statystyki

Komentarz do ustawy Karta nauczyciela: Dodatki do pensji, limit czasowego zatrudnienia (cz. 2)

autor: Leszek Jaworski19.12.2019, 08:20; Aktualizacja: 19.12.2019, 08:20
Kolejną nowością, którą omówimy w niniejszym komentarzu, jest wprowadzony limit czasowego zatrudnienia nauczycieli.

Kolejną nowością, którą omówimy w niniejszym komentarzu, jest wprowadzony limit czasowego zatrudnienia nauczycieli.źródło: ShutterStock

Jedną z kompetencji jednostek samorządu terytorialnego jako organów prowadzących szkoły jest ustalenie wysokości i warunków przyznawania dodatków do pensji nauczycieli. Po raz pierwszy ustawodawca ją ograniczył. Odgórnie ustalił bowiem minimalną wysokość dodatku za sprawowanie funkcji wychowawcy klasy. Od 1 września 2019 r. nie może być ona niższa niż 300 zł. Rozwiązanie to, wprowadzone komentowaną ustawą z 13 czerwca 2019 r. o zmianie ustawy – Karta nauczyciela oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1287; dalej: ustawa zmieniająca), wywołało więcej kontrowersji. Otóż w nowym art. 34a Karty nauczyciela (dalej: KN) określono, że dodatek ten przysługuje za wychowawstwo klasy. Funkcję wychowawcy wykonują także przedszkolanki. Sęk w tym, że w przedszkolach nie ma klas, a są oddziały. Czy zatem ten dodatek należy się nauczycielom w tych placówkach? Spory na ten temat miała uciąć nowelizacja rozporządzenia wykonawczego, w której minister edukacji narodowej wyraźnie wskazał, że tym nauczycielom dodatek również się należy. Czy ta zmiana ucina wszystkie spekulacje? Niestety nie. Przede wszystkim wątpliwości dotyczą tego, czy minimalna wysokość dodatku obejmuje także nauczycieli przedszkoli. Samorząd uważa, że nie. Dlatego w niektórych nowelizacjach regulaminów wynagradzania uchwalonych przez rady gmin nie zagwarantowano dla przedszkolanek tego dodatku w wysokości 300 zł.

U stalenie minimalnej wysokości dodatku za wychowawstwo to niejedyna zmiana wynikająca z komentowanej nowelizacji Karty nauczyciela. Oprócz tego nowela przywróciła ocenę dorobku zawodowego, a także cofnęła zmiany dotyczące np. długości ścieżki kariery zawodowej. Poza tym skrócono okresy pracy w szkole niezbędne do rozpoczęcia stażu na kolejny stopień awansu zawodowego – do dwóch lat pracy przed rozpoczęciem stażu na stopień nauczyciela mianowanego oraz do roku przed rozpoczęciem stażu na stopień nauczyciela dyplomowanego. Nowelizacja zredukowała też staż na stopień nauczyciela kontraktowego do dziewięciu miesięcy (z jednego roku i dziewięciu miesięcy). Zastąpiono również egzamin przed komisją egzaminacyjną na stopień nauczyciela kontraktowego rozmową przeprowadzaną przez komisję kwalifikacyjną. Tym samym w tej kwestii wrócono do stanu prawnego sprzed 1 września 2018 r.

K olejną nowością, którą omówimy w niniejszym komentarzu, jest wprowadzony limit czasowego zatrudnienia nauczycieli. Przypomnijmy, że takie ograniczenie przewiduje ustawa z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1040; ost.zm. Dz.U. z 2019 r. poz. 1043; dalej: k.p.) w art. 25 1 . Wynika z niego, że okres zatrudnienia na podstawie umowy o pracę na czas określony, a także łączny okres zatrudnienia na podstawie terminowych angaży, nie może przekraczać 33 miesięcy, a łączna liczba tych umów nie może przekraczać trzech. Sąd Najwyższy wielokrotnie się wypowiadał, że ten przepis nie dotyczy nauczycieli, gdyż ich pragmatyka zawodowa w sposób zupełny reguluje kwestię podstawy zatrudnienia. Ustawodawca uznał, że możliwość zawierania czasowych kontraktów w jednostkach oświatowych jest nadużywana. Wprowadził więc podobny do regulacji z art. 25 1 k.p. mechanizm limitowania czasu trwania terminowych angaży. Problem jednak w tym, że przyjęte rozwiązanie jest niedoskonałe. Eksperci wątpią, by w praktyce zdało egzamin. Dlaczego? Dyrektorzy szkół będą mogli limit z łatwością ominąć. Otóż zgodnie z art. 10 ust. 12 i 13 Karty nauczyciela okres zatrudnienia na podstawie umowy o pracę na czas określony zawartej w przypadku zaistnienia potrzeby wynikającej z organizacji nauczania, a także łączny okres zatrudnienia na podstawie tych umów między tymi samymi stronami stosunku pracy, nie może przekraczać 36 miesięcy. Do tego okresu wlicza się czasowe umowy, jeżeli przerwa pomiędzy nimi nie przekroczyła trzech miesięcy. Wystarczy więc wydłużyć odstęp między kontraktami, aby przerwać naliczenie tego limitu. Co więcej, nowelizacja wprowadza sporą listę wyjątków, do których wspomniany mechanizm się nie odnosi. Przykładem jest umowa na zastępstwo. Nadal bez żadnych ograniczeń można przez kilka lat zatrudniać nauczyciela na okres nieobecności poszczególnych pracowników.

N ie mniej kontrowersyjna jest zmiana dotycząca odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczycieli. W nowelizacji przyjęto, że gdy czyn narusza prawa i dobro dziecka, nie można poprzestać na karach porządkowych wymierzanych na podstawie art. 108 k.p. Problem w tym, że brak definicji, czym jest dobro dziecka. Pod to sformułowanie można podciągnąć większość zdarzeń, które mają miejsce w szkole. Związkowcy uważają, że rozwiązanie to może być wykorzystywane przeciwko niepokornym nauczycielom. Każdy bowiem czyn może być kwalifikowany jako naruszenie dobra dziecka. Przez to wymierzenie kary porządkowej będzie wyłączone, a konieczne będzie prowadzenie postępowania dyscyplinarnego. I, co ważne, z odpowiednią kwalifikacją czynu będzie się musiał zmierzyć dyrektor szkoły. To on zdecyduje, czy dany przypadek jest naruszeniem dyscypliny pracowniczej, a jeśli tak, to ukarze nauczyciela karą porządkową. Gdy jednak błędnie określi rodzaj przewinienia, sam narazi się na odpowiedzialność. Nowelizacja nakazuje też szefom placówek informować o zdarzeniach, w wyniku których naruszono prawa i dobro dziecka, organ prowadzący i rzecznika dyscyplinarnego. 

K olejną część komentarza opublikujemy 23 stycznia 2020 r.

prawnik specjalizujący się w prawie oświatowym i administracyjnym


Pozostało jeszcze 96% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (14)

  • Rodzic(2019-12-19 21:15) Zgłoś naruszenie 363

    Ciekawe ze wszyscy maja prawo wypowiadania sie na temat placy nauczycieli. Czemu nikt nie mówi o płacy innych zawodów np lekarzy sędziów, kolejarzy itp

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • 01(2019-12-20 14:29) Zgłoś naruszenie 244

    W pierwszej kolejnosci karac rodziców za brak wychowania własnych dzieci. Coraz wiecej mało ogarnietych i leniwych rodziców!!! Za to b. pretensjonalnych!!!

    Odpowiedz
  • Ina(2019-12-20 16:00) Zgłoś naruszenie 244

    Jeszcze tylko troszeczkę czasu upłynie i nie będzie nauczycieli a już na pewno za te pieniądze. No cóż"Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie". Nie ważna wiedza, kultura, liczy się tylko kasa. Tylko wstyd jak taki kasiasty potem gębę otworzy a raczej nie potrafi nic mądrego powiedzieć.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Jana(2019-12-21 07:08) Zgłoś naruszenie 54

    Kto się w, końcu wstawi za nauczycieli którzy pracują w stowarzyszeniach. Pracują za grosze. Dlaczego nikt o nich nie mówi, tylko o nauczycielach z karty, jacy oni biedni. Gdybym pracowała z karty zarabialabym dwa razy tyle.

    Odpowiedz
  • Rrr(2019-12-19 11:55) Zgłoś naruszenie 414

    Zabrać!!!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Ewik(2019-12-20 21:23) Zgłoś naruszenie 414

    Dlaczego NIE ZOSTANIE ZLIKWIDOWANA KARTA NAUCZYCIELA!!!! dość już tych przywilejów. Ja muszę za......lać aby oni mogli słodko żyć i 3 miesiące mieć wakacji!!!!! Tak, 2 miesiące w lecie i 1 miesiąc w ciągu roku oraz 1 ROK na prostowanie zdrowia. To jest GRANDA!!!!!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Agatea(2019-12-20 21:25) Zgłoś naruszenie 315

    Zwolnić tych co chcą strajkować i zrobić szkoły PRYWATNE.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane