- My jako miasto Gdynia dzielimy potrzeby mieszkańców na proste/podstawowe (ale nie wcale takie łatwe do zaspokojenia) jak transport, drogi, edukacja oraz na potrzeby wyższego rzędu. Kiedyś te ostanie nie były tak istotne – wszystko zależy od pokolenia. Tu należy wymienić wzrost zainteresowania ochroną środowiska i usługami kulturalnymi, sportowymi – mówi wiceprezydent.

- Obecnie to nie magistrat musi pytać mieszkańca jakie są jakiego potrzeby, teraz to on je artykułuje za pomocą nowoczesnych kanałów komunikacji – ale nie tylko. Np. młodzi ludzie formułują zapytania w petycjach. Oczekują przy tym szybkiej reakcji, ale prawo przewiduje na nią odpowiedź w ciągu 30 dni. W komunikacji z mieszańcem ważne jest też zarządzanie emocjami, które często są mocno wyczuwalne - twierdzi Gruszecka-Spychała.

Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni: Młodzi ludzie częściej formułują zapytania w petycjach