« Powrót do artykułu

Niska zdawalność na egzaminie notarialnym. "Kandydaci nie potrafią czytać ze zrozumieniem"

Jedynie 28 proc. przystępujących do egzaminu notarialnego otrzymało ocenę pozytywną. Choć egzamin był łatwiejszy niż w latach poprzednich, zdający mieli problem z właściwą interpretacją przepisów – wyjaśnia Tamara Żurakowska, członek Rady Notarialnej.

umowa prawo prawnik

żródło: ShutterStock

Tegoroczną nowością był również zmieniony system oceniania każdej egzaminu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (32)

  • Jan(2015-10-14 09:40) Zgłoś naruszenie 70

    Czemu Pani nie dodała że kwiat notariatu ( komisja układająca pytania) w pierwszym kazusie sam zrobił bĺąd w odpowiedziach.

    Odpowiedz
  • Zbyszek K(2015-10-14 23:02) Zgłoś naruszenie 70

    Pani Tamara Żurakowska, członek Rady Notarialnej - jest jednocześnie opiekunem dydaktycznym aplikantów, więc ma wpływ na ich szkolenie. Przykro mi słyszeć takie stwierdzenie z ust "pedagoga". To raczej sarkazm i brak smaku, w którym Pani notariusz gustuje ostatnimi czasy. Pani notariusz - czy w programie nauczania bądź szkolenia aplikantów zdarzają się takie kazusy jak na egzaminach ? Ja takich nie widziałem. Wszyscy wiedzą, że ten egzamin zdają ci co znają pytania - zagadnienia bądź mają dobrze sytuowanych rodziców a pozostali muszą liczyć na okruchy szczęścia.

    Odpowiedz
  • notar(2015-10-20 09:55) Zgłoś naruszenie 50

    Egzaminy 2012,2014,2015 to po prostu skandal za który pośrednio odpowiada MS ...i te ciągłe tłumaczenia samorządu notarialnego najpierw winny był nabór w 2009 zbyt duży, w 2014 winą było nie odbywanie aplikacji na etacie przez aplikantów a teraz to brak umiejętności czytania...:) a w pierwszym akcie to komisja nie znała prawidłowego rozwiązania (trzeba było aneks tworzyć...! wstyd i skandal!) a w drugim akcie to niech pani notariusz nie twierdzi że statut Sp K.A to taki codziennie pojawiający się akt not. w kancelariach...Po prosty skandal...! Ziobro wróć i pogoń to towarzystwo wzajemnej adoracji...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Zarato(2015-10-18 20:11) Zgłoś naruszenie 30

    W mojej okolicy bylam u 12 notariuszy zapytać o etat żaden z nich nie miał aplikanta i każdy miał tę samą śpiewkę że ma za mało miejsca aby przyjąć aplikanta .Wiem jakie zarobki mają notariusze a wiem jakie adwokaci czy radcy sorry ale tu niema czego porównywać.Notariusze są łapczywi na kasę i tyle w temacie

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Kato34(2015-10-14 11:02) Zgłoś naruszenie 30

    Zastanawiające jest,że ludziom wykształconym nie wstyd opowiadać takich bredni! Złe nauczanie na studiach,a aplikacji adwokaci i radować to inne studia chyba kończą, bo zdawalnosc jest na poziomie 70-80%! Takie wyniki są zasługą egzaminujacych i i ich osobistymi intencjami, a nie dbaloscia o kogokolwiek,bo jak kolega wizytę kolegę to nic już nie widzi, a KRS nie wskazuje na brak elementarnej wiedzy,gdy ma protokół z WALNEGO w SP zoo,tylko po ludzku uważane jest to za przejezyczenie. Zato na egzaminie dostaje się kape. Powinien zostać zmieniony organ przeprowadzając na inny niż tak,który jest zainteresowany jak najmniejsza liczbą zdających.

    Odpowiedz
  • Stary Notariusz(2015-10-14 10:37) Zgłoś naruszenie 30

    Nauka na Uniwersytecie to jedno ,trzeba wrócić do kilku wydziałów prawa a szkolenie na aplikacji i praca w kancelarii to drugie.Jaki jest interes Patrona który ma w osobie aplikanta potencjalnego konkurenta otwierającego kancelarie vis a vis i zabierającego klientów patrona .Dopóki Państwo patrz ;ustawodawca nie zrozumie ,ze notariusz to nie byle jaki prawnik, działający pod godłem Państwa ,żaden działacz gospodarczy tylko quasi sąd -którego praca ma wpływ na życie obywateli ,czasami przez kilka pokoleń i dopóki nie obejmie go swoja ochrona co do liczby kancelarii to przewiduje upadek tego zawodu .Koszt utrzymania kancelarii przeciętnej to około 10 tyś zł - 15 tys .co miesiąc tj. 15 razy taksa po 1000 zł , jak to zrobić gdy pierwszym pytaniem Strony jest ile Pan spuści z taksy notarialnej bo inny to bierze tyle ...Czasami nerwy z dyskusji o kosztach nie pozwalają mieć szacunku do siebie .Przecież taksa za testament 50 zł to śmieszna opłata,kto za taka kwotę chce myśleć o przyszłości ,że jest dobrze zabezpieczona itd .Śmieszne ? nie żałosne.Ale kogo to obchodzi ? Dlaczego u konsula RP za "czynność notarialną" opłata jest w EURO Stary Notariusz

    Odpowiedz
  • abra kadabra(2015-10-23 17:14) Zgłoś naruszenie 30

    Żurakowską znam z zajęć niestety ale się ona myli co do przyczyn tak słabych wyników a raczej nie chce się przyznać dlaczego wyniki są takie a nie inne.
    Deregulacja notariatu to farsa niech wróci Ziobro i zrobi porządek z tą korporacją, jakoś w adwokaci i radcowie mają zdawalność powyżej 70%.
    Ten egzamin kolejny rok to farsa na uwalenie jak największej liczby osób.

    Odpowiedz
  • AN(2015-10-14 22:13) Zgłoś naruszenie 30

    Przykre jest to, że media nie potrafią już obiektywnie podejść do tematu, siejąc propagandowe hasła w ślad za strukturami, którym kreowanie obrazu aplikantów notarialnych - debili bardzo odpowiada, nie biorąc przy tym pod uwagę szeregu innych okoliczności, które składają się na ocenę z egzaminu poza wiedzą, czy tzw. umiejętnością czytania ze zrozumieniem!Żenujące!Obiektywne media to taka sama mrzonka jak sprawiedliwy egzamin notarialny!

    Odpowiedz
  • Anna(2015-10-16 18:50) Zgłoś naruszenie 30

    Droga julio nie pleć głupot sama wiesz że w czasach PBN-ów do nitariatu szli ci którym się nie udało dostać na pozostałe aplikacje.Tak poza tym jeśli ktoś z pozostałych aktów dostaje oceny dobre a zawalił pierwszy akt na którym wyłożyła się sama komisja a w związku z tym w takim np. Gdańsku przepuszczają z błędem a w np. Warszawie już nie to to się nazywa po prostu loteria.A z prawem to ma mało wspólnego.

    Odpowiedz
  • Prawie notariusz(2015-10-15 22:15) Zgłoś naruszenie 32

    Blokowanie dostępu do zawodu "musi" być na poziomie egzaminu notarialnego, ponieważ z uwagi na zły i przestarzały ustrój i system tego zawodu czekałaby go zagłada. Kancelarii będzie coraz więcej, teoretycznie każdy jest równy i jest zakaz reklamy, zatem wpuszczenie do zawodu większej liczby osób skutkowałoby całkowitym upadkiem.

    Natomiast samo ocenianie na tym egzaminie jest arbitralne - zdasz pozytywnie we Wrocławiu, nie zdasz w Poznaniu, bo akurat dany egzaminator uznał, że napisałeś akt nieważny. A same zadania są tak wydumane, że są typową miną na uwalenie. A zatem dopóki nie zmieni się ustrój notariatu, dopóty egzamin zawsze będzie tak wyglądał.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • T1000(2015-10-14 09:17) Zgłoś naruszenie 30

    Korporacja notarialna odpowiedzialność za jakość kształcenia zwaliła oczywiście na uniwersytety. Ludzie płacą grube pieniądze za aplikację a dostają wiedzę, która wystarcza do zdania nietrudnego egzaminu mizernemu odsetkowi zdających. Wszyscy udają, że nie widzą problemu systemowego. Tak to jest jak państwo istnieje teoretycznie i od wszystkiego umywa ręce.

    Odpowiedz
  • Aplikant umiejący czytać ze zrozumieniem(2016-08-10 19:00) Zgłoś naruszenie 20

    Proszę nie robić z ludzi idiotów. Każdy notariusz codziennie robi statut spółki komandytowo-akcyjnej.Dobre. Sam profesor Kidyba zjechał Komisję, za to że dała temat, który w zasadzie teraz nie funkcjonuje w obrocie. Pani Żurakowska żyje chyba w jakiejś alternatywnej rzeczywistości. A do tego ten motyw z wytycznymi do 1 dnia. Śmiech na sali i kpina.

    Odpowiedz
  • T1000(2015-10-26 10:25) Zgłoś naruszenie 20

    W tej korporacji mimo zderegulowania doskonale konserwuje się nepotyzm i kolesiostwo. Tak jak dawniej znakomicie funkcjonują piramidalne kancelarie, które są na pasku deweloperów, spółdzielni i armii pośredników. Inni nie mogą się utrzymać, bo nie są w stanie przełamać tych układów i układzików. W cywilizowanym notariacie nie ma miejsca na takie patologie. Dopóki notariat będzie prowadził szkolenia, a przede wszystkim dopóki nie będzie limitu czynności na kancelarię, nadal będzie kwitła grupa tkwiąca w tym układzie. To nie ma nic wspólnego z wolnym rynkiem, bo to pojęcie ma się nijak do sensu notariatu.

    Odpowiedz
  • WON!(2015-10-14 09:12) Zgłoś naruszenie 20

    mafia podnosi łeb?!?! - PRECZ Z PO!!!

    Odpowiedz
  • Julia(2015-10-16 08:23) Zgłoś naruszenie 22

    Złej baletnicy to i rąbek u spódnicy... Nie trudno się domyślić, które komentarze pochodzą od zdających...
    Jestem notariuszem z czasów, gdy do zawodów ponoć dopuszczane były jedynie "dzieci", a jednak potrafiłam się nauczyć do egzaminu wstępnego i zdać go nie mając żadnych powiązań z kimkolwiek z notariatu czy innego zawodu prawniczego.
    Jako notariusz miałam pod swoją opieką kilku aplikantów. Niestety - naprawdę niewiele nie można zrobić z człowiekiem, który nie potrafi myśleć logicznie, analizować i wyciągać wniosków, a w dodatku popełnia błędy przepisując dane z jakichkolwiek dokumentów... Trochę pokory szanowni Państwo. Nie każdy musi być prawnikiem - kiedyś /zwłaszcza w czasach przed- i tuż po- wojennych/ zostawali nimi najlepsi, najzdolniejsi. W tym zawodzie /jak w wielu innych/ nie wystarczy "chcieć" - nie wszystkiego można się nauczyć.

    Odpowiedz
  • łukasz(2015-10-19 13:24) Zgłoś naruszenie 10

    Jest to przykre, że niektórym się rozdwoiła jaźń i sami ze sobą dyskutują prezentując odmienne opinie na ten sam temat lub szukając dla samego siebie poparcia. Niestety Julia, Anna, Zarato, aro84 i Jan to ta sama osoba co widać z IP. problemem tegorocznego egzaminu jest to, że sam zespół do przygotowania pytań nie znał prawidłowej odpowiedzi gdyż ta do pierwszego aktu zawarta była tylko w jednym komentarzu do KPC i była zasadniczo odmienna od tej zawartej w wykazie odpowiedzi. Gdyby jednak przestrzegać kryterium ważności czynności zdaliby tylko zdający, który do aktu postawili jedynie KURATORA; tak J. Gajda w KRO red. Pietrzykowski 2014 wyd - komentarz do art 157 KRO opiekun odzyskuje prawo wykonywania swych funkcji nie z chwilą ustania przemijającej przeszkody, lecz dopiero z chwilą uchylenia kurateli, kompetencje bowiem jednego z tych przedstawicieli wyłączają kompetencje drugiego (art. 180).

    Odpowiedz
  • Cypis(2015-10-14 22:40) Zgłoś naruszenie 12

    To i tak super że potrafią czytać. Po dzisiejszych studiach w zaocznym Pacanowie 30 lat temu można było trafić tylko do zawodówki.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • opt(2015-10-14 14:37) Zgłoś naruszenie 10

    Nie tylko kandydaci na notariuszy nie potrafią czytać ze zrozumieniem ale również czynni notariusze. Trudno im pojąć ,że stawki ustalone przez ministra sprawiedliwości są stawkami maksymalnymi i podlegają negocjacji. Chcąc zrobić pełnomocnictwo dla siostry do reprezentowania jej w czynnościach w kancelarii notarialnej pani notariusz usilnie starała mi się wmówić, że sprzedaż udziałów w działce to okazanie działki, spisanie aktu sprzedaży, pobranie gotówki, wydanie nieruchomości, więc cztery czynności i za każdą należy się 30 PLN plus wat plus koszt wypisu. Cudowne rozmnożenie czynności - postawiłem na swoim ,że sprzedaż to jedna czynność a jej rozbijanie na elementy to czyste naciąganie klientów.

    Odpowiedz
  • mark(2015-10-15 09:34) Zgłoś naruszenie 01

    Odkąd samorząd stracił uprawnienia do organizowania kolokwium, nikt nie ma możliwości weryfikacji postępów w nauce aplikantów, przez cały okres jej trwania. Dlatego w praktyce wygląda to tak, że ktoś zdaje egzamin wstępny (w praktyce bardzo łatwy), pojawia się wykładach, na których zwykle bawi się komórką (obrażony, że musi przychodzić), u patrona pojawia się raz w tygodniu,by odbębnić kazus, a potem jest zdziwiony, że nie potrafi zdać, w sumie łatwego, egzaminu notarialnego.

    Odpowiedz
  • mikuś(2015-10-18 13:11) Zgłoś naruszenie 00

    Na adwokackiej i radcowskiej jest taka zdawalność bo ludzie wykonujący te zawody potrzebują siły roboczej i zatrudniają aplikantów. A jak wiadomo, codzienna praktyka jest najlepszą nauką. Poza tym egzaminy adwokackie i radcowskie są łatwiejsze. Ktoś kto odbywa aplikację pozaetatową i nie ma ogromnej motywacji nigdy nie nauczy się zawodu. Pan Gowin wymyślił deregulację, rozdrobnił rynek, więc kto ma zatrudnić tych aplikantów i ich nauczyć zawodu skoro kancelarii jest tak dużo że mają po 2-3 klientów tygodniowo - tu aplikant nie jest potrzebny.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!