« Powrót do artykułu

Nauczyciel, prześladowca rodziców

Mają złe zdanie o swojej pracy, są sfrustrowani, nie umieją panować nad trudnymi sytuacjami ani nad własnymi emocjami. Dlatego reagują krzykiem, obrażają się. Jak dzieci, które uczą.

Nauczycielka

żródło: ShutterStock

Polscy nauczyciele mają kompleks oblężonej twierdzy.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (124)

  • Mama, nauczycielka(2013-05-24 21:10) Zgłoś naruszenie 3318

    Rodzice nie radzą sobie z własnymi dziecmi ,dlatego póżniej w szkole sa takie problemy.Serial, internet nie wychowa dziecka.Zasady, dobre wychowanie-to wynosi się z domu.Szkoła ma tylko utrwalić pozytywne wzorce, ale co zrobić kiedy ich w domu nie ma???///

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • vbnm(2013-06-03 22:18) Zgłoś naruszenie 284

    Z artykułu wynika, że każda osoba, która jest rodzicem jest chodzącym ideałem, szczutym przez potwora nauczyciela. "Dobry artykuł" piszą tylko te osoby, które mają problemy ze sobą, swoimi dziećmi i czytają, że jakiś "ałtorytet" stwierdza jednoznacznie, że to wszystko wina nauczycieli. Rodzice niedojdy i lenie mogą spać spokojnie. Coraz częściej pojawiają się badania, z których wynika, że statystyczny rodzic wymienia z dzieckiem kilka zdań dziennie. Inni dzieci się boją. Jeszcze inni trzymają dzieci w klatce. Tylko garstka rozsądnie zajmuje się dzieckiem dając im odpowiednią dozę wolności. Grunt to usprawiedliwienie: wina nauczycieli dręczących rodziców.

    Odpowiedz
  • gib(2013-05-24 22:33) Zgłoś naruszenie 259

    LUDZIE! To jest nagonka polityczna na nauczycieli. Pokazać społeczęństwu, ze nauczyciele to nieroby i jeszcze znęcają się nad rodzicami. nikt nikomu nie bronił zostać nauczycielem skoro to tak dobry zawód. Wszystkich malkontentów zapraszam na tydzień pracy w gimnazjum. Za monitorowanie całego czasu pracy nauczycieli samorządy by się nie wypłaciły(bo juz próbowały).

    Odpowiedz
  • Belfer z 30 letnim stażem(2013-05-25 07:40) Zgłoś naruszenie 258

    1. Za niekompetencje dziennikarską i fałsz - od dzisiaj nie kupuję i nie czytam Gazety Prawnej.
    2. Za "heroiczną obronę nauczycieli przez pana Broniarza" - nie chcę mieć nic wspólnego z ZNP
    Trzymajcie się nauczyciele !

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • nie dajmy się zwariować(2013-05-27 17:50) Zgłoś naruszenie 222

    W każdej grupie społecznej są ludzie mądrzy, uczciwi i kulturalni i w każdej są chamidła i roszczeniowe zera.
    Są mądrzy rodzice wspaniale i rozumnie wychowujący swoje dzieci i rodzice , którzy nawet kota nie powinni mieć. Pracuję w szkole i także jestem rodzicem: jjest cała gama "typków" nauczycielskich i rodzicielskich. Zycie, po prostu .
    To samo w każdym innym zawodzie, w każdej innej grupie: klientów, petentów, pacjentów itp.
    Uogólnienia są głupie i szkodliwe.

    Odpowiedz
  • dobry uczeń(2013-05-25 17:59) Zgłoś naruszenie 2121

    Prawda w oczy kole kochani nauczyciele..., wiele krzywdy wyrządzacie, czas na zastanowienie...

    Bardzo dobry artykuł.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • olo(2013-05-24 14:03) Zgłoś naruszenie 202

    Ciekawe dlaczego rodzice nie chcą tego zawodu dla swoich dzieci jezeli- nauczyciel mało pracuje, ma dużo wolnego, duzo zarabia i ma przywileje zwiążane z KN. chyba każdy chce szceścia swojego dziecka? Prawda?

    Odpowiedz
  • bakałarz(2013-06-24 01:52) Zgłoś naruszenie 205

    Życzę Autorowi i wszystkim hejterom ( modne dziś słowo ) tak ujadającym na nauczycieli, by oni ich dzieci i wnuki zostali nauczycielami. Może wtedy odpokutują za to co wypisują.

    Odpowiedz
  • Do 54 - mam odmienne zdanie.(2013-05-24 17:44) Zgłoś naruszenie 193

    Nie wyobrażam sobie relacji partnerskich nauczyciel - uczeń, tu musi być pewien dystans w rodzaju przełożony - podwładny z racji wieku, stanowiska, wiedzy, wymagań.
    Szacunek musi być obustronny, ale mówienie po imieniu, ma być zarezerwowane tylko dla pedagoga. Te "gwiazdeczki, słoneczka, geniusze, ..." potrafią się przemieniać w potwory i rodzice powinni mieć tego świadomość.

    Odpowiedz
  • gość(2013-10-17 21:21) Zgłoś naruszenie 171

    Witam
    Dzisiaj właśnie zostałam skrzyczana przez rodzica w obecności dzieci na świetlicy ponieważ ośmieliłam się przetrzymać nieco ucznia 6 klasy po lekcji aby pomóc jemu odrobić zaległe zadanie domowe z matematyki . Usłyszałam,że dziecko po lekcji ma być w domu, ponieważ musi pilnować młodsze dzieci (nadmieniam, że rodzice nie pracują, zaś cała energię poświęcają na lekarzy i opiekę społeczną). Ponadto usłyszałam groźby, że zrobią wszystko abym pozbyła się pracy w szkole. Prosiłam aby Pani mama poszła ze skargą do dyrektora, jeśli uważa, że powinna to zrobić,ale bardzo proszę aby nie krzyczała w świetlicy w obecności dzieci, na co mama jeszcze głośniej krzyczała. Czy to ja jestem tym złym i winnym wszystkiemu nauczycielem??? Powoli mam już dosyć bycia matematykiem i nauczycielem. Przy takich okazach to i kultura nie pomaga. Proszę więc nie wymądrzać się tylko pouczyć nieco w szkole i sluzyć KOMPETENTNĄ radą.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • wawa(2013-06-29 21:18) Zgłoś naruszenie 175

    Bardzo tendencyjny artykuł. Nie bardzo wiem, gdzie się tak dobrze w wielu rozmowach poznają nauczyciele i dzieci. W mojej i bardzo wielu mi znanych rodzice nawet na wywiadówki nie przychodzą, na indywidualne konsultacje bardzo rzadko, wezwania wychowawcy często pozostają bez echa... Owszem są jakieś komentarze np. w kolejce w sklepie, obgadywanie za plecami, skarga do dyrekcji co najmniej, albo do KO, ale pofatygować się zwyczajnie na rozmowę wyjaśniającą z konkretnym nauczycielem, to już nie ma komu... A stąd mamy ,,roszczeniowych arogantów, którzy do żłobka, przedszkola, szkoły przychodzą tylko po to, aby się awanturować,,

    Odpowiedz
  • Belfer(2013-05-26 22:07) Zgłoś naruszenie 142

    Bagno wśród środowiska nauczycielskiego robią sami nauczyciele a w pierwszej kolejności dyrektorzy szkół gdzie napuszczają rodziców i uczniów na drugich nauczycieli, wychowawczynie klas swoich podopiecznych na innych nauczycieli itp.
    Młodzież jest roszczeniowa fakt należy im się wszystko (tak jak za PRL'u mi zalatuje obecne roszczenia uczniów) jak nauczyciel nie postawi 5 za to, że jest na zajęciach jest wróg. Wszechobecne chamstwo, buta do nauczycieli to norma albo taki tekst kiedyś usłyszałem mam sora oceny w d***e lub bo moja mama jest dyrektorem gimnazjum. Z rodzicami da się rozsądnymi dogadać, którzy chcą i dbają o swoje dzieci. Jest część rodziców roszczeniowa bo im się należy. Ale ktoś te dzieci począł i powinien brać za nie odpowiedzialność prawną a nie zrzucać to na barki szkoły. Sprawę psują również sami dyrektorzy szkół bo pieniądze nie płaci się za jakość edukacji (taki mamy system a tu ukłony do PO, PiS, PSL, SLD i innych) tylko za sztuki będące w klasach. Więc obecne technika mają bardzo niski poziom zawodówek powiedziałbym obecne szkoły to delikatnie mówiąc dno. Jestem belfrem przedmiotów zawodowych w szkole ponadgimnazjalnej i nie tylko uczę w szkole przedmiotów zawodowych lecz i pracuję zawodowo w swoim fachu. Ostatnio trafili mi się byli absolwenci sprzed około 2 lat wcześniej skończyli naukę ponieważ robiliśmy nabór do firmy gdzie pracuję (szef kazał mnie wsadzić do komisji rekrutacyjnej ponieważ znam się na rzemiośle) wspomniani absolwenci momentalnie przypomnieli sobie, że mnie znają ba i ich uczyłem więc będą mieli lepiej. Zapomnieli tylko, że będąc w szkole donosili, pisali skargi i ich rodzice na mnie do dyrekcji a nawet próbowali wywalić mnie z roboty ze szkoły. Niestety ja nie muszę ich znać bo nie muszę to nie szkoła to realne życie więc sam dobieram sobie znajomych i kogo muszę znać a kogo nie.
    Dostali prostą robotę do wykonania aby sprawdzić czy są rzeczywiście takimi dobrymi fachowcami jak twierdzili. Koledzy z komisji ich oceniali ja się nie odzywałem ani nic nie wtrącałem bylem obserwatorem z boku niestety nie przeszli sita po prostu niebyli dobrzy i zostali inni zatrudnieni co do chwili obecnej szanują pracę i chcą pracować. Można pisać wiele tutaj tylko jak ktoś chce się uczyć i nawet jest słabym uczniem a jest pracowity i spokojny to miło postawić mu 4 lub 5 a jeżeli cwaniak z milionem kwitków aby było mu w szkole lżej to nie ma taryfy ulgowej zero tolerancji. Na koniec mej poezji zacytuję prof. Jana Hartmana, który określił obecną edukację nie tylko tą szkolną ale i wyższą cyt. "Baranem wchodzisz, baranem wychodzisz".
    P.S. Przepraszam za zwroty nie cenzuralne, wykropkowałem je ale się nie da nie cytować a powinno w pełni.

    Odpowiedz
  • ktoś(2013-05-25 17:03) Zgłoś naruszenie 143

    Czy autor tego artykułu sam go przeczytał?

    Odpowiedz
  • Jeżeli już tak głupawy tytuł, to powinien(2013-05-24 13:54) Zgłoś naruszenie 134

    dopisać " bo pracują z małymi TERRORYSTAMI", bez obstawy jak np politycy.

    Odpowiedz
  • Jery(2015-04-15 21:11) Zgłoś naruszenie 124

    Czy pana w dzieciństwie ktoś w szkole skrzywdził? Co pan pisze?, a gdzie są ci nagradzani nauczyciele, nauczyciele roku, rzesza "Korczaków" sami debile? Chyba, że honorarium przyzwoite pan przytulił za te oszczerstwa.

    Odpowiedz
  • mama(2013-05-24 09:30) Zgłoś naruszenie 916

    bardzo dobry artykuł,trzeba mówić głośno o tym ,że w naszych szkołach pracują ludzie ,którzy nie lubią dzieci,oczywiście nie mówię o wszystkich ,ale w większości,każdy zawód i praca wymaga wysiłku fizycznego i psychicznego,ludzie pracują po godzin dziennie,bo muszą ,a nauczyciel narzeka,wakacje,weekendy,ferie ,dni świąteczne -to idealny zawód dla matek,bo ileż one mają czasu dla swoich dzieci,trzeba się liczyć z tym (wybierając ten zawód ,że czasy są inne,i rodzice i dzieci,ale w każdej pracy są jakieś trudnosci i problemy,czemu w prywatnych szkołach pracują inni nauczyciele,którzy nie odliczaja godzin ,żeby wyjść ze szkoły i wrócić do domu ,ale poświęcaja swój prywatny czas,angażują się?znam jedną naprawdę dobrą szkołę prywatną ,tam dyrektor wymaga od nauczyciela ,a nauczyciele szanują uczniów i odwortnie,czemu w państwowych szkołach tak nie może być?ostatnio pani nauczycielka mojego -letniego synka w luźnwj rozmowie powiedziała mi ze umie sobie poradzić z dziećmi...w prywatnej szkole jest psycholog ,który pomaga w takich sytuacjach,jest tylu młodych zdolnych z zapałem ludzi ,którzy szukają pracy w szkole,ale niestety zwłaszcza na wsiach w małych szkołach nauczyciele trzymają sie swoich posadek jak długo mogą ,czemu ?skoro ten zawód jest taki ciężki?drodzy nauczyciele macie za dobrze poprostu!!!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • maja(2013-10-12 10:26) Zgłoś naruszenie 94

    Panie redaktorze a był Pan w przedszkolu, stanął przed grupa dzieci ?

    Odpowiedz
  • aaaa(2013-05-25 15:26) Zgłoś naruszenie 88

    nauczycielom zwiększyć pensum i wysłać ich na urlop bezpłatny w lipcu i sierpniu, zmniejszyć liczbę uczniów w klasie do 20 ; innym grupom zawodowym zwiększyć wynagrodzenie i może ustanie ta nagonka na nauczycieli

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • era(2013-05-24 21:38) Zgłoś naruszenie 85

    do Halina

    A moze Twoja corka po prostu sie nie uczyla???

    Odpowiedz
  • Asia(2013-05-24 21:07) Zgłoś naruszenie 53

    Pracuję w podstawówce i nie mam takich problemów(o jakich pisze dziennikarz) ani z uczniami ani z rodzicami.Lubimy sie i szanujemy,ale inaczej sutuacja wyglada w gimnazjum.Tam młodzi nauczyciele wytrzymuja najwyżej rok-ciagłe poniżanie ze strony uczniów groźby(dotyczace pobicia) wyzwiska pod adresem nauczycieli-dziwka , szmata, ku...to codzienność nauczycieli w gimnazjach.Podziwiam ich i jednocześnie współczuję.Autor tego artykułu powinien tydzien popracowac w gimnazjum gzieś na prowincji.Otworzyłyby mu sie oczy.To właśnie tacy dziennikarze buduja klimat nienawiści, niezrozumienia.Sama jestem rodzicem(dziecko w szkole w przedszkolu) i nigdy jako rodzic nie spotkałam się ze zły traktowaniem mnie i dzieci.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!