Nauczyciele nie potrafią uczyć matematyki w najmłodszych klasach

autor: Artur Grabek20.02.2012, 07:14; Aktualizacja: 20.02.2012, 11:41

Problemy z logicznym i kreatywnym myśleniem, tabliczką mnożenia oraz trudność w wykorzystaniu wiedzy matematycznej w praktyce – to najczęstsze kłopoty najmłodszych dzieci z nauką tego przedmiotu ścisłego. Eksperci są bezlitośni – to wina nauczycieli, którym wydaje się, że potrafią uczyć maluchy z klas I – III.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (68)

  • zdruzgotana(2012-09-28 22:44) Zgłoś naruszenie 10

    Dziwne -co takiego się stało że ten sam "niedouczony"waszym zdaniem nauczyciel uczył skutecznie , a dziś jest matołem dydaktycznym , bo nie potrafi nauczyć liczyć w zakresie 20 z rozszerzeniem do 100 .OBUT ma być miarą pracy nauczyciela ? Nie da się ocenic zespołu czynników , które sprawiły , że mamy taką sytuacje. Obserwuję ten proces od lat i krótko powiem -reformy są nieprzemyslane , nauczyciele absolutnie nie mają wpływu na zmiany , które zachodzą w oświacie. Ramówka w I klasie to 17+1 informatyka . Nauczyciel ze skóry wychodzi- brak spójności (program podręczniki testy )Kiedys miał sukcesy , metody sprawdzone ,specjalne dla małych dzieci (przedmiotowcy uczą innymi metodami ) a efekt?i jeszcze nadopiekuńczy , ambitniejszy niż samo rodzic , który nie zawsze ma czs , by porozmawiać z dzieckiem o tym , co pod nosem , bo serial ważniejszy lub zakupy w markecie. Zanim ocenicie innych sami spójrzcie w lustro .Jakie mamy dzieci jacy są dorośli ...

    Odpowiedz
  • Kaśka(2012-02-21 20:44) Zgłoś naruszenie 00

    Zawsze do wyboru jest szkoła prywatna. Uczą tylko fachowcy. W klasie jest 5 dzieci. Można też poprosić, żeby nakarmili dziecko, uprali ubrania i poczytali do łóżka. Rodzice niech tylko płodzą! Mogą też mieć pretensje do nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej z państwowych szkół za geny , które przekazali swoim dzieciom i brak zainteresowania ich rozwojem.

    Odpowiedz
  • nauczyciel(2012-02-20 16:59) Zgłoś naruszenie 00

    co za przestarzały artykuł...
    Już dawno na studiach są takie moduły to po pierwsze a po drugie to dajcie więcej czasu dzieciom na siedzenie i pykania bez celu w cyferki na ekranie komputera, to na pewno będą dzieci myśleć lepiej racjonalnie i rozwiązywać zadania tekstowe, które są życia wzięte używane na każdej lekcji matematyki. Proponuje więcej jeszcze książek, gdzie trzeba tylko pokolorować ilustracje, najlepiej na chybił trafił, żeby dziecko się za bardzo myśleniem nie przemęczyło

    Odpowiedz
  • Milena(2012-02-20 17:05) Zgłoś naruszenie 00

    W takim programie z matematyki powinny być podstawy oszczędzania, widać to dobrze w czasie kryzysu - konsumpcjonizm posunięty za daleko. A gdzie oszczędności? Lokaty, fundusze> Przecież nie można żyć cały czas na kredyt... Tego w szkołach jakoś nie uczą...

    Odpowiedz
  • matematyk(2012-02-20 17:09) Zgłoś naruszenie 00

    Do Olgi. Po tym co kończysz to masz szansę się sprawdzić w wykładaniu chemii w Biedronce .Życzę powodzenia.

    Odpowiedz
  • nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej(2012-02-20 19:11) Zgłoś naruszenie 00

    Nie lubię matematyki i dlatego staram się jak potrafię zachęcić, wytłumaczyć i zrobić wszystko, żeby moi uczniowie nie bali się i lubili matematykę.

    Odpowiedz
  • Fanka z Olsztyna Pani Profesor i Pani ewy Zielińsk(2012-02-20 20:00) Zgłoś naruszenie 00

    To prawda, że nauczyciele wczesnej edukacji nie są przygotowani do uczenia matematyki w przedszkolu i szkole, chyba, że mają zajęcia z Panią Profesor Edytą Gruszczyk- Kolczyńską lub trafili na warsztaty z Dziecięcej matematyki do Pani Ewy Zielińskiej. Jest bardzo dużo artykułów, książek ww. Autorek o tym jak uczyć matematyki w przedszkolu i klasach I-III. Od wielu lat współpracuję z tymi Paniami, które napisały najlepsze programy, prowadzą wykłady, zajęcia pokazowe, uczą nauczycieli jak pracować z dziećmi na kilku poziomach. Uczą jak pracować z dziećmi, które wolniej się rozwijają i z tymi, które są uzdolnione matematycznie. Proszę wpisać w googlach te nazwiska i poczytać na ten temat. Zainteresowanych nauczycieli, rodziców odsyłam na warsztaty. Metody i formy pracy tych Genialnych Kobiet, które od lat ze sobą współpracują są rewelacyjne. Pomoce są ogólnie dostępne i proste do wykonania. Dzieci w moim przedszkolu uwielbiają matematykę, sześciolatki liczą, rozwiązują zadania z treścią, a ostatnio nauczyły się mnożenia dodając w pamięci. Oczywiście zależy to też od nauczycielek , które pracują w moim przedszkolu. Wszystkie uczestniczyły w warsztatach prowadzonych przez Pania Ewę Zielińska Wiele z nich jak również rodzice mieli możliwość uczestniczyć w wykładach Pani Profesor. U nas dzień bez matematyki jest dniem straconym. Większość dzieci ma rozpoznane uzdolnienia matematyczne. To zasługa głównie Pani Profesor i Pani Ewy Zielińskiej. Pani Ewa Zielińska jest znana prawie we wszystkich olsztyńskich przedszkolach, bo w wielu była i uczyła nauczycielki jak uczyć matematyki zgodnie z programami Pani Profesor Edyty Gruszczyk- Kolczyńskiej. Dzięki możliwości współpracy z tymi Genialnymi Pedagogami lubimy matematykę, lubimy uczyć dzieci, bo mamy ogromną satysfakcje. Wiem, że takich przedszkoli nie tylko w Olsztynie jest wiele.

    Odpowiedz
  • zniesmaczony(2012-02-20 20:41) Zgłoś naruszenie 00

    ale bzdury i w artykule i postach, ludzie jeżeli dziecko nie wkuje na pamięć tabliczki mnożenia to i najlepszy pedagog matematyk mu nie pomoże. Jeżeli rodzic nie przypilnuje dziecka to będzie miał problem, a Ci wszyscy którzy piszą o oszczędzaniu, hahaha niby z czego oszczędzać, jak od 1 do 1 nie wystarcza na podstawowe produkty, no tak kobiet zamiast podpasek mogą kupić watę lub najlepiej drzeć stare łach i suszyć po strychach, a dzieciaki zamiast pić mleko i jeść produkty jak najmniej przetwarzane powinny być karmione najtańszymi produktami tesco, szok

    Odpowiedz
  • Ewa_W(2012-02-20 20:50) Zgłoś naruszenie 00

    Odkrycie na miarę Nobla ;/ Widać to było gołym okiem, kiedy moje pierwsze dziecko poszło do pierwszej klasy 18 lat temu, dlatego musiałam zachować czujność, żeby szkoła nie zrobiła mu krzywdy, przynajmniej w ramach nauczania matematyki. Trzymałam rękę na pulsie. Już wtedy uczono teorii zbiorów i logiki, której nie rozumiały nauczycielki nauczania początkowego, nigdy się tego nie uczyły, a musiały uczyć dzieci. A podając bzdurne rozwiązanie zadania utwierdzały je w przekonaniu, że matematyka jest trudna i nie da się jej zrozumieć. To powinno być karalne, układanie takich chorych programów i eksperymentowanie na żywym organizmie.

    Odpowiedz
  • o_literis(2012-02-20 22:27) Zgłoś naruszenie 00

    cyt "Co więcej, w raporcie czytamy, że istnieją obawy, iż przyszli nauczyciele matematyki mogą przyczynić się do powstania blokad poznawczych i emocjonalnych uczniów o niskich umiejętnościach matematycznych lub tych z grupy uzdolnionych."
    a konkretniej? na czym polegają te obawy? i o jakich nauczycielach mowa? pedagogiki, nauczania wczesnoszkolnego czy matematyków. pogubiłam się pomocy.

    Odpowiedz
  • babcia(2012-02-20 23:55) Zgłoś naruszenie 00

    I oni chcą do szkoły posyłać 5-6 latków? Proponuję nazwę "przedszkole" zmienić na nazwę "szkoła przed-szkolna" i nadal prowadzić naukę na poziomie "0" .I jaka oszczędność, bo nie trzeba przystosowywać szkół do tych maluchów (place zabaw, łazienki, jadalnie itp), wszystko jest w przedszkolu.

    Odpowiedz
  • tik(2012-02-21 08:37) Zgłoś naruszenie 00

    Programy , a zwłaszcza podręczniki są denne. Ja zawsze byłem matematykiem z zamiłowania. Zbiory zadań Kartasińskiego i z matematyki wyższej przeorałem w całości. Dziś, jak pomagam wnukom i oglądam te podręczniki i ćwiczenia, to jestem załamany. Matematyko broń się przed idiotami.

    Odpowiedz
  • TOLEK(2012-02-21 09:12) Zgłoś naruszenie 00

    Bzdury piszecie co niektórzy!to dzieci są tak wychowywane przez rodziców teraz, że nie muszą słuchać na lekcjach!mam trzech synów , wszyscy są bardzo dobrzy z matematyki, najstarszy studiuje matematykę, drugi informatykę i naprawdę jest dobry z matmy a trzeci chodzi do gimnazjum i co prawda nie ma 6 ale 5 z matematyki> ważne są początki , podstawy jeżeli dziecko nie załapie podstaw to później trudno mu będzie uczyć się matematyki rozszerzonej.

    Odpowiedz
  • Uczyciel private(2012-02-21 12:11) Zgłoś naruszenie 00

    hehehe, następny rzetelny artykuł o nauczycielach, hehehe, farsa!

    Odpowiedz
  • komentarorrrrr(2012-02-20 18:59) Zgłoś naruszenie 00

    1. W klasach 1-3 szkoły podstawowej nie uczą absolwenci matematyki - jest to nauczanie początkowe, zintegrowane (jeden nauczyciel uczy wszystkiego - czasem nawet języka obcego i podstaw technologii informacyjnej)
    2. absolwenci pedagogiki nie uczą konkretnych przedmiotów

    Szkoda, że poziom merytoryczny współczesnych artykułów prasowych oraz elementarne zasady etyki dziennikarskiej to przeszłość...

    Odpowiedz
  • Małgorzata(2012-02-21 15:40) Zgłoś naruszenie 00

    Nie zgadzam się z tą opinią .Dzieci które uczę bardzo lubią matematykę i chętnie rozwiązują zadania.Wiec Panie Grabek nie zgadzam się z pańską opinią. Zresztą szkoła jeśli chodzi o poziom 1-3 bardzo dobrze wypada z tego przedmiotu. Dzieci ten przedmiot uwielbiają!!!

    Odpowiedz
  • oda(2012-02-21 21:45) Zgłoś naruszenie 00

    ZALEŻY od nauczyciela,przeważnie odwalają robotę i tyle.

    Odpowiedz
  • Kasia(2012-02-20 15:47) Zgłoś naruszenie 00

    Co do książek to często są niedostosowane do wieku uczniów ale rzadko zdarzają się nauczyciele z pasją, którzy nauczyć jak najlepiej. Jestem nauczycielką i wiem co mówię nauczycieli z prawdziwego zdarzenia znam kilku, a nam bardzo wielu.

    Odpowiedz
  • korina(2012-02-22 12:44) Zgłoś naruszenie 00

    Ale bzdury. Już pisałam. Zamknąć szkoły, wyrzucić wszystkich nauczycieli.

    Odpowiedz
  • gostek(2012-02-22 13:05) Zgłoś naruszenie 00

    Skoro państwo polskie przeznacza na naukę matematyki 4 h, a na naukę religii 2 h tygodniowo, to o co chodzi. A ile zostaje z tych 4 h. Co chwila próby bo przecież zajęcia artystyczne są, ale nie na próby, zawody sportowe, wycieczki, uroczystości, rekolekcje. Średnio zostaje 3 h tygodniowo w skali roku. No to teraz porównajmy zakres materiału z matematyki i poziom jego trudności oraz z religii. Wniosek jest prosty - stawiamy na kształcenie przykładnych katolików, którzy niekoniecznie mają umieć liczyć.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane