Kulisy pracy nauczyciela: Oto dlaczego mają dość i protestują

autor: Karolina Nowakowska10.02.2019, 09:00; Aktualizacja: 10.02.2019, 10:02
Po słowach premiera w internecie zawrzało. Do grup zrzeszających nauczycieli po cichu i nieśmiało mówiących o potrzebie zmian dołączyła kolejna fala pedagogów, zdeterminowanych, by udowodnić premierowi, jak bardzo się myli i jak bardzo krzywdząca jest jego opinia. Do upadłego mogą powtarzać, że pracują dużo i nie tylko przy tablicy, a wystarczy jedno zdanie szefa rządu, by cały ten wysiłek pogrzebać.

Po słowach premiera w internecie zawrzało. Do grup zrzeszających nauczycieli po cichu i nieśmiało mówiących o potrzebie zmian dołączyła kolejna fala pedagogów, zdeterminowanych, by udowodnić premierowi, jak bardzo się myli i jak bardzo krzywdząca jest jego opinia. Do upadłego mogą powtarzać, że pracują dużo i nie tylko przy tablicy, a wystarczy jedno zdanie szefa rządu, by cały ten wysiłek pogrzebać.źródło: ShutterStock

Przeciętny nauczyciel pracuje ponad 47 godzin tygodniowo – dłużej, niż przewidują przepisy prawa pracy. Ale i tak usłyszy, że powinien robić więcej.

wróć do artykułu

KioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowa
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (299)

  • xyz(2019-02-10 09:40) Zgłoś naruszenie 39182

    Z artykułu nie dowiedzieliśmy się całej prawdy o zawodzie nauczyciela. Prawda leży po środku. Stwierdzenie premiera, które oburzyło to środowisko choć skrótowe było prawdziwe. Od dłuższego czasu widać, że część tego środowiska jest zaangażowana politycznie i wszystkie podejmowane działania kontestuje. Podejrzewam , ze gdyby nauczyciele otrzymali podwyżkę wynagrodzenia o którą postulują ii tak protest byłby podgrzewany przez ZNP. Chcę również dodać co mówi się w tym środowisku zawodowym i innych. Podwyżkę jak największą trzeba wyrwać przed wyborami gdyż jak przyjdzie nowy rząd to znów przez kilka lat na nic nie będzie można liczyć.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • Mural(2019-02-10 10:29) Zgłoś naruszenie 16518

    Ostatnio śnią mi się koszmary o pracy. W tym roku na jesieni przejdę na emeryturę po 35 latach pracy. Przypominam sobie, jak prawie podwajałam moje pensum. W misji tworzenia nowych bibliotek w nowych szkołach. Komputeryzując zbiory przed i po pracy. Teraz nie wiem, kim ja właściwie jestem w obecnej szkole: świetlicową, magazynierką, członkiem komisji egzaminacyjnych. W tym roku po paru faktach otworzyły mi się oczy. Moje koleżanki wiedziały, że nie trzeba żenić się z pracą. Ja dopiero teraz. Czytam o tych walkach o podwyżki i wiem, że nawet jak je dadzą, to mnie to nie dotyczy. Dyrektor zaproponował mi pracę po emeryturze, bo nie ma bibliotekarzy z uprawnieniami nawet w Warszawie. I pewno się zgodzę, bo praca bez płatnych nadgodzin, urlopów na poratowanie zdrowia, zwolnień lekarskich, wychowawczych, macierzyńskich nie podwyższyła moich składek. Młodzi nie przyjdą dźwigać pak z podręcznikami, nie utoną w stertach faktur i rozliczeń. Nie będą za darmo zastępować. Co nie znaczy, że się nie pojawiają, by po tygodniu odejść. Szkoda życia, jest teraz tyle zawodowych możliwości. W moich latach po studiach to dyplom decydował, gdzie będę pracować. Gdy podejmę pracę na emeryturze/15 godzin z 30, 20 czy 25/ podejdę do tego na zimno: to dla kasy. I żaden uczeń nie powie mi, jak go będę uciszać w czytelni: jak się nie podoba, to można zmienić pracę. Będę ponad to.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • była nauczycielka(2019-02-10 11:46) Zgłoś naruszenie 15831

    Opinia Pana Premiera o pracy nauczyciela to tak jakbym słyszała wypowieddź pani kasjerki np. na dworcu PKP (przepraszam). Wypowiedział się p. Premier jak pospolity facet. Na lekcję nauczyciel musi iść przygotowany, tam wszystko musi być policzone jak kroki w balecie. Nauczyciel nie ma sekretarki, gońca, osoby wspomagającej, kogoś kto mu podsunie coś gotowego. Widzimy Pan Premier ma służbowy samochód, ochronę i wiele innych wsparć., a praca na każdym odcinku jest taka sama

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Nauczyciel(2019-02-10 11:56) Zgłoś naruszenie 44254

    Hahaha 18 x 45 minut w tygodniu i narzekają, ja uczę w prywatnej szkole mam 40 h tygodniowo i nikogo nie interesuje kiedy sprawdzam pracę itd, zarabiam połowę tego co nauczyciel w szkole publicznej. Jestem nauczycielem historii, jeżeli komuś nie podoba się praca w publicznej szkole niech zrezygnuje chętnie go zastąpie. Mnie zwolnili 12 lat temu po 15 latach pracy bo zlikwidowali szkołę i do teraz nie mogę znaleźć pracy w państwowej szkole. Gdy pracowałem jeszcze 12 lat temu pensje nie były dobre, ale teraz jak widzę, że dyplomowany (każdy nauczyciel po 8 latach pracy) dostaje na rękę z 13 średnio prawie 5 tys. to mnie szlag trafia z tym narzekaniem. Nie chcecie nie pracujecie, jest wielu bezrobotnych nauczycieli z większym stażem, którzy was zastąpią.

    Pokaż odpowiedzi (22)Odpowiedz
  • Dorota(2019-02-10 12:48) Zgłoś naruszenie 34206

    Nauczyciele nigdy nie dostali takich podwyżek jak teraz... Nie wiem o co te narzekania.

    Pokaż odpowiedzi (6)Odpowiedz
  • Maciej(2019-02-10 12:50) Zgłoś naruszenie 25160

    Nie mówię, że nauczyciele nie zasługują na podwyżki, ale zamiast wojenek, postawiliby na logiczny dialog. Rząd już zdecydował, że dostaną więcej. Czas się uspokoić i wrócić do pracy. A nie groźby i szabelka w dłoń.

    Pokaż odpowiedzi (5)Odpowiedz
  • Mama ucznia(2019-02-10 12:53) Zgłoś naruszenie 4987

    Nauczycieli trzeba docenić, ale coraz bardziej wydaje mi się, że niektórzy z nich, szczególnie ze związków, wykorzystują innych do walki politycznej na rzecz opozycji.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Malwina(2019-02-10 13:11) Zgłoś naruszenie 28172

    Nadzwyczajna kasta ludzi ci nauczyciele i same przywileje. Magistra za 40h tygodniowo nie zarabiają co ci za 18h tygodniowo i nie strajkują a pracują z uśmiechem i chęcią.

    Pokaż odpowiedzi (6)Odpowiedz
  • Kris(2019-02-10 13:17) Zgłoś naruszenie 29185

    Jak się nie podoba to niech wielcy nauczyciele zmienią pracę i nie będą mieli problemów.

    Pokaż odpowiedzi (9)Odpowiedz
  • Bert(2019-02-10 13:19) Zgłoś naruszenie 62217

    Te narzekania, które wychodzą od nauczycieli, mogliby podnieść równie dobrze pracownicy ze 100 innych grup zawodowych. Sęk w tym, że jest to grupa uprzywilejowana od lat, nienawykła do przyjmowania krytyki i zwyczajnie rozbisurmaniona. (Przepraszam tych nauczycieli, którym rzeczywiście należy się szacunek i lepsze zarobki, a którzy niestety stanowią mniejszość w tym zawodzie.)

    Pokaż odpowiedzi (8)Odpowiedz
  • Pamelka(2019-02-10 13:31) Zgłoś naruszenie 46217

    Powinni pracować po 40h tygodniowo całym rokiem to wtedy doświadczyli y co to praca a nie notorycznie wolne i jeszcze im mało i mało wszystkiego...

    Pokaż odpowiedzi (15)Odpowiedz
  • x(2019-02-10 13:43) Zgłoś naruszenie 13975

    Jeśli tak to powinno się wprowadzić OBOWIĄZKOWE przebywanie nauczycieli 40 godzin w szkole ( w tym 18 dydaktyczne) Cały ten ogrom TYTANICZNEJ pracy nauczycieli powinien być wykonywany w murach szkoły. Początek o 7:00 przygotowanie do lekcji a potem do 15 (całe te "pomiary" itd.) Wtedy nie byłoby żadnych wątpliwości co do czasu pracy.

    Pokaż odpowiedzi (28)Odpowiedz
  • Dana(2019-02-10 13:44) Zgłoś naruszenie 04

    W moim nauczycielskim środowisku tego się nie mówi.

    Odpowiedz
  • p-nik(2019-02-10 13:44) Zgłoś naruszenie 2682

    Piszą nauczyciele, że polska szkoła jest tania. Przepraszam a gdzie nauczyciele chodzili do szkoły?

    Odpowiedz
  • Barbara(2019-02-10 13:53) Zgłoś naruszenie 34185

    Niech wezmą się za robotę po 40h tygodniowo i bez wakacji!

    Pokaż odpowiedzi (8)Odpowiedz
  • rodzic(2019-02-10 13:54) Zgłoś naruszenie 25110

    Wykurzyć ze szkoł pedagogów wspomagających. To tylko wydatek, zero porzytku. W ten sposób szkoła zyska więcej pięniedzy. Zawód tylko modny, ale nie dający żadnej wspomogi dla dzieci.

    Pokaż odpowiedzi (13)Odpowiedz
  • Ewa(2019-02-10 13:55) Zgłoś naruszenie 27203

    Dostali pracę po znajomości i jeszcze im źle 18h tygodniowo. Litości

    Pokaż odpowiedzi (9)Odpowiedz
  • Łobuz(2019-02-10 13:55) Zgłoś naruszenie 26131

    Nauczyciel z czasem nabiera doswiadczenia i jego praca napewno noe trwa ponad 40h tygodniowo, a do twgo z każdym rokiem trwa krócej dzieki zebranemu doświasczeniu czyli jego stawka godzinowa nawet bez podwyzek rośnie

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Aaa(2019-02-10 14:06) Zgłoś naruszenie 38185

    Od kiedy pamiętam nauczyciele wiecznie narzekają. Każdy ma ciężko i musi sobie radzić bez dodatkowych profitów w formie wolnego. Popularne jest w tej grupie zawodowej jest praca w kilku szkolach- więc co się dziwić że czasu mają mało. Fakt najgorzej mają ci co zaczynają bo muszą się wykazac, przygotować do lekcji i kasa mizerna. Ale jak już się osiągnie wyższe stopnie to jest już mniej pracy. Często zamiast prowadzić lekcje robi się tzw. luźna lekcje że każdy robi co chce luba przeczytać jakiś temat który i tak nie zostanie przerobiony. A nauczyciel co robi? Sprawdza pracę lub inne czynności które niby robi po pracy. Nie narzekajcie! Zmieńcie zawód jak wam tak źle

    Pokaż odpowiedzi (9)Odpowiedz
  • Zyta(2019-02-10 15:28) Zgłoś naruszenie 1135

    Szanowna kasto przestań narzekać bo tylko nieudacznicy narzekają. Nadeszły czasy że trzeba być przygotowanym na zmianę zawodu. Myślę, że z tak wybitnym wykształceniem nie będzie problemu znaleźć coś nowego za lepsze pieniądze.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane