Zdają sobie sprawę, że wyniki tych testów mogą zaważyć na ich edukacyjnej i zawodowej przyszłości. Dlatego wielu maturzystów na godziny przed pierwszym egzaminem dopada stres. Są jednak sposoby na to, żeby nerwy nie sparaliżowały człowieka.

Doktor Ewa Jarczewska-Gerc ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej przekonuje, że maturzysta przed egzaminem musi uwierzyć w siebie i swoją wiedzę. Przez kilkanaście lat nauki uczeń zdobył sporo wiedzy, nawet biernie. To powinno wystarczyć do zdobycia 30 procent punktów, potrzebnych do zaliczenia egzaminu.

Psycholog zachęca maturzystów, aby nie myśleli o dobrym wyniku, tylko o tym, jak ten wynik osiągnąć. Warto też rozplanować sobie ostatnie powtórki. Na pewno dobrym pomysłem nie będzie imprezowanie przed maturą. Warto też zadbać o sen, bo wtedy wiedza zdobyta w ciągu dnia utrwala się.

Ewa Jarczewska-Gerc przypomina też, aby w dniu egzaminu zadbać o odpowiedni posiłek. Nie można jednak się objadać, bo to będzie sygnał dla mózgu, że przyszedł czas na odpoczynek. Chodzi natomiast o dostarczenie do organizmu glukozy, na przykład poprzez warzywa, owoce czy kaszę.

Na samym egzaminie nie można panikować. Najpierw trzeba wykonać te polecenia, co do których nie mamy żadnych wątpliwości. Zadania bardziej złożone można zostawić na koniec.

Nie wolno też zapomnieć o oddechu. Niektóre osoby w sytuacji stresowej przestają oddychać, a ograniczenie w dostępie do tlenu zmniejsza możliwości intelektualne naszego mózgu.

Początek matur - jutro.