« Powrót do artykułu

PIP nie odpuszcza i kontroluje szkoły, w których doszło do strajku

Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) nie odpuszcza i kontroluje szkoły, w których doszło do strajku, choć fakt wejścia w spór zbiorowy nie został przez ich dyrektorów zgłoszony inspekcji. Tym problemem zajmowano się w Sejmie podczas ostatniego posiedzenia Rady Ochrony Pracy.

szkoła

żródło: ShutterStock

Choć wiele samorządów związanych z opozycją zapowiedziało, że pieniądze niewykorzystane za strajk zostaną w szkołach, to dyrektorzy boją się wynagradzać ekstra tych nauczycieli, którzy protestowali.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (7)

  • Kuba(2019-06-05 10:17) Zgłoś naruszenie 204

    a tam gdzie jest potrzebna kontrola PIP-u nie ma, albo nic nie może. Na czarno il jest zatrudnionych?

    Odpowiedz
  • Faramir(2019-06-05 14:56) Zgłoś naruszenie 143

    Uyyyu A c9 z setkami tysięcy zatrudnionych na czarno ???? Gdzie jest wtedy pip? Polityczna ustawka.

    Odpowiedz
  • voov(2019-06-05 16:14) Zgłoś naruszenie 143

    a inne zawody strajkujące, to co, święte krowy, czy PIP też kontrolował

    Odpowiedz
  • cd(2019-06-05 10:53) Zgłoś naruszenie 1010

    Ważne, żeby każdy robił co do niego należy, zgodnie z przepisami. Opcja polityczna nie ma tu nic do rzeczy.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • głvpota nie boli(2019-06-05 16:58) Zgłoś naruszenie 54

    To zabawne. Dyrektor jest przecież takim quasi zastępcą rządu w sporze zbiorowym. Tymczasem władza wpadła na pomysł kontrolowania dyrektorów - czyli swoich quasi pełnomocników. Pomysł jest tak głvpi, że aż nie do wiary. Związkom, które wstąpiły do sporu zbiorowego, to niezgłoszenie lotto. Za to dyrektor może oberwać, tylko po co?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!