« Powrót do artykułu

Słabi kandydaci i niskie wynagrodzenie. Zatrudnianie naukowców ma dwa oblicza

Słabi kandydaci i niskie wynagrodzenie. To nie pomaga w budowaniu armii kompetentnych pracowników uczelni.

nauczyciel

żródło: ShutterStock

Pracodawcy narzekają też na podejście do pracy świeżo zatrudnionych.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (4)

  • m.a(2018-09-20 11:13) Zgłoś naruszenie 90

    Na polskich uczelniach nie ma pojęcia "kompetentny pracownik". W cenie jest wyłącznie pracownik przynoszący punkty - nie ma znaczenia czy za tym stoi jakikolwiek istotny wynik, który popycha świat i nasz kraj od przodu. Z punktu widzeni roli edukacyjno-wychowawczej uczelni i środowiska akademickiego nie ma przy tym żadnego znaczenia czy badania w ramach "punktozy" są w jakikolwiek sposób powiązane z curriculum prowadzonych studiów. Najgorsze jest jednak to, że punkty są tak ważne iż toleruje się i wręcz promuje oraz wynagradza finansowo zachowania nieetyczne (plagiaty, autoplagiaty, wielokrotne wyciąganie pieniędzy na te same badania). To co bezpośrednio dotyczy braci studenckiej i edukacji to fakt, że na większości uczelni sygnał od władz jest prosty - dydaktyka się nie liczy, macie produkować punkty. W ten sposób proces kształcenia na poziomie wyższym sprowadza się do spychotechniki, wystawiania ocen ( w miejsce uczenia i rzetelnego sprawdzania istotnej wiedzy i umiejętności). A młodzi to widzą, uczą się braku szacunku, cwaniactwa i bezwzględności w dążeniu do indywidualnych celów bez względu na innych. Potem to wszystko dopada nas wszystkich na ulicy, w wyborach i w każdym aspekcie codziennego życia. Przerażające jest to, że do większości "elit akademickich" ta prawda w ogóle nie dociera. Liczą te swoje SIFy, pieniążki i dbają o włąsne kariery - tak jest (był?) ustawiony system. To nie tylko płaca powoduje, że nabór jest w dużym stopniu negatywny i coraz więcej osób rzuca uczelnie. Polska feudalna uczelnia to przede wszystkim miejsce łąmiące charaktery i uczące kombinowania - rzutujące na każdą strefę życia publicznego - niestety na wiele lat...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Iwo(2018-09-17 20:08) Zgłoś naruszenie 510

    A może pracownik dydaktyczny, zamiast oskarżać pracownika administracji powinien jasno określić przedmiot zamówienia publicznego? Jako specjalista powinien wskazać i jasno określić dane techniczne sprzętu, którego potrzebuje do prowadzenia badań. Pracownik administracji będzie mógł wtedy prwidłowo wypełnić druk zamówienia publicznego.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!