« Powrót do artykułu

PSL złoży projekt ustawy. "Chcemy, by płace nauczycieli były w całości pokrywane przez subwencję oświatową"

 PSL złoży projekt ustawy, na mocy której subwencja oświatowa z budżetu państwa będzie w całości pokrywała koszty wynagrodzeń nauczycieli – zapowiedział we wtorek szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak podkreślił chodzi o odciążenie samorządów.

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz

autor: Jacek Bednarczykżródło: PAP

Jednym z pomysłów jest projekt ustawy, który ma zostać złożony jeszcze przed wyborami prezydenckimi. W myśl projektu, subwencja oświatowa w 100 proc. będzie pokrywała wynagrodzenia nauczycieli.

statystyki

Komentarze (6)

  • aa(2020-01-21 14:13) Zgłoś naruszenie 132

    To już nie ma znaczenia, nauczyciele pouciekali, nie będzie miał kto tych pensji w szkołach pobierać. Brakuje zawodowców, anglistów, matematyków, germanistów, informatyków. Lekcje się nie odbywają, więc środki zostaną. Zaczyna obowiązywać model znany w USA: byle jakie szkolnictwo publiczne i dobre, drogie dla elit. Jak kogoś nie stać to dziedziczy biedę.

    Odpowiedz
  • kolo(2020-01-21 15:55) Zgłoś naruszenie 122

    Na początek: 3250zł plus premia w Biedronce (mniejsze miasta), w szkole 2600zł. Koniec dyskusji.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Zniesmaczona(2020-01-22 11:16) Zgłoś naruszenie 16

    Nie pisz bzdur. Średnia placa(ponieważ pensja nauczyciela składa się NIE Tylko z zasadniczej) stazysty(czyt. Żółtodziób zaczynający przygodę w zawodzie) to ok 3600 brutto za max 27h w tyg(z godzinami ponadwymiarowymi) czyli mniej godzin niż pracownik biedronki a większe pieniądze). Nie trzeba chyba dodawać ile zatem wynosi średnie wynagrodzenie nauczyciela dyplomowanego? Pomijam takie zagadnienia jak ferie, wakacje, przerwy świąteczne, majowka. I niech nikt mi nie pisze ze skoro tak fajnie to żebym poszła do pracy jako nauczyciel. Mam super prace jako nie nauczyciel, zarabiam porównywalnie do stażysty mając o wiele wieksze doświadczenie i wykształcenie. Ale w przeciwieństwie do nauczycieli nie powtarzam w kółko jak to mi źle i że za mało zarabiam. Nie strajkuje. Szanuje pracę. Patrząc na mentalność i roszczeniowosc tej grupy spolecznej to niejeden nauczyciel mając 26 dni urlopu i 40 h w tyg. chyba rzuciłby pracę w miesiąc.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Jura(2020-01-23 21:32) Zgłoś naruszenie 11

    Zajęcia dodatkowe monitorowane przez urząd miasta- ja dziękuje... 12 godzin w szkole włącznie z Rada Pedagogiczną i wywiadówkami, wyjścia ze sztandarem na mrozie i upale na piernięcie życzliwych ludzi od oświaty z urzędu miasta i samego prezydenta miasta, który najpierw przyklasnąl strajkującym nauczycielom (dyrekcja tez trzy grosze dorzuci), a potem ich olał. Polityka, polityka i polityka, zawiść i zazdrość, robienie z siebie gwiazdy, kto zrobi więcej konkursów, podlizywanie się dyrekcji kosztem innych , udawana życzliwość, donoszenie - to najgorsze co może być w pracy nauczyciela. Po tych cyrkach trzeba jakoś rozmawiać z rodzicami. Erasmusy , tablice interaktywne, próby, konkursy, wyjścia, wycieczki... Lekcje przepadają. Na wsiach czegoś takiego nie ma. Tam dzieci zdają egzaminy najlepiej: jest nauka, nauka i jeszcze raz nauka! Zamiast klasycznego nauczania w miarach, to te pomoce naukowe i głupoty, erasmusy...Dawniej dzieci potrafiły pisać i czytać, teraz to idzie ku zagłady... Telefony, tablety, jakieś programowanie, gry i zabawy... Dzieci maja przesyt nauki, a roszczeniowi rodzice narzekają na brak zajęć dodatkowych, a jednocześnie na nadmiar prac domowych. A my nauczyciele nie radzimy sobie z cała zagoniona sytuacja: wystarczy iść do sklepu i posłuchać co mówią o nauczycielach.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!