« Powrót do artykułu

Sposób finansowania uczelni trzeba zmienić

Szkoły wyższe powinny dostawać pieniądze nie na jeden rok kształcenia studentów, ale cały ich cykl nauki. Niezależnie od tego, ilu zda na następny semestr. Premiowana powinna być jakość, nie ilość - twierdzi Prof. Wiesław Banyś.

  • Prof. Wiesław Banyś, rektor Uniwersytetu Śląskiego, przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP)
statystyki

Komentarze (7)

  • dlf(2013-06-14 08:56) Zgłoś naruszenie 00

    de lege f. jeżeli sąd stwierdzi w szczególności sprzeczność celów lub działalności partii politycznej, szkoły wyższej, spółek oraz innych podobnych podmiotów, wydaje w terminie 14/30 dni orzeczenie o rozwiązaniu podmiotu i wykreśleniu z rejestru z urzędu, oraz orzezka o odpowiedzialności cywilnoprawnej i karnej. W przypadku oczywistych błędów sądu, potwierdzonych orzeczeniem SN/TS UE, odpowiedzialność ponosi sąd ?.

    Odpowiedz
  • Uczelnie dla "papierka"(2013-06-14 09:02) Zgłoś naruszenie 00

    bez współpracy z przemysłem, z handlem lub innymi gałęziami gospodarki, nie powinny otrzymywać żadnych dofinansowań - kaprysy finansuje się z własnej kieszeni.

    Odpowiedz
  • remi(2013-06-14 09:54) Zgłoś naruszenie 00

    Po 20 latach odkryli że premiowana powinna być jakość, nie ilość. Wykształcili całe pokolenie matołów po zaocznym Pacanowie. Każdy kto tylko płacił i chodził na zajęcia mógł mieć dyplom. I ma a potem w pracy budzą się wątpliwości jak zdał maturę. Bez umiejętności poprawnego mówienia, pisania, o rachunkach i myśleniu nie wspominając. Taka nowa inteligencja 21 wieku. Zasila głównie urzędy bo w prywatnych firmach nikt ich nie chce. Jeszcze jeden pseudo-sukces i skok cywilizacyjny nieudacznego styropianu.

    Odpowiedz
  • obserwator(2013-06-14 22:47) Zgłoś naruszenie 00

    Absurd, jak najwięcej szmalu i autonomii i jak najmniej ingerencji i kontroli.
    Panie prof. załóż Pan własny instytut naukowy i pokaż Pan co Pan potrafisz.
    To w komunie było " dajcie pieniądze i ludzi to ja zrobię "

    Odpowiedz
  • anty mity akademickie(2013-06-15 21:17) Zgłoś naruszenie 00

    Zgadzam sie z tym,wowczas uczelnie wyzsze nie beda musialy PRZEPYCHAC studentow stacjonarnych (dostosowywac poziomu do studenta) z roku na rok i okradac studentow zaocznych by tępa i bidna masa mogla studiowac za DAREM.

    a tak a propos...uczelnie publiczne na terenie UE sa tak naprawde dla ludzi najmniej zamoznych.Reszta to sprawa bardzo wzgledna...ustawiane rekrutacje,matury,ktore maja za zadanie uprzywilejowac tylko okreslone grupy.Probllem w tym,ze niestety potem z praca i pensja kruchi po tym dziennych...no coz jaki poziom taka płaca...niedobor zdolnosci mozna nadrobic intensywnych treningiem intelektualnym to znaczy doktoratem czy czyms podobnym.

    W USa mawiaja:"Polak ma papier,ale nie ma wyksztalcenia".Co za tym idzie droga do prestizowej pracy po uczelniach polskich (nawet tych najlepszych) jest zamknieta.

    Odpowiedz
  • ..........(2013-06-15 21:39) Zgłoś naruszenie 00

    Polakow moze z biedy wyzwolic tylko podejscie bolońskie (europejskie) ktore sie sprowadza do zasady:albo KASA ALBO SELEKCYJNY EGZAMIN.Na terenie taniego studiowania europejskiego liczy sie tylko to co sie konczy egzaminem panstwowym.Takze za pare zl mozna dostac prace za miliony euro pod warunkiem,ze dyplomy nie sa wydawane przez gremia akademickie tylko zdaje sie egz.panstwowe.Tylko te kierunki sie licza...>> medycyna,prawo np.niemieckie...

    Nasi edukacyjni rodacy popelnili błąd chcąc nadrobić KASĄ to znaczy wprowadzajac NAJDROZSZE studia na terenie UE,zapomnieli jednak o tym,ze maja za niski poizom zdzieraniem szmalu od studentow zawojowac swiat.

    Odpowiedz
  • różnice systemowe(2013-06-15 21:25) Zgłoś naruszenie 01

    czyli z dwójki kandydatow na studia PUBLICZNE lub z dwojki studentow za granica nie wygra ten lepszy,majacy lepsze wyniki na maturze,czy lepiej sobie radzący na studiach,tylko ten biedniejszy z niewyksztalconej rodziny...

    uczelnie publiczne za granica promuja tylko biednych z rodzin nieinteligenckich...

    Dla najlepszych z rodzin wyksztaalconych sa tylko UCZELNIE PŁATNE...prywatne.Gdyby ktos taki chcial studiowac na publicznym uniwerystecie to by go tam wyśmiali...byłby posmiewiskiem ...W Polsce jest na odwrot i stad wynikaja wszelkie problemy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!