Palikot chce rewolucji w polskiej szkole m.in. wysokich podwyżek dla nauczycieli

20.09.2013, 14:00; Aktualizacja: 20.09.2013, 14:05

Janusz Palikot chce rewolucji w polskiej edukacji. Szef Ruchu Palikota domaga się między innymi wysokich podwyżek dla nauczycieli i finansowania podręczników szkolnych z budżetu. Dziś w Gdańsku polityk wyliczył postulaty, jakie ma jego partia w sprawie reformy edukacji.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:IAR
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (9)

  • dumne oczko(2013-09-23 20:59) Zgłoś naruszenie 00

    Skutecznie języka obcego to się nauczysz, jak się bedziesz uczył i tyle w temacie. Żaden, nawet genialny nauczyciel nie jest w stanie nauczyć tego, który nie chce sie nauczyć. Pierwsze słyszę, że na Zachodzie tak skutecznie uczą języków obcych. To, że więcej ludzi zna tam jezyki obce, wynika z całkiem innych przyczyn i nie ma nic wspólnego z uczeniem w szkole. Za długo by tłumaczyć, szkoda czasu, bo tylko niewielu to zrozumie.

    Odpowiedz
  • filologini(2013-09-25 19:14) Zgłoś naruszenie 00

    Dobra edukacja kosztuje. W przypadku języka obcego wymogi są konkretne. Owszem, ważny jest dobry, doświadczony, porządnie wykształcony nauczyciel. Przede wszystkim jednak uczeń musi chcieć się uczyć, uważać na lekcji, nie oszukiwać na sprawdzianach i egzaminach, cenić szansę, jaką daje mu państwo organizując jego edukację - kwestia wychowania wyniesionego z domu. Nauka musi odbywać się w grupach nie przekraczających 15 osób (to i tak o 5 za dużo). Nauka języka obcego w grupach 20-30-osobowych szkołach podstawowych i gimnazjach, przy braku dyscypliny (wychowanie wyniesione z domu) jest bez sensu. Aby przygotować ucznia do kontynuowania edukacji za granicą, musi on opanować język na poziomie co najmniej B2/C1 a do tego potrzebna jest odpowiednia liczba godzin w całym cyklu edukacji, gdzie w przypadku języka lepsze efekty uzyskuje się w systemie intensywnym a nie ekstensywnym. W Niemczech np nauka języka ang. na poziomie podstawowym odbywa się w liczbie 6 godz./tyg. podczas gdy w Polsce standardem są 3 godz./tyg. Wygląda na to, że od polskiego nauczyciela żąda się cudu i to tanim kosztem ... i zawsze w przypadku niepowodzenia winę można zwalić na nauczyciela, bo tylko on jest rozliczany z efektów. Gdyby rodzice i uczeń podpisywali ze szkołą poważną, nie fikcyjną umowę, w której wśród obowiązków rodzica i ucznia widniałoby zdyscyplinowanie, rzetelna praca ucznia i za niewywiązywanie się z tych obowiązków, rodzice płaciliby karę albo nie zainteresowane nauką dziecko usuwałoby się ze szkoły i przygotowywało do nauki prostego zawodu, wtedy można by było mówić o poważnej nauce języka obcego. Po stronie nauczyciela leży ogromna odpowiedzialność i bredzenie o ty, że nikt nauczyciela nie kontroluje ani nie rozlicza z efektów pracy pozostaje bredzeniem ...

    Odpowiedz
  • Plb(2013-09-26 14:56) Zgłoś naruszenie 00

    Ja też jestem za zwiększeniem wymiaru godzin języków obcych i nauki w grupach maks. 15 osobowych. ALE. Wielu nauczycieli nie umie uczyć. Nie tylko dziecko jest odpowiedzialne za brak chęci nauki a także jego nauczyciel. Poza tym ... proszę pamiętać, że wielu nauczycieli w szkołach nie powinno być ... bo nie potrafią nauczyć. Najpierw weryfikacja przydatności do zawodu a potem dopiero zmiany i podnoszenie pensum i zarobków...

    Odpowiedz
  • Nau.(2013-09-21 07:54) Zgłoś naruszenie 00

    Kto wie...

    Na Giertycha też wszyscy narzekali, ale z perspektywy czasu było o niebo lepiej w edukacji niż teraz.

    Odpowiedz
  • Plb(2013-09-23 09:52) Zgłoś naruszenie 00

    Widzę, że nauczyciele z postulatów Palikota jedynie zaakceptowaliby podwyżki. Otóż w Europie już średnio pensum wynosi około 26 lekcji (naszych 45 minutowych). Więc podwyżka pensum = podwyżka wynagrodzenia - super. Czas pracy 8 godzinny dla nauczyciela i dla ucznia - SUPER. W domu nauczyciel i uczeń w końcu odpoczną. Nauczyciel biedny nie będzie poprawiał stosów kartkówek i sprawdzianów (zwłaszcza WFiści) a uczeń będzie miał czas na spędzanie czasu z rodzicami.

    Do 3.
    Ja chcę aby polska szkoła w końcu uczyła skutecznie i język angielski nie był tylko uczony a także aby uczniowie się go nauczyli na takim poziomie, aby mogli kontynuować naukę poza granicami kraju. Chciałbym aby dano nam taką wiedzę, co jest standardem w Europie, aby młody człowiek mógł elastyczniej podchodzić do planowania swojej przyszłości i w końcu abyśmy przestali być zaściankiem Europy... Dzięki m.in. edukacji

    Odpowiedz
  • dumne oczko(2013-09-22 19:33) Zgłoś naruszenie 00

    Rozumiem, że praca nauczyciela musiałaby wynieść nie 40 godz. tygodniowo, ale 60? Tak by się stało przy podwyżce pensum. Nauczyciel nie może wiecej pracować, niz jest to w KP.

    Odpowiedz
  • Palikot = dziwak?(2013-09-21 19:49) Zgłoś naruszenie 00

    Jaki % dzieci emigruje po gimnazjum 0,1%?, pewno nie więcej.
    Dzieci na świetlicy szkolnej siedzą tylko tyle ile muszą, do przyjścia pierwszego rodzica z pracy, one tęsknią za powrotem do domu, też należy się im odpoczynek. Mogą coś odrobić lekcji ile zdążą, resztę w domu, nie można nakładać na nich jakichś sztywnych rygorów.
    Nauczyciele nie zarabiają obecnie mało, jeżeli podwyżki to np. za podniesienie pensum do np. 25 godz tygodniowo.

    Odpowiedz
  • xxx(2013-09-20 19:09) Zgłoś naruszenie 00

    Belfry już lecą głosować na Palikota :)

    Odpowiedz
  • Podstawowy warunek(2013-09-23 11:05) Zgłoś naruszenie 00

    USUNĄĆ MODŁY Z BUDŻETÓWKI, WYSTĄPIĆ Z KONKORDATU /to wstyd w XXIw./ - 10 MLD ZŁ PRZEZNACZYĆ NA POSTĘP TECHNICZNY I ROZWÓJ KRAJU.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane