Autopromocja

Gmin nie stać na bezpłatne przedszkola

Przedszkole
PrzedszkoleShutterStock
29 maja 2017

Samorządy coraz więcej wydają na oświatę i mało którą gminę stać na taki gest jak stolicę, która zdecydowała się zwolnić rodziców przedszkolaków z opłat - mówi w wywiadzie dal DGP Tadeusz Kołacz, zastępca burmistrza Chrzanowa, były wieloletni naczelnik wydziału oświaty w urzędzie miasta.

2958044-tadeusz-kolacz-zastepca-burmistrza.jpg
Tadeusz Kołacz, zastępca burmistrza Chrzanowa, były wieloletni naczelnik wydziału oświaty w urzędzie miasta

Warszawa jest gminą bardzo bogatą, zatem kto bogatemu zabroni? Natomiast dla wielu samorządów finansowanie zadań edukacyjnych jest największym obciążeniem budżetu gminy, a niestety w drugiej połowie roku trzeba będzie sporo pieniędzy dołożyć do oświaty kosztem innych zadań. Jest to konsekwencją niedających się jeszcze precyzyjnie policzyć kosztów realizowanej reformy oraz wprowadzenia od września obowiązku przyjęcia do przedszkola wszystkich chętnych dzieci z gminy.

Podstawa programowa realizowana jest przez pięć godzin dziennie. Jeżeli gminę stać, może to rozszerzyć. Warto przypomnieć, że rodzice płacą wyłącznie za dodatkowe godziny fizycznego przebywania dziecka w przedszkolu, za nieobecności zwraca się im tę przysłowiową złotówkę za godzinę.

To jest możliwe. Ludzie zazwyczaj korzystają z udzielanych im przywilejów. Póki co nie ma takiego pomysłu. Jeśli MEN zdecyduje się wprowadzić takie rozwiązanie, to mam nadzieję, że zapewni na ten cel pieniądze, które zrekompensują zwolnienie rodziców z opłat za przedszkole.

Jest to możliwe, ale trudne w realizacji. Za pięć godzin podstawy programowej rodzice nie płacą nic. Później – złotówkę za godzinę opieki i zajęć w przedszkolu. Nie można płacić dwa razy za tę samą godzinę, więc dodatkowe zajęcia prowadzone przez firmy zewnętrzne mogą się odbywać po zakończeniu oficjalnych zajęć przedszkolnych. Dla wielu rodziców ważne jest, aby dzieci miały w przedszkolu dostęp do różnego rodzaju dodatkowych zajęć. Niestety samorządy nie mogą im tego zagwarantować.

Wcześniej rodzice ponosili wyższe opłaty za dodatkowe godziny pobytu dzieci w placówce. Gdy przepisy ograniczyły te opłaty do złotówki za godzinę, dopłata rządowa w najlepszym stanie wyrównała różnicę. A wyższa subwencja na sześciolatki i tak jest niższa niż subwencja dla sześciolatków w klasie pierwszej szkoły podstawowej. W efekcie zmiana nie jest dla samorządów na plus.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.