzieci są przygotowane do szkoły (niektórzy mnożą w pamięci liczby dwucyfrowe), układanie jakiejkolwiek układanki, nawet bardzo skomplikowanej ,nie sprawia im najmniejszego kłopotu, poza tym u nas w szkole są klasy 12-15 osobowe( również druga i trzecia klasa) dzieci mają do dyspozycji sale podzielone na część do nauki i do zabawy (z grami, zabawkami itp),w pełni multimedialne, toteż u nas odsetek dzieci 6-letnich w szkole jest 75%. Natomiast rodziców dzieci którzy zostawili dzieci w pierwszej klasie (nie pamiętam nazwy miejscowości)po raz drugi, twierdząc że dzieci nie chciały odrabiać zadań w domu informuję,że jeżeli nauka w szkole jest dobrze zorganizowana to nie trzeba nic w domu odrabiać, bo wszystko jest zrobione w szkole podczas zajęć (nawet podręczników nie trzeba nosić bo zostają w klasie!!)

    Odpowiedz
  • Bożena(2013-06-29 07:28) Zgłoś naruszenie 00

    Obowiązek przedszkolny 5 latków to jest obowiązkowa zerówka w szkole. Oczywiście dzieci chodzą na 2 zmiany.

    Odpowiedz
  • EWA25(2013-06-28 10:27) Zgłoś naruszenie 00

    ''Polskie dzieci są po prostu głupsze od większości dzieci na świecie. I to nie tylko w takich krajach jak USA, Japonia, Chiny czy państwa Europy Zachodniej. Są głupsze od dzieci w Rosji, na Ukrainie, większości państw Afryki i Azji.

    Tak przynajmniej interpretuję utyskiwania tych nadopiekuńczych rodziców, którzy twierdzą, że ich dzieci sobie "nie poradzą" w szkole. Ciekawe, że przytłaczająca większość dzieci na świecie sobie radzi: ...''


    TY TĘPA KROWO widocznie masz lepiej niz niektorzy albo nie masz dzieci. Mieszkam w stolicy a juz widze poważne utrudnienia. Moje dziecko musiało by iśc do szkoły DO TEGO SAMEGO BUDYNKU z uwaga - klasami 2,3,4,5 i 6 a więc podrostkami mającymi 11-letnią, gdzie połowa już pali papieroski za szkołą i klnie na pol korytarza! Nie, nie patologia, ale dzieci z dobrych domów. ALE WOSZEM! Przeklinają i nabijają się z najmniejszych. 7-latki naturalnie przechodzą swego rodzaju chrzest, ale SĄ WIĘKSZE I BARDZIEJ GOTOWE PSYCHICZNIE NA TAKIE STARCIE, chyba juz zapomnialas jak wielką roznicą jest ROK w tym wieku. Ja majac lat 14 jeszcze uwazalam, ze chlopak o rok starszy jest juz niemalze dorosły (lub bez ''niemalze''). NIESTETY MALUCHY 6-LATNIE SĄ WSADZANE DO KLASY (TEJ SAMEJ!!!) Z DZIEĆMI 7-LETNIMI, czasem to 1,5 roku roznicy i SĄ WYKORZYSTYWANE przez te starsze, takie darmowe popychadla - moga sie buntować, ale PRZECIEZ SĄ GNOJKAMI - tak!!! Nie chodzi zatem o material - bo ten moje dziecko bez problemu przyswoi, ale o NIEPOTRZEBNY NIKOMU STRES i walkę ze starszymi nawet o toaletę - tak!!! Male dzieci nie moga sie dopchac nawet do kibelka, bo pierwsi sa ci starsi!!! 6 lat to za mało. NAJPIERW NIECH SZKOLY BEDA GOTOWE i niech maja rece i nogi - niech bedzie to uporzadkowane JAK ZA GRANICA MOJ DROGI, to wtedy prosze bardzo!!! A u nas jak zawsze G* Sodomoa i Gomora, czyli ceny produktów są zagraniczne a pensje polskie, wiek emerytalny zagraniczny a emerytury polskie, wiek szkolny zagraniczny a szkoły... POLSKIE! Jak mamy sie tak porownywac to zapraszam do wyrownania emerytur, jakosci budynkow szkolnych oraz nauczania i lepszych pensji! WTEDY OK!

    Odpowiedz
  • Małgorzata(2013-06-27 10:00) Zgłoś naruszenie 00

    Gimnazjom mowie stanowcze NIE! To idealna wylęgarnia dzieciaków przeklinających, używających narkotyków alkoholu i papierosów! Dzieciaki czują sie "dorosłe" a pstro mają w głowach! Myślą że mogą wszystko. Odkąd wprowadzono tą durną refomę polskie szkolnictwo padło na pysk!

    Odpowiedz
  • HL(2013-06-28 00:25) Zgłoś naruszenie 00

    Polskie dzieci są po prostu głupsze od większości dzieci na świecie. I to nie tylko w takich krajach jak USA, Japonia, Chiny czy państwa Europy Zachodniej. Są głupsze od dzieci w Rosji, na Ukrainie, większości państw Afryki i Azji.

    Tak przynajmniej interpretuję utyskiwania tych nadopiekuńczych rodziców, którzy twierdzą, że ich dzieci sobie "nie poradzą" w szkole. Ciekawe, że przytłaczająca większość dzieci na świecie sobie radzi:

    http://chartsbin.com/view/z87

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!