statystyki

Opłaty za aplikację będą niższe. Jest projekt rozporządzenia

autor: Anna Krzyżanowska27.10.2016, 07:44; Aktualizacja: 27.10.2016, 09:07
prawnik, wymiar sprawiedliwości

Dokumenty zakładają, że wysokość opłaty za aplikacje – tak jak dziś – powiązana będzie z wysokością minimalnego wynagrodzenia za pracę.źródło: ShutterStock

5200 zł – tyle zapłacą aplikanci radcowscy i adwokaccy za naukę w 2017 r. Resort sprawiedliwości przedstawił właśnie projekty rozporządzeń w tej sprawie.

Dokumenty zakładają, że wysokość opłaty za aplikacje – tak jak dziś – powiązana będzie z wysokością minimalnego wynagrodzenia za pracę. Zmieni się jednak współczynnik, za pomocą którego jest ustalana. Dziś w przypadku aplikacji radcowskiej wynosi on 3,1-krotność, a w przypadku aplikacji adwokackiej 3,05-krotność minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalonego na podstawie przepisów ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (Dz.U. z 2015 r. poz. 2008). Według nowych zasad współczynnik wynieść ma – dla przedstawicieli obu samorządów prawniczych – 2,6.

Jak czytamy w uzasadnieniach do projektu, konieczność wydania nowych aktów wykonawczych określających wysokość opłaty rocznej uzasadniona była podwyższeniem (wraz z nowym rokiem) minimalnego wynagrodzenia do poziomu 2 tys. zł.

Bez ruchu ustawodawcy np. aplikanci radcowscy zobowiązani byliby płacić za naukę w 2017 r. 6200 zł, tj. o ponad 450 zł więcej niż w tym roku. Tymczasem, jak podaje Ministerstwo Sprawiedliwości, faktyczny koszt szkolenia aplikanta wyniósł w 2015 r. średnio 5425 zł.


Pozostało jeszcze 24% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • tomaszpiet(2016-10-27 12:42) Zgłoś naruszenie 11

    Na pewno konkurencja wyszkoli ;)

    Odpowiedz
  • ryst(2016-10-29 12:32) Zgłoś naruszenie 00

    PIS strasznie obiecywał uwolnić usługi prawne, uchwalić ustawę o doradcach prawnych. Co z tego wyszło. Ano to samo co ze wszystkich obietnic PIS-u. Czyli zgodnie z rosyjską sentencją: "chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zawsze". Pewnie dlatego tak szybko zapomnieli o magistrach prawa, bo pierwsza bratanica jest adwokatem, pierwszy były zięć jest adwokatem i w ministerstwie sprawiedliwości też jakby więcej adwokatów. Więc można się wypiąć, na tych, których się zwiodło. No ale powoli powoli zbliżają się wybory, i może się okazać, że nowoczesna, KOD albo lewica podniesie postulat uwolnienia rynku dla młodych, i PIS już sam albo i wcale rządzić nie będzie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane